Posiadanie psa kłóciło się z wyjazdem na wakacje. Planowali go uśpić. Weterynarze uratowali psa!

Natalia Grzybowska
Lekarz weterynarii Przemysław Łuczak z uratowanym yorkiem
Lekarz weterynarii Przemysław Łuczak z uratowanym yorkiem Fot. Facebook/ Trójmiejska Klinika Weterynaryjna
Dla miłośników zwierząt decyzja o uśpieniu wieloletniego przyjaciela jest niezwykle traumatyczna. Zapada najczęściej wtedy, kiedy właściciel pragnie skrócić jego cierpienie. Są jednak wyjątki: w Gdańsku właściciele chcieli uśpić psa, bo... jechali na wakacje.

W sezonie wakacyjnym liczba porzuconych psów i kotów rośnie nawet o 40 proc. Nagminne są przypadki przywiązywania ich do drzew czy wyrzucania z pędzących samochodów. Są też tacy właściciele, którzy swoje dotychczasowe pociechy podrzucają pod bramy schronisk, które - niestety - szczególnie w tym okresie pękają w szwach.

Paweł Gebert z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt - OTOZ Animals twierdzi, że nie brakuje również takich, którzy „załatwiają sprawę” za pomocą wideł, siekiery czy łopaty.

- Zgodnie z przepisami zawartymi w Ustawie o Ochronie Zwierząt tego typu czyny są przestępstwami karalnymi do trzech lat pozbawienia wolności, a w sytuacjach kwalifikowanych jako szczególne okrucieństwo do lat pięciu - tłumaczy.

Właściciele 12-letniego yorka, który przed kilkoma dniami trafił do Trójmiejskiej Kliniki Weterynaryjnej, co prawda prymitywnym okrucieństwem się nie wykazali, ale i tak wywołali oburzenie u weterynarzy. Nalegali bowiem na jego uśpienie.

York co prawda rzeczywiście chorował, ale kontrola lekarska wykazała, że jego schorzenie jest całkowicie wyleczalne. Ciężką chorobą, którą podejrzewali u niego właściciele, okazał się przerost prostaty. Weterynarz zadowolony, że ma dla jego opiekunów dobrą wiadomość, zaczął rozpisywać plan leczenia, który miał być kontynuowany następnego dnia. Tu jednak spotkało go spore zdziwienie: - Tak jak ciężka choroba potrafi wikłać nam różne plany w życiu, tak w tym wypadku jej brak okazał się problematyczny - komentuje to zajście lekarz weterynarii Przemysław Łuczak, który przyjmował czworonoga. - Otóż wszyscy jadą na wakacje! Nie ma komu zostać z psem, a że nadarzyła się piękna okazja, by psa uśpić, to czemu nie skorzystać?

Gdy lekarz, nie widząc wskazań, odmówił wykonania zabiegu, właściciele postanowili zrzec się praw do zwierzęcia i przekazać je pod opiekę gdańskiej lecznicy.

- Mogli przecież przywiązać w lesie, utopić w jeziorze - kwituje ten incydent Przemysław Łuczak. - Jednak tak nie robią wspaniali ludzie. Eutanazja - godna, dobra śmierć, prawda? - komentuje bulwersujące zdarzenie weterynarz.

Pieska da się wyleczyć, ale jego właściciele i tak chcieli go uśpić. Weterynarz odmówił, więc go zostawili. Teraz york czeka na adopcję

Zaznaczmy: w świetle prawa właściciel nie może domagać się od lekarza weterynarii uśpienia zwierzęcia zdrowego lub dobrze rokującego, weterynarz zaś nie może tej prośby spełnić. Kwestie te definiuje Kodeks Etyki Lekarza Weterynarii oraz Ustawa o Ochronie Zwierząt.

Ocalony od śmierci rekonwalescent otrzymał imię Logan, a teraz szuka prawdziwie kochającego domu, w którym będzie miał szansę dożyć szczęśliwej starości.

Mimo świetnej opieki york nie chowa urazy i wciąż bardzo tęskni za swoimi byłymi właścicielami.

- Jeżeli właściciel chce pozbyć się swego zwierzęcia, niezależnie od przyczyny, zobowiązany jest do znalezienia mu nowego domu - mówi Paweł Gebert z Animalsów.

W dzisiejszych czasach sposobów jest wiele i nie wymagają one większego wysiłku.

- Poszukiwanie nowego domu może odbyć się choćby za pośrednictwem portali internetowych, organizacji chroniących zwierzęta bądź schronisk dla bezdomnych zwierząt - mówi.

Szczeniak. Słodki, ale wymagający domownik [wideo]

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Brawo dla Pana Weterynarza ten właściciel to typ z pod ciemnej gwiazdy jak można tak postępować niby pieska kocha glaszcze a wczasy ważniejsze o życia najlepszego przyjaciela skazuje to na śmierć .jego powinni uśpić bo jest nic nie wart.Ratowalam chorego kota z ulicy wyleczylam bo by już nie żył a taki idzie swojego pieska z domu uśpić co to za ludzie na tym świecie zakopuja źywcem przywiązują do drzewa brak słów. Wszystkiego dobrego dla Pana Weterynarza
Dodaj ogłoszenie