Mieszkańcy Nowego Portu chcą dalszej rewitalizacji dzielnicy. Remediacja Szańca Zachodniego jeszcze musi poczekać

Redakcja
Konferencja prasowa wiceprezydenta Piotra Grzelaka nt. dalszej rewitalizacji Nowego Portu
Konferencja prasowa wiceprezydenta Piotra Grzelaka nt. dalszej rewitalizacji Nowego Portu Przemyslaw Swiderski
Większość mieszkańców Nowego Portu popiera dalsze plany rewitalizacyjne władz miasta. Chodzi m.in. o realizację projektu Zielona Wyzwolenia, który zakłada m.in. likwidację blaszanych garażów u zbiegu ulic Kasztanowej i Wyzwolenia i budowę w ich miejscu budynku mieszkalnego. Dzięki decyzji z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska możliwa jest remediacja Szańca Zachodniego, jednak on będzie musiał jeszcze poczekać. Władze Gdańska liczą tu na dobrą współpracę z Orlenem. Podczas konferencji prasowej wiceprezydent Piotr Grzelak ponowił deklarację, że miasto nie będzie przedłużać umowy na użytkowanie gruntów spalarni odpadów Port Service.

Wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak przedstawił w środę 09.06.2021 wyniki badań nt. rewitalizacji, przeprowadzonych wśród mieszkańców Nowego Portu.

Badanie zostało przeprowadzone przez socjologów z Uniwersytetu Gdańskiego pod okiem prof. Jarosława Załęckiego. Przepytano 1000 osób spośród ok. 9000 mieszkańców dzielnicy, z których mniej niż 7000 to osoby dorosłe. Możliwość błędu przekracza niewiele ponad 2 proc. Badacze odwiedzili po 200 osób w pięciu częściach Nowego Portu:

  • 1. w rejonie na południe od ul. Wyzwolenia
  • 2. w rejonie na północ od ul. Wyzwolenia (rejon falowca i straży granicznej)
  • 3. w rejonie placu ks. Gustkowicza
  • 4. w rejonie Szańca Zachodniego i zarządu Portu
  • 5. w rejonie przychodni przy ul. Oliwskiej

Zadano 2 pytania. Na pierwsze z nich, o potrzebie dalszych działań rewitalizacyjnych, ok. 97 proc. respondentów opowiedziało się za dalszą rewitalizacją. Drugie pytanie dotyczyło inwestycji, które zdaniem mieszkańców powinny się pojawić w dzielnicy w ramach rewitalizacji. Odpowiedzi wyglądały następująco:

  • - tereny zieleni miejskiej 72,7 proc.
  • - place zabaw dla dzieci 39,3 proc.
  • - obiekty i miejsca sportowe 34,1 proc.
  • - budynki i pawilony usługowo-handlowe 31,5 proc.
  • - miejsca spotkań i integracji mieszkańców 28,4 proc.
  • - nowe budynki mieszkalne 23,9 proc.
  • - inne 3,7 proc.

Mowa tu o ewentualnej likwidacji blaszanych garażów na rogu ulic Kasztanowej i Wyzwolenia. Miałby tam powstać budynek mieszkalny w partnerstwie publiczno-prywatnym. Ponad 67 proc. respondentów opowiedziało się za likwidacją blaszanych garaży w celu realizacji w tym miejscu budynku mieszkalnego z usługami w parterze wraz z zielenią przy ulicy Wyzwolenia. Najmniej zwolenników likwidacji garaży zamieszkuje w rejonach sąsiadujących z zespołem garaży. Różnice w wynikach uzyskanych w poszczególnych rejonach dzielnicy nie są znaczące. Zdecydowana większość respondentów opowiada się za realizacją projektu Zielona Wyzwolenia (84,1 proc.) oraz Szaniec Zachodni (90,7 proc.). Ponad połowa badanych (58,2 proc.) opowiedziała się za rewitalizacją w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Przeciwko było 12 proc.

- Mimo tego, że z rewitalizacji czyli z perspektywy do 2023 roku Szaniec Zachodni musiał wypaść, to jesteśmy zdeterminowani, aby realizować ten projekt. Myślimy o tym, w jaki sposób przekształcić ulice w Nowym Porcie, żeby stworzyć zieloną Wyzwolenia i to też jest cel, który pokazywaliśmy w badaniach - mówił wiceprezydent Piotr Grzelak.

- Sondaż został przeprowadzony na dość dużej grupie - mówił prof. Jarosław Załęski. Dodał, że respondenci przed wyrażeniem głosu w ankiecie, zapoznali się z aneksem, w którym były wizualizacje możliwych inwestycji przygotowane przez Biuro Rozwoju Gdańska. - Ponad 80 proc. mieszkańców widzi pewne zmiany w dzielnicy. Prawie wszyscy opowiedzieli się za koniecznością dalszej rewitalizacji. Zapytaliśmy o akceptację kluczowych inwestycji - rewitalizacji ulicy Wyzwolenia jak również utworzenie parku na terenie Szańca Zachodniego. Jeżeli chodzi o rewitalizację ulicy Wyzwolenia, to odsetek akceptujących kształtuje się na poziomie 84 proc. W kwestii rewitalizacji Szańca Zachodniego odsetek wynosi ponad 90 proc. - mówił naukowiec z UG.

- Cieszę się, że udało się przeprowadzić badania i dopiero po ich przeprowadzeniu i analizie uwag projekt uchwały zostanie przedstawiony Radzie Miasta - mówiła Beata Dunajewska, miejska radna z okręgu nr 1 obejmującego Nowy Port oraz szefowa klubu Wszystko dla Gdańska.

- W okresie powojennym Nowy Port został zaplanowany niefrasobliwie. Część układu drogowego została pomyślana jako układ tranzytowy, przemysłowy. Mieszkańcy zasługują na ulice miejskie, wielofunkcyjne. Chcemy, aby ulice były tak przeprojektowane, aby nie tylko ciężkie samochody, o których układ Wyzwolenia był pomyślany kilkadziesiąt lat temu, czuły się tu bezpiecznie i komfortowo i chcemy, żeby ona tętniła życiem. Bardzo się cieszymy i z dużą nadzieją patrzymy na realizację projektu Zielonej Wyzwolenia - mówiła radna Koalicji Obywatelskiej Anna Golędzinowska, przewodnicząca komisji zrównoważonego rozwoju.

- Chciałbym podziękować za przeprowadzenie badań w naszej dzielnicy. Bardzo cieszą mnie ich wyniki, bo pokazują, że rewitalizacja zaczęła się pojawiać nie tylko na terenach naszej dzielnicy, ale także w głowach mieszkańców. Wszyscy, którzy wzięli udział w badaniu, są za tym, aby nasza dzielnica zmieniała się na lepsze i to jest dla mnie najważniejsze - mówił przewodniczący Rady Dzielnicy Nowy Port Kamil Rychlak.

Wicedyrektor Biura Rozwoju Gdańska Ewa Pielak podsumowała dotychczasowe prace rewitalizacyjne w Nowym Porcie, na które składają się m.in. remont placu Gustkowicza, czy też prace w budynkach, w których działają Fundacja Społecznie Bezpieczni oraz Stowarzyszenie 180 stopni. Poinformowała, że choć Szaniec Zachodni nie zmieścił się w programie rewitalizacji do roku 2023, to jednak Urząd Marszałkowski, który dzieli pieniądze unijne, utrzymał dofinansowanie.

Szaniec Zachodni musiał "wypaść" z planu rewitalizacji do 2023. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wydała w końcu decyzję w sprawie remediacji terenu. Władze Gdańska liczą na współpracę z PKN Orlen - wcześniej przez lata teren należał do CPN-u. Wtedy też doszło do zanieczyszczenia okolicy, a sukcesorem CPN-u jest właśnie Orlen. Beata Dunajewska ma nadzieję, że szefostwo Orlenu weźmie odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez CPN. Prace mogą potrwać 4-5 lat. Władze Gdańska biorą tu pod uwagę partnerstwo publiczno-prywatne z koncernem paliwowym, choć nie kryją nadziei, że Orlen sfinansuje w całości remediację.

- Mamy decyzję Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska o zakresie remediacji. Wiemy, na czym stoimy i wiemy co robić, by Szaniec Zachodni mógł być znowu przeznaczony dla mieszkańców. Po drugie, na niedawnej konferencji informowaliśmy, że zwróciliśmy się do prezesa Daniela Obajka by Orlen, który jest następcą CPN-u, zaangażował się. Taka deklaracja ze strony prezesa Orlenu się pojawiła. Wiceprezydent Alan Aleksandrowicz do takich rozmów będzie przystępować - mówił wiceprezydent Piotr Grzelak.

Obecny na konferencji Łukasz Hamadyk, przewodniczący zarządu dzielnicy Nowy Port, liczy, że miasto będzie dobrze współpracować z Orlenem. Miał jednak zastrzeżenia co do próby badawczej. Jego zdaniem miasto powinno zapytać o zdanie większy odsetek mieszkańców. Twierdził, że o sprawę blaszanych garaży u zbiegu Kasztanowej i Wyzwolenia, pytano głównie mieszkańców starszej części dzielnicy.

- Cieszę się, że RDOŚ wydał taką decyzję, że będzie można będzie pójść do przodu. Jestem przekonany, że polski kapitał Orlen, firma społecznie odpowiedzialna, wkomponuje to w swoje działania CSR-owe. Na pewno będzie to dobre nawiązanie, do tego, co było złe na tym terenie, czyli jego zanieczyszczanie. Jestem przekonany, że rozmowy ruszą w najbliższym czasie, bo deklaracja Orlenu została powzięta. Mam nadzieje, że to wydarzy się jak najszybciej - mówił Łukasz Hamadyk.

Władze miasta pracują nad formalnościami. Wykonywana jest inwentaryzacja przyrodnicza. Złożono wniosek do Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków o prowadzenie badań archeologicznych. Działania te potrzebne są, aby wykonać remediację zgodnie z terminem wskazanym w decyzji.

Wiceprezydent Piotr Grzelak potwierdził też wcześniejsze zapowiedzi, które składał jeszcze prezydent Paweł Adamowicz. Chodzi o Port Service - spalarnię odpadów, która choć jest ulokowana na półwyspie Westerplatte, to jednak mocno daje się we znaki mieszkańcom Nowego Portu.

- Teren należy do Skarbu Państwa. Miasto działa w imieniu Skarbu Państwa i jesteśmy zdeterminowani by umowa zakończyła się w tym okresie, na który została zawarta. Decyzję podejmuje wojewoda, ale my jako miasto Gdańsk zrobimy wszystko, by Port Service już w tym miejscu nie funkcjonował - zadeklarował.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Materiał oryginalny: Mieszkańcy Nowego Portu chcą dalszej rewitalizacji dzielnicy. Remediacja Szańca Zachodniego jeszcze musi poczekać - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie