Plany zagospodarowania Brzeźna w prokuraturze. Urzędnicy czekają z uchwałą

Redakcja
Plany zagospodarowania Brzeźna
Plany zagospodarowania Brzeźna materiały prasowe
Prokuratura sprawdza, czy plany zagospodarowania Brzeźna, obejmujące budowę trzech 30-metrowych wieżowców, nie zostały sporządzone niezgodnie z prawem. Nie uniemożliwia, to jednak, aby projekt ponownie trafił pod obrady radnych.

Władze Gdańska wolą jednak dmuchać na zimne, a przy okazji dać sobie czas do namysłu, czy nie zmienić wzbudzających protesty zapisów, które zezwalają na budowę trzech 30-metrowych budynków w centrum nadmorskiej dzielnicy. Zapowiadają więc, że do czasu decyzji prokuratury tematu nie ruszają. A to oznacza, że Brzeźno na plan zagospodarowania poczeka co najmniej kilka miesięcy.

Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście rozpoczęła w tym tygodniu postępowanie związane z zawiadomieniem złożonym przez prezydenta. Paweł Adamowicz stwierdził, że zachodzi podejrzenie popełnienia przestępstwa przez pracowników Biura Rozwoju Gdańska, którzy tworzyli plan zagospodarowania dla Brzeźna. Skłoniła go do tego publikacja "Gazety Wyborczej Trójmiasto", gdzie ujawniono, że współwłaścicielem jednej z działek objętych planem jest Jan P., znany jako "Tygrys". I że to on będzie jednym z tych, którzy na uchwaleniu dokumentu skorzystają finansowo.

Sprawa wieżowców w Brzeźnie w prokuraturze. Podczas sporządzania planu doszło do przestępstwa?

Tymczasem, jak informuje prokuratura, prowadzone w tej sprawie postępowanie nie uniemożliwia tego, by temat nowej koncepcji Brzeźna powrócił na sesję Rady Miasta. - Nie wstrzymujemy tego, bo nie mamy takich uprawnień. No, chyba że szybko stwierdzimy, że wszystkie procedury przy tworzeniu tego planu zostały złamane. Jeśli już na początku postępowania okaże się, że plan powstał niezgodnie z prawem, to oczywiście podejmiemy stosowne działania. Na razie jednak na podstawie samego zawiadomienia prezydenta i niezadowolenia niektórych osób z treści tego planu nie możemy wnioskować, że popełniono przy jego sporządzaniu przestępstwo - tłumaczy Renata Klonowska, szefowa Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Śródmieście.

- Gdybyśmy mieli wstrzymywać wykonywanie planów zagospodarowania tylko z powodu tego, że ktoś stwierdził, że są niefajne, doszlibyśmy do paranoi.

Pierwszych wstępnych ustaleń ze strony prokuratury można się spodziewać najwcześniej za miesiąc. Finału postępowania - co najmniej za kilka miesięcy. Władze Gdańska do tego czasu nie zamierzają prowadzić żadnych prac w związku z planem zagospodarowania dla Brzeźna.

- Czekamy na decyzję prokuratury. Ktoś powiedział o zdanie, dwa za dużo. Dał do zrozumienia, że planiści kierowali się interesem nie miasta, a właścicieli gruntów. Dlatego chcemy, by prokuratura zbadała, czy sprawa jest czysta. Trudno pracować w atmosferze podejrzliwości - argumentuje Antoni Pawlak, rzecznik prezydenta Adamowicza. Miejscy radni z jednej strony się temu dziwią, a z drugiej cieszą. Bo projekt zezwalający na budowę wysokościowców miał swoich zagorzałych przeciwników także w PO, partii Adamowicza.

- Wydaje mi się, że ktoś źle doradził panu prezydentowi, że można kupić sobie czas i próbować wyjść z twarzą z trudnej sytuacji poprzez skierowanie sprawy do prokuratury - komentuje Szymon Moś, radny PO. - Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Może to szansa, by wyciągnąć rękę do mieszkańców i dużej części radnych, szukając rozwiązań kompromisowych.

[email protected]

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie