Prezydent Adamowicz zaprosił sportowców z rodzinami. Olimpijczycy dostali stypendia [ZDJĘCIA]

Rafał Rusiecki
Podczas śniadania furorę zrobił 7-miesięczny Krzyś - synek Pawła Kołodzińskiego
Podczas śniadania furorę zrobił 7-miesięczny Krzyś - synek Pawła Kołodzińskiego Przemek Świderski
Gdańscy olimpijczycy spotkali się w środę na wspólnym śniadaniu z Pawłem Adamowiczem.

Wioślarze Mateusz Biskup i Miłosz Jankowski, żeglarze Piotr Myszka, Paweł Kołodziński i Łukasz Przybytek oraz siatkarz Mateusz Mika zostali w środę wyróżnieni przez Pawła Adamowicza. Prezydent Gdańska zaprosił sportowców, olimpijskich finalistów w swoich konkurencjach, na śniadanie do hotelu Mercure Gdańsk Posejdon. Wręczył im też stypendia - od 3 do 5 tysięcy złotych brutto (kwota uzależniona była od miejsca uzyskanego w Rio de Janeiro).

Przypomnijmy, że najlepsze wyniki osiągnęli Myszka (4. miejsce w klasie RS:X) oraz Biskup (4. miejsce w dwójce podwójnej). 6. lokatę uzyskał Miłosz Janowski w dwójce podwójnej wagi lekkiej. Żeglarze klasy 49er Przybytek i Kłodziński zajęli 8. miejsce. Z kolei Mateusz Mika wraz z kolegami z reprezentacji doszedł do siatkarskiego ćwierćfinału. Do pełni szczęścia zabrakło oczywiście medalu.

Najlepsi gdańscy olimpijczycy mieli czas, aby ochłonąć po najważniejszych zawodach tego roku. Dzisiaj we wspólnym gronie mogli powspominać brazylijskie igrzyska. Podczas śniadania furorę robili jednak: 7-miesięczny Krzyś - synek Pawła Kołodzińskiego oraz... brzuszek Zuzanny Myszki. Do rozwiązania ma dojść w przeciągu 10 dni. Piotr Myszka z żoną niecierpliwie czekają już na córeczkę. Nam zdradzili, że będzie się nazywała Ida. Państwo Myszka mają już syna Antoniego i córkę Nel.

Oddzielne gratulacje dostali także państwo Jankowscy. 26-letni wioślarz Miłosz od ubiegłej soboty jest bowiem mężem Kamili, z którą jest od czasów... szkoły średniej.

Przy suto zastawionym stole nie mogło zabraknąć oczywiście nawiązań do wydarzeń z Rio de Janeiro.
- Jedzenie jest dużo lepsze, niż w wiosce olimpijskiej - podkreślił przy śniadaniu wioślarz Mateusz Biskup. - Ale nie narzekam. Obok wioski znalazła się restauracja McDonald’sa, do której dostęp mieli zawodnicy i trenerzy. Z czasem wprowadzono tam limity zamówień, ponieważ niektórzy się nie oszczędzali. My z kolegami z osady wpadaliśmy tam głównie na kawę, bo w wiosce nie była najlepsza(...)

Związani z Gdańskiem sportowcy deklarują, że na Rio nie poprzestaną i chcą za cztery lata walczyć o medale na następnych igrzyskach - w Tokio.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie