Pamiątka po Danucie Sziedzikównie „Ince” trafiła do Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, w 74. rocznicę śmierci oraz w 4. rocznicę pogrzebu

Redakcja
Pamiątka po „Ince” w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku
Pamiątka po „Ince” w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku Karolina Misztal
76 lat po zamordowaniu przez komunistów oraz 4 lata po państwowym pogrzebie Danuty Siedzikówny "Inki" do Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku trafił cenny eksponat związany z młodą sanitariuszką. To fragmenty butów, które 6 lat temu zostały odnalezione w jamie grobowej przy jej szczątkach.

Pamiątka po „Ince” w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku

W Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku w piątek, 28.08.2020 r. zaprezentowano fragmenty butów Danuty Sziedzikówny „Inki”, które znaleziono 6 lat temu przy jej szczątkach. Eksponat należy do Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL w Warszawie. W Gdańsku będzie można go oglądać do 25.10.2020 r.

– Dzisiaj w naszym muzeum wyjątkowy eksponat, to szczątki bucików, które znaleziono w jamie grobowej, w której porzucono Danutę Siedzikównę „Inkę” – mówił dyrektor Muzeum II Wojny Światowej Karol Nawrocki podczas prezentacji.

– 25 cm, numer 39, a więc nieduży rozmiar buta, bo i ta dziewczyna była niewielka, delikatna, ale gdy stanęła przed plutonem egzekucyjnym, do celujących w jej kierunku siepaczy, reprezentujących komunistyczną władzę, wykrzyknęła „Niech żyje Polska!”.

– Po niej wykrzyknął te słowa „Zagończyk”, na którego skierowano cały ogień. Do „Inki” nikt nie odważył się strzelić, została więc zabita z przyłożenia, gdy wykrzyknęła „Niech żyje Łupaszko!”.

– Ogromne oddanie i lojalność wobec Rzeczpospolitej i swojego dowódcy. Połączenie kobiecości z ogromnym hartem ducha – dodał.

Karol Nawrocki nawiązał też do odnalezienia w ubiegłym roku szczątków żołnierzy na Westerplatte.

– W kontekście tego, co wydarzy się 1.09.2020 r. na Westerplatte, nie mogę wspomnieć o pewnej symbolice. Miałem okazję współpracować z prof. Krzysztofem Szwagrzykiem i teraz mam możliwość pracy przy odnajdywaniu żołnierzy na Westerplatte.

– Symboliczny grób „Inki” i „Zagończyka” był zaledwie kilka metrów od ich jamy grobowej, podobnie jest na Westerplatte. Te kilka metrów oznaczało ogromny dystans między wielkimi zaszczytami a bezczeszczeniem ich zwłok. Parafrazując jej znany gryps, w którym napisała: „Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba” chciałbym powiedzieć, że państwo polskie dba o swoich bohaterów i dzisiaj w stosunku do „Inki”, „Zagończyka”, „Łupaszki”, a już niedługo wobec bohaterów Westerplatte, zachowuje się jak trzeba – mówił dyrektor Muzeum II Wojny Światowej.

– Buciki „Inki” trafiły do nas z IPN-u, do muzeum, które jest stworzone, by upamiętnić bohaterów walczących o wolność ojczyzny po II wojny światowej – mówił dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL Jacek Pawłowicz. – Pokazujemy historię tych ostatnich, tych którzy wiedzieli, że zostając w konspiracji, zapłacą najwyższą cenę za umiłowanie ojczyzny. Jesteśmy na początku drogi do stworzenia muzeum. W naszym muzeum pokazujemy historię „Inki”, „Zagończyka”, historię rotmistrza Witolda Pileckiego, generała „Nila”, ich pamiątki mamy już w zbiorze relikwii. To pamiątki bardzo osobiste – dodał.

Danusia Siedzikówna jest symbolem obu epok – mówił dyrektor gdańskiego oddziału IPN-u prof. Mirosław Golon. – II wojny światowej, bo jej rodzice padli ofiarą obu okupantów i sama zaczęła walkę jeszcze w czasie wojny z tym komunistycznym nowym złem. Śmierć poniosła ze strony polskich komunistów, więc to symbol walki ze wszystkimi wrogami: Niemcami, Sowietami i kolaborantami, którzy z komunistami współpracowali. Dzisiaj oddajemy jej hołd i cieszę się, że oba te muzea dbają o propagowanie tej postaci, bo jeśli chcemy o wojnie opowiadać, to najlepiej przez życiorysy – dodał.

Kim była Danuta Siedzikówna „Inka”?

Danuta Siedzikówna „Inka” została zamordowana przez komunistów w więzieniu w Gdańsku 28.08.1946 roku. Miesiąc wcześniej została aresztowana przez Urząd Bezpieczeństwa aparatu władzy komunistycznej podczas pobytu w Gdańsku. Jako łączniczka i sanitariuszka 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej pod dowództwem majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, w Gdańsku miała zaopatrzyć się w sprzęt medyczny.

Gdy w lipcu 1946 roku została aresztowana, była przesłuchiwana i torturowana przez UB. 28.08.1946 roku została zamordowana, wraz innym żołnierzem Feliksem Selmanowiczem „Zagończykiem”. Została zabita kilka dni przed swoimi 18. urodzinami. Przed wystrzałem, oboje zawołali „Niech żyje Polska!”, a „Inka” dodała „Niech żyje Łupaszko!”.

Porozmawiajmy o Legnicy

Porozmawiajmy o Legnicy (ZDJĘCIA)

Do 2014 roku miejsce ich pochówku pozostawało nieznane. Ich szczątki odnalazł zespół badaczy pod kierownictwem prof. Krzysztofa Szwagrzyka z Instytutu Pamięci Narodowej. 2 lata później, w 70. rocznicę ich tragicznej śmierci, doczekali się państwowego pogrzebu, a ich szczątki spoczęły w mogiłach na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie