Liga Narodów. Polska - Włochy 11.10.2020 r. Biało-czerwoni pokazali możliwości, ale skala trudności idzie w górę

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Fot. Przemysław Świderski
Biało-czerwoni po raz drugi w historii zagrają w Gdańsku mecz o stawkę. W niedzielę zagrają na Stadionie Energa z Włochami o punkty w Lidze Narodów. Początek spotkania o godz. 20:45. Transmisja w TVP 1, TVP Sport i w Polsacie Sport.

Polscy piłkarze rozegrali bardzo dobry mecz z Finami. Choć to było spotkanie towarzyskie i zabrakło kilku podstawowych piłkarzy z Robertem Lewandowskim na czele, to dublerzy pokazali trenerowi Jerzemu Brzęczkowi, że zasługują na zaufanie. A tacy piłkarze jak Sebastian Walukiewicz, Michał Karbownik, Damian Kądzior czy wreszcie Jakub Moder są gotowi już na to, aby grać w podstawowym składzie reprezentacji w meczach o dużą stawkę. Moder pokazał się z bardzo dobrej strony, pomimo młodego wieku bije z niego pewność siebie i nie boi się grać odważnie do przodu. Występ w meczu z Finami zaakcentował asystą, pokazał że świetnie czuje się w grze defensywnej, ofensywnej i potrafi odnaleźć się w każdej sytuacji na boisku. Taką reprezentację oglądało się z przyjemnością i można tylko chwalić. Każdy z piłkarzy dołożył cegiełkę do tego sukcesu, a tacy Moder, Karbownik, Walukiewicz czy Kądzior pokazali, że zdecydowanie warto na nich stawiać i to od zaraz nie tylko w meczach towarzyskich. A "Grosik" to z kolei taki piłkarz, który zawsze grając w drużynie narodowej oddaje na boisku całe serce i znakomicie pokierował grą młodzieży. Robert Lewandowski mógł tylko się cieszyć oglądając grę swoich kolegów. Nawet Karol Linetty pokazał w końcu umiejętności i rozegrał najlepszy mecz w biało-czerwonych barwach. Cieszy, że tak pokazali się młodzi zawodnicy i że reprezentacja ma zaplecze, a Moder może być takim rozgrywającym, jakiego polska piłka potrzebowała.

CZYTAJ TAKŻE: Seksowne polskie sportsmenki w bikini ZDJĘCIA

Z Włochami naszej reprezentacji przyjdzie walczyć o punkty w Lidze Narodów i wynik tego spotkania będzie bardzo ważny w kontekście dalszej rywalizacji w grupie. Po raz drugi kadra zagra w Gdańsku mecz o stawkę. Poprzedni odbył się jeszcze na stadionie przy ul. Traugutta w 1987 roku – w eliminacjach do mistrzostw Europy – a biało-czerwoni tylko zremisowali z Cyprem 0:0. teraz rywal będzie znacznie bardziej wymagający, ale Polacy – już z Lewandowskim w składzie – będą chcieli powalczyć o zwycięstwo. Reprezentacja Italii też postraszyła biało-czerwonych skutecznością, bowiem wygrała towarzyskie spotkanie z Mołdawią 6:0. Nasi piłkarze chcą jednak wygrać z kimś silniejszym jak Finlandia i pozostać w grze o dobry wynik w Lidze Narodów. Selekcjoner nie wyklucza, że podobnie jak w meczu z Finami, drużyna przeciw Italii również może zagrać dwoma napastnikami.

- Nie wykluczam takiego scenariusza, że z Włochami zagramy dwoma napastnikami. Po spotkaniu mamy kolejny materiał do analizy. Cieszę się bardzo, że udało się przełamać Arkadiuszowi Milikowi i Krzysztofowi Piątkowi. To zawodnicy, którzy wielokrotnie udowodnili swoją klasę i zdobywali wiele ważnych bramek dla reprezentacji. Strzelone gole są nagrodą za cierpliwość i pokorę – powiedział Jerzy Brzęczek.

Młodzi zawodnicy przebojem wdzierają się do kadry. Sebastian Walukiewicz zapewne zastąpi pauzującego za żółte kartki Jana Bednarka. Z kolei o kolejnym występie marzą Karbownik i Moder.

- Dla Karbownika był to debiut w drużynie narodowej. Zagrał najpierw na lewej obronie, a później na lewej pomocy i zanotował asystę. Myślę, że w jego wykonaniu było to bardzo dobre spotkanie. Jeśli chodzi o Kubę Modera, miał dobre wejście już na poprzednim zgrupowaniu. Kiedy go zobaczyłem pierwszy raz na treningu, zrobił dobre wrażenie i zanotował niesamowity postęp. W meczu z Finlandią miał kilka dobrych zagrań, był agresywny. Niewykluczone, że zobaczymy któregoś z nich, może dwóch w kolejnym meczu od pierwszej minuty – zdradził trener Brzęczek.

CZYTAJ TAKŻE: Polki niebezpieczne i seksowne. Piękne kobiety walki ZDJĘCIA

Do drużyny wraca Robert Lewandowski, który w tym roku zagra po raz pierwszy w meczu reprezentacji.

- Stęskniłem się za reprezentacją Polski i chłopakami. Bardzo cieszę się, że mogę być ponownie na zgrupowaniu i zagrać w meczach drużyny narodowej. Minęło wiele miesięcy, więc moja radość jest jeszcze większa, że mogę tutaj być. Czeka nas zupełnie inne spotkanie niż z Finlandią. Włosi na dzień dzisiejszy to jedna z najlepszych drużyn w Europie. Na pewno nie będziemy mieli tyle swobody, co w spotkaniu z Finami. Najważniejsze, żeby skupić się na tym, co mamy grać. Trzeba wyprowadzać piłkę, pressować rywala. Zobaczymy na ile przeciwnik będzie nam pozwalał, ale na pewno nie będzie to wiele - powiedział Robert Lewandowski, który w tym roku zagra po raz pierwszy w drużynie narodowej.

"Lewy" show w Monachium. Cztery gole i podwójny jubileusz Roberta Lewandowskiego w meczu z Herthą Berlin

Wideo

Materiał oryginalny: Liga Narodów. Polska - Włochy 11.10.2020 r. Biało-czerwoni pokazali możliwości, ale skala trudności idzie w górę - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie