Na Facebooku walczą o stoczniowe żurawie

Aneta Niezgoda
Aneta Niezgoda
Ponad 300 osób polubiło już profil Żuraw Stoczniowy. Jego ...
Ponad 300 osób polubiło już profil Żuraw Stoczniowy. Jego ... Logan83
Ponad 300 osób polubiło już profil Żuraw Stoczniowy. Jego założyciele chcą zaprotestować przeciwko rozbiórce stoczniowych żurawi.

Obecnie trwa rozbiórka dźwigu, który miał zostać wykupiony przez miasto. Żuraw miał upamiętnić ofiary katastrofy smoleńskiej związanych z "Solidarnością" - Annę Walentynowicz, Macieja Płażyńskiego i Arkadiusza Rybickiego. Gdańscy radni przegłosowali nawet uchwałę, która zezwalała na kupno obiektu. Do transakcji jednak nie doszło.

- Dźwig ten mogliśmy zakupić tylko w ramach ustawy o zamówieniach publicznych - wyjaśniała nam niedawno Teresa Blacharska, Skarbnik Miasta Gdańska. - Niestety, właściciel dźwigu nie dostarczył zaświadczenia z Urzędu Skarbowego o nie zaleganiu w podatkach, bez tego dokumentu nie mogliśmy zrealizować tej transakcji, bo naruszylibyśmy ustawę o zamówieniach publicznych.

Miasto nie wyklucza, że jeśli w przyszłości któryś z dźwigów zostanie wyłączony z produkcji, zostanie on zakupiony.

Żuraw Stoczniowy - akcja na Facebooku

Część osób nie może się jednak pogodzić z niszczeniem żurawi. Na Facebooku założono stronę fanowską, planowane są koncerty i pokazy filmowe w pobliżu złomowanego żurawia (jeśli zgodzi się na to właściciel gruntu).

- Chcemy zwrócić uwagę na problem większej liczbie osób - tłumaczy Karolina Pochwałka z Instytutu Sztuki Wyspa. - Szukamy chętnych osób, które zajęłyby się dokumentacją fotograficzną i poszukiwaniem informacji o planowanych terminach wyburzeń.

Fajna akcja, ale…

- Rozbierany obecnie dźwig mógł stać się atrakcją turystyczną Gdańska - uważa Piotr Szwabe, trójmiejski artysta, który chciał pomalować obiekt na złoto. - Chciałem, aby żuraw błyszczał wśród tych szarych ścian wokół, aby stał się symbolem Solidarności. We wprowadzenie mojego projektu w życie bardzo zaangażowały się władze Gdańska, za co bardzo dziękuję, ale niestety ze względów proceduralnych, instalacja nie doszła do skutku.

Piotr Szwabe dodał, że od początku właściciele gruntu raczej niechętnie odnosili się do jego pomysłu. A jak malarz odnosi się do akcji na Facebooku?

- Zawsze będę popierał akcje uświadamiające ludzi o ważnych rzeczach, ale niestety pewnych rzeczy wywalczyć się nie da. Szkoda, że akcja nie rozpoczęła się wcześniej, zanim rozpoczęto złomowanie żurawi. Musimy sobie także uświadomić, że stocznia to wciąż miejsce pracy wielu osób, dla których dźwigi to narzędzie pracy, którzy nie mają takiego emocjonalnego podejścia do sprawy - dodaje Piotr Szwabe.

Artysta uważa także, w projekcie architektonicznym zabudowy części stoczni, powinno zostać uwzględnione pozostawieniu kilku obiektów stoczniowych, które wskazywałyby na charakter miejsca.

- Nie chciałbym, aby Młode Miasto, które ma tam powstać, stało się kolejnym szarym deweloperskim osiedlem - mówi Szwabe.


Z kolei Sławomir Czarnecki, rzecznik Gdańsk 2016 uważa, że akcja jest dobrym pomysłem, ale warto się zastanowić nad powrotem do starań zachowania elementów materialnego dziedzictwa stoczni.

- Cieszę się, że znalazły się osoby, które chcą powalczyć o uratowanie stoczniowych żurawi, które są ważnym symbolem Gdańska i stają się także naszym dziedzictwem - przyznał Sławomir Czarnecki.

Czytaj też:

Kliknij w zdjęcie, żeby zobaczyć fotogalerię ze Stoczni Gdańskiej:

Zdjęcia Izabeli Pek

Zdjęcia SebASoul

Zdjęcia Logan83

Sztuczna inteligencja “nie radzi” sobie z hejtem?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie