Nieprawidłowości w Gdańskich Nieruchomościach. Poseł Kacper Płażyński: Miasto odmawia nam dostępu do dokumentów

Kamil Kusier
Kamil Kusier
Kamil Kusier | Polska Press
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
"Ciężko nam skonfrontować wiedzę, którą często otrzymujemy od pracowników Gdańskich Nieruchomości z rzeczywistością, skoro władze Miasta Gdańska odmawiają nam dostępu do dokumentów" - mówił w trakcie konferencji prasowej Kacper Płażyński, poseł Prawa i Sprawiedliwości z Gdańska, który wraz z radnymi Andrzejem Skibą i Przemysławem Majewskim od kilkunastu miesięcy zajmują się nieprawidłowościami w Gdańskich Nieruchomościach.

- Nieprawidłowości, które pokazujemy jest sporo, są ciężkiego kalibru. Ciężko nam skonfrontować wiedzę, którą często otrzymujemy od pracowników Gdańskich Nieruchomości, skoro władze Miasta Gdańska odmawiają nam dostępu do dokumentów - mówił Kacper Płażyński, poseł PiS.

Jak informuje poseł Prawa i Sprawiedliwości, władze gdańskiego magistratu sugerują wprost, że nie posiadają np. dokumentów remontowych, kosztorysów czy umów zawieranych na prace remontowe, a także wszystkich odbiorów związanych z remontami lokali komunalnych od 2016 roku. W swoich odpowiedziach przesyłanych do parlamentarzysty z Gdańska wiceprezydent Piotr Grzelak twierdzi, że miast nie może wydać dokumentów, gdyż te zostały zabezpieczone przez prokuraturę okręgową.

- Dla nas to niepojęte, że w XXI wieku nie ma elektronicznego katalogu takich dokumentów, że w Urzędzie Miasta nie ma kopii dokumentów, kopii umów, które są potrzebne do tego, aby zabezpieczyć majątek warty miliardy złotych - dodaje poseł Kacper Płażyński.

Jak twierdzi Michał Kierski z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku - przedstawiciele zakładu budżetowego Gdańskie Nieruchomości pismem z dnia 30 marca 2019 roku oraz z dnia 17 czerwca 2019 roku zwrócili się o wyrażenie zgody na wykonanie kopii zabezpieczonych dokumentów celem umożliwienia prowadzenia bieżącej działalności, zgoda taka została przez referenta sprawy udzielona w dniu 27 czerwca 2019 roku. Wykonanie kopii miało nastąpić na terenie Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, jednak, według wiedzy referenta, osoby uprawnione nie zgłosiły się w tym celu.

- Odmawia się nam dostępu do dokumentów, które są niezbędne do tego, żeby polityka komunalna działała. Dlaczego nikt z Urzędu Miasta nie wykonał kopii? Może zapomniano o tym? Może nie chciało się nikomu tego wykonać? Dwa lata na wykonanie ksera dokumentów, dwa lata na to, aby przejść na drugą stronę ulicy. Jest to niepojęte. Albo to skrajna głupota albo hipokryzja na poziomie Mount Everest - dodał Kacper Płażyński.

W związku z zaistniałą sytuacją radni miejscy w osobie Andrzeja Skiby i Przemysława Majewskiego skierowani z dniem 20 października 2021 roku interpelację do prezydent Aleksandry Dulkiewicz, w którym pytają o to, dlaczego miasto nie wykonało kopii dokumentów, kto z ramienia UM odpowiadał za wykonanie kopii oraz o udostępnienie pełnej korespondencji pomiędzy Urzędem Miasta, Prokuraturą Okręgową w Gdańsku i Gdańskimi Nieruchomościami.

- Wystosowaliśmy interpelację, w której pytamy o dokumenty, których UM nie jest w stanie nam udostępnić od kilkunastu miesięcy. Nie może być tak, że miasto miało możliwość wykonania kopii, ale tego nie zrobiło, zaś my - jako radni jesteśmy przez wiceprezydenta Piotra Grzelaka zbywani - mówi Przemysław Majewski, radny klubu PiS.

- Można odnieść wrażenie, że działalność Gdańskich Nieruchomości, władz miasta ma charakter pozorowany. Dawaliśmy przykłady dużych kontrowersji związanych - w naszym odczuciu - z pozorowanymi remontami, pozorowanymi działaniami i pozorowaną troską o dobro mieszkańców. Bieżąca sytuacja to również idealny przykład pozorowanych działań na rzecz zdobycia potrzebnej dokumentacji do pracy radnych, do pracy posła, do pracy urzędników w końcu. Jako radni Gdańska mamy apel do wiceprezydenta Piotra Grzelaka i jego przełożonej - pani prezydent Aleksandry Dulkiewicz - weźcie się Państwo do pracy, przestańcie pozorować działania na rzecz mieszkańców, weźcie się w końcu do pracy na rzecz miasta - zakończył radny Andrzej Skiba.

Swój apel do prezydent Aleksandry Dulkiewicz wystosował również poseł Kacper Płażyński.

- Zwracam się do pani prezydent z prośbą, aby się zastanowiła nad tym, jak dobiera współpracowników. Rozumiem, że zna Piotra Grzelaka od wielu lat, ale to wszystko co robi, a może właściwie czego nie robi wiceprezydent idzie też na pani konto, pani prezydent. Nie może pani się później wypierać, że nic pani nie wiedziała, że pani tego nie nadzorowała, że to wina Piotra Grzelaka. Szanowna pani prezydent, to pani decyduje o tym, kto jest w pani najbliższym otoczeniu. Może przyszła pora na podjęcie męskiej decyzji.

Po zakończeniu konferencji z prośbą o komentarz zwróciliśmy się do Urzędu Miasta w Gdańsku.

Jak informuje UM w Gdańsku, pytania drogą elektroniczną do urzędu dotarły dopiero o godzinie 17:47.

Omikron dotarł do Europy

Wideo

Materiał oryginalny: Nieprawidłowości w Gdańskich Nieruchomościach. Poseł Kacper Płażyński: Miasto odmawia nam dostępu do dokumentów - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie