Michalczewski walczy o napoje "Tiger"

Jacek Klein
Według Dariusza Michalczewskiego, zgodnie z umową z firmą FoodCare, ma on m.in. zagwarantowany wpływ na wygląd opakowania napoju Tiger i istotne zmiany mogą być dokonywane po konsultacji z nim.
Według Dariusza Michalczewskiego, zgodnie z umową z firmą FoodCare, ma on m.in. zagwarantowany wpływ na wygląd opakowania napoju Tiger i istotne zmiany mogą być dokonywane po konsultacji z nim. Przemek Świderski
Do siedziby firmy FoodCare sp. z o.o. wkroczył komornik. Zajął puszki z napojem energetycznym oznaczone znakiem Tiger. To kolejna odsłona sporu producenta z Zabierzowa z mistrzem boksu Dariuszem "Tigerem" Michalczewskim o prawa do marki napoju.

Nakaz zajęcia puszek wydał sąd dla zabezpieczenia powództwa w sporze o prawa do marki, który od dwóch lat rozpatrują Urząd Patentowy oraz krakowski sąd. O zabezpieczenie napojów zawnioskowała Fundacja Darka Michalczewskiego "Równe Szanse" z siedzibą w Gdańsku.

Puszki z napojem energetycznym zostały zajęte w środku kampanii reklamowej napoju Tiger Black Energy Drink. Zajęty przez komornika towar nie może zostać wprowadzony na rynek.

FoodCare zapowiedziało, że zaskarży decyzję sądu.

- Pragniemy poinformować, iż postanowienie to zostanie przez spółkę FoodCare zaskarżone zażaleniem i jesteśmy przekonani, że i tym razem (jest to bowiem już trzecia próba uniemożliwienia spółce FoodCare prowadzenia działalności gospodarczej przez fundację) sąd rozpoznający zażalenie podejmie rozstrzygnięcie uwzględniające wszystkie okoliczności prawne i faktyczne oraz uzasadniony interes prawny spółki FoodCare - napisały władze spółki w komunikacie.

Do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia sprawy spółka nie będzie komentować zaistniałej sytuacji.

Marka napojów energetycznych Tiger na polski rynek trafiła w 2003 r.
Była wspólnym przedsięwzięciem FoodCare i Michalczewskiego. Pięściarz udzielił firmie licencji na wykorzystanie znaku towarowego Tiger oraz swojego wizerunku. Produkt odniósł spory sukces, z czasem zdobywając większe udziały w rynku niż najpopularniejszy do tej pory Red Bull.

Spór o markę rozpoczął się dwa lata temu. Według Michalczewskiego, zgodnie z umową z firmą FoodCare, ma on m.in. zagwarantowany wpływ na wygląd opakowania napoju Tiger i istotne zmiany mogą być dokonywane po konsultacji z nim. Były pięściarz uważa, że firma bez jego wiedzy zarejestrowała znak graficzny wykorzystujący pseudonim Tiger, który został zastrzeżony już w 2001 r. W dodatku wprowadziła także na rynek konkurencyjny napój energetyczny N-Gine. Twarzą nowej marki jest Robert Kubica.

Przeczytaj także:
Wywiad z Dariuszem Michalczewskim
Gruchała i Michalczewski wiosłowali na ergometrze[a/]

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Materiał oryginalny: Michalczewski walczy o napoje "Tiger" - Gdańsk Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie