Orłowo uboższe o Biały Dwór

Ewa Kowalska
Ewa Kowalska
Biały Dwór, była perełka wśród orłowskich pensjonatów, zniknął z powierzchni ziemi. A miało być tak pięknie …

Coś mnie tknęło. Wykorzystując słoneczną (chwilami) pogodę, wybrałam się na ul. Przebendowskich w Orłowie, żeby rzucić okiem na Biały Dwór. Miesiąc temu sfotografowałam go ponad wysokim płotem, który szczelnie ogrodził posesję, ale zdjęcia gdzieś mi się zawieruszyły. Dzisiaj przeżyłam szok … Dwór został wyburzony!

Zabytek, który nigdy nim nie był

Potocznie o Białym Dworze mówiło się zabytek, chociaż nie był wpisany do stosownego rejestru. Narodził się 1926 roku według projektu Antoniego Jaworskiego, który cudownie wkomponował budynek w krajobraz nieopodal plaży. Jego właściciele, Jan i Łucja Maciaszek, prowadzili w nim jeden z najbardziej drogich i luksusowych pensjonatów. Otwarty na morze, otoczony parkiem z fontanną, przyciągał najznakomitszych letników, w tym członków rządu.

Charakterystyczny dla Gdyni dworek przetrwał, chociaż w opłakanym stanie, do XXI wieku, żeby na przełomie lutego i marca 2006 r. zakończyć żywot.

Początek nowej historii

Śledziłam losy dworku i kilkuletnią dyskusję na temat jego przyszłych losów. Trzy lata temu prasę obiegła wiadomość, że mieszkająca w Australii spadkobierczyni pensjonatu zażądała jego wyburzenia, co spowodowało oburzenie członków Towarzystwa Przyjaciół Orłowa.

Nowy właściciel obiektu - firma Allcon Osiedla, ustami swojego przedstawiciela Arkadiusza Łęczyckiego, oznajmił na łamach Gazety Wyborczej (5-6 marca 2005 r.) - Decyzję o rekonstrukcji Białego Dworu podjąłem parę tygodni temu, pod wrażeniem prezentacji Sławomira Kitowskiego na temat architektury Gdyni na przestrzeni lat. Kiedy zobaczyłem archiwalne zdjęcia rekonstrukcja stała się dla mnie jedynym możliwym rozwiązaniem.

Jak się dzisiaj przekonałam, były to tylko słowa.

Spacerująca w okolicy starsza pani, z wyraźnym smutkiem spoglądała w kierunku ciężkich samochodów bezczelnie rozjeżdżających dawny ogród.

- Wie pani, to wszystko trwało trzy dni. Trzy dni i po kłopocie. Eh, jakże łatwo się niszczy historię - powiedziała.

O zaistniałą sytuację zapytałam miejskiego konserwatora zabytków w Gdyni Roberta Hirscha, który był uprzejmy udzielić mi natychmiastowej odpowiedzi.

- Budynek był w złym stanie technicznym, ale rozważano objęcie go ochroną. Problem polegał na tym, że Niemcy podwyższyli przedwojenny Biały Dwór o jedno piętro i zmienili całkowicie układ wnętrza, więc bezwzględna ochrona nie bardzo miała sens.

Po wielu naradach z udziałem społeczności Orłowa, reprezentowanej przez Towarzystwo Przyjaciół Orłowa i Towarzystwo Miłośników Gdyni, wypracowano realne wyjście akceptowane przez wszystkich, chociaż może nie idealne z punktu widzenia miłośników zabytków. Biały Dwór zostanie odbudowany w formie z okresu międzywojennego, w lokalizacji bliższej morza, a w jego miejscu powstanie nowy budynek o tych samych gabarytach. Wszystko to zostało precyzyjnie zapisane w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego Orłowa, przyjętym w 2007 r. - dodał konserwator zabytków.

Nie jestem ortodoksyjną miłośniczką architektonicznej spuścizny, ale kiedy historia ginie w gruzach, jest mi po prostu żal. Tym razem opłakuję Biały Dwór. Nad którą z trójmiejskich perełek zbierają się kolejne, czarne chmury? Deweloperzy pewnie już wiedzą …

Będą zmiany zasad w noszeniu maseczek?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie