Pomniki w Gdańsku: Świętopełk, żydowskie dzieci i inni

Aleksander Masłowski
Aleksander Masłowski
W Gdańsku mają powstać dwa nowe pomniki. Jednym z nich ma być rzeźbiarska grupa upamiętniająca tzw. Kindertransporty - exodus żydowskich dzieci z zagrożonych przez nazizm terenów w 1939 r., drugim pomnik księcia Świętopełka II zwanego Wielkim.

Informację podała kilka dni temu jedna z trójmiejskich gazet. Autor artykułu słusznie zauważa, że tysiącletnia historia ma dość słabe odzwierciedlenie w postaci stojących na ulicach i placach Gdańska pomników. Abstrahując od problemu społecznej użyteczności i znaczenia kulturotwórczego pomników jako takich, warto rozwinąć nieco tę myśl.

Gdańskie pomniki

Rzeczywiście, jak słusznie stwierdza autor prasowej informacji o mających powstać pomnikach, gdańskie pomniki upamiętniają przeważnie martyrologię i walkę o polskość, brak jest natomiast spiżowych hołdów dla osób i wydarzeń mniej tragicznych i zaangażowanych, a niezmiernie ważnych dla historii Gdańska. Mamy pomnik poległych stoczniowców, polskich pocztowców, obrońców Wybrzeża, czy "tych, co za polskość Gdańska". Ten ostatni zresztą o dość wątpliwym przesłaniu, skoro wyraźnie uwieczniono na nim ofiary rzezi Gdańska z 1308 r., która w świetle normalizacji spojrzenia na historię nie jest już tak czarno-biała jak wtedy, kiedy stawiano pomnik.

Taki stan "upomnikowienia" istnieje od kilkudziesięciu lat, dokładnie od ostatniej wojny, kiedy to przekreślono, czy też odkreślono grubą kreską całą historię Gdańska nie odpowiadającą wizji "wiecznie polskiego miasta zawsze wiernego Rzeczypospolitej".

A jak było dawniej?

Dawniej, to znaczy przed tragedią roku 1945, istniało w Gdańsku wiele pomników, z których część poświęcona była rzecz jasna osobom i wydarzeniom o równie patriotycznym zadęciu jak pomniki obecne, z tym, że należącym do państwowej mitologii Królestwa Prus, a później II Rzeszy Niemieckiej. Były jednak pomniki czysto gdańskie. Wymienić tu trzeba pomnik burmistrza Gralatha, fundatora Wielkiej Alei, tamże ustawiony, mający formę wielkiego głazu narzutowego z dyskretną tabliczką. Pomnik po II wojnie światowej przekwalifikowano na pomnik harcerzy, a ostatnio zwrócono burmistrzowi.

Była tablica poświęcona Pawłowi Beneke, umieszczona na fasadzie budynku u zbiegu ulic Węglarskiej i Św. Ducha, gdzie niegdyś ów najsłynniejszy gdański żeglarz mieszkał. Był osobliwy pomnik w kształcie fontanny na placu Wintera (obecnie Targ Maślany) poświęcony nadburmistrzowi Gdańska, Leopoldowi von Winter, który przeprowadził Gdańsk z historii do nowoczesności w II poł. XIX w. Pamiątkowe tablice mieli Joanna Schopenhauer, matka Artura, Daniel Chodowiecki, Johannes Trojan, Robert Reinick, Johannes Falk, Hugo Conwentz i inne osoby, które związane były z Gdańskiem, lub tworzyły gdańską kulturę.

Dominowały w przedwojennym Gdańsku jednak pomniki sławiące bojową skuteczność i bohaterstwo pruskiego i niemieckiego żołnierza. Wszystkie one (z małymi wyjątkami) zostały po wojnie zniszczone, zastąpione swoimi polskimi odpowiednikami, bądź pozbawione cech pozwalających na pierwszy rzut oka rozpoznać prusko-militarystyczne konotacje. Przetrwało ich do dzisiaj zaledwie kilka, z których jeden jest fontanną, drugi bezimiennym obeliskiem, trzeci kapliczką maryjną przy jednym z kościołów.

Listę gdańskich pomników według stanu na rok 1940 obejrzeć można na stronach Akademii Rzygaczy.
Jeżeli mamy zatem wznosić w Gdańsku nowe pomniki, to rzeczywiście przydałoby się, aby odzwierciedlały one niezwykłe dzieje Gdańska, osoby, które związane były z ważnymi momentami jego historii - te, które tworzyły Gdańsk. Pomników ogólno-patriotycznych mamy dostatecznie dużo.

W tym kontekście pomysł budowy pomnika gdańskiego księcia, Świętopełka Wielkiego, (jak donosi prasa, coraz bliższy realizacji) zasługuje na aprobatę. Świętopełk Wielki to postać na wskroś gdańska, autor dalekosiężnej polityki społecznej i gospodarczej, trzynastowieczny wizjoner. Postać arcyciekawa, zasługująca na pamięć mieszkańców miasta, które założył. Postać ponadto wcale nie tak prosta, jak chciałoby ją widzieć polskie piśmiennictwo historyczne, które szeroko odwołuje się do niej i pozostałych książąt pomorskich, jako reprezentantów jednego z polskich okresów gdańskiej historii. Ale o tym w następnym artykule.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mundial 2022. Sonda przed meczem Polska-Francja

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gdansk.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie