Przejścia podziemne to zmora gdańszczan - mówią działacze, którzy oznaczyli "punkty teleportacji"

wie
Nadesłane
"Choć obecnie władze coraz więcej mówią o stawianiu na alternatywy dla masowej motoryzacji, to w wielu kluczowych miejscach sprawa nie ulega zmianie i tak jak 20 lat temu - a nawet bardziej - samochód ma absolutny priorytet" - pisze Michał Błaut, który przekonuje, że budując przejścia podziemne, gdański magistrat uderza w najsłabszych. By pomóc w rozwiązaniu problemu działacze przygotowali prowizoryczne "punkty teleportacji".

Swoją gorzką refleksją z okazji Europejskiego Dnia Bez Samochodu dzieli się w liście otwartym do mediów Michał Błaut z Obywatelskiej Ligi Ekologicznej i Gdańskiej Kampanii Rowerowej.

"Najbardziej wymowny przykład przedkładania wygody kierowców nad interesem pieszych i rowerzystów stanowią przejścia podziemne. W Europie Zachodniej od dawna są likwidowane, w Gdańsku nadal mają się dobrze. Wraz z nowymi inwestycjami tuneli dla pieszych wręcz przybywa. Są one szczególnie uciążliwe dla najsłabszych uczestników ruchu, czyli ludzi starszych, niepełnosprawnych,czy też dla rodziców z wózkami dziecięcymi, dla których pokonanie kilkudziesięciu schodów jest bardzo trudne lub wręcz niemożliwe" - przekonuje Błaut nawiązując m.in. do trzech nowych przejść podziemnych, które powstały w związku z budową wrzeszczańskiego odcinak Trasy Słowackiego.

Działacz nie ogranicza się jednak tylko do krytyki nowych inwestycji. Narzeka także na brak postępów w infrastrukturze sprzed 1989 r., w której jedną z niewielu zmian była budowa kilku wind przy kładce na Zaspie.
"W miejscu na swój sposób rekordowym – na Zaspie przy alei Rzeczpospolitej, osoba chcąca przedostać się z ul. Bajana na ul. Żwirki i Wigury, z pominięciem schodów musi nadrobić co najmniej 1300 metrów! Przejścia podziemne są uciążliwe dla pozostałych pieszych, w tym pasażerów komunikacji zbiorowej oraz rowerzystów, którym znacznie wydłużają czas podróży. Powoduje to, że rower, transport zbiorowy, czy ruch pieszy stają się jeszcze mniej konkurencyjne do samochodu." - pisze.

Aktywiści postanowili przypomnieć o problemie także na gdańskich ulicach.

"Biorąc pod uwagę dotychczasowe działania, a w zasadzie ich brak, można się obawiać, że rozwiązanie problemu przejść podziemnych nastąpi dopiero po wynalezieniu i wdrożeniu technologii teleportacji. Chcąc nas przybliżyć choć o krok do momentu, kiedy rodzic z wózkiem dziecięcym będzie miał szansę przekroczyć aleję Rzeczpospolitej, przygotowaliśmy prowizoryczne punkty teleportacyjne. Przy tunelach pod Rzeczpospolitej w okolicach ul. Hynka, Bajana i Startowej umieściliśmy stosowne piktogramy wraz z informacją o aktualnych drogach zastępczych." - tłumaczą.

Wjazd samochodem do centrum niemożliwy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie