Przy klasztorze dominikanów powstała Jadłodzielnia Św. Mikołaja. Specjalna lodówka służy do dzielenia się żywnością z biedniejszymi

Redakcja
Jadłodzielnia Św. Mikołaja przy murze klasztoru gdańskich dominikanów
Jadłodzielnia Św. Mikołaja przy murze klasztoru gdańskich dominikanów Przemyslaw Swiderski
Gdańscy dominikanie wraz ze studentami z Duszpasterstwa Akademickiego "Górka" zachęcają do dzielenia się żywnością. We współpracy z zarządem gdańskiej Hali Targowej utworzyli Jadłodzielnię Św. Mikołaja.

Przy murze klasztoru gdańskich dominikanów niedawno stanęła lodówka, która jako jako Jadłodzielnia Św. Mikołaja ma służyć bezdomnym i potrzebującym.

Jak mówi przeor klasztoru ojciec Michał Osek lodówkę, w której można zostawiać żywność dostarczyła firma Coca-Cola. Pomysł narodził się w Duszpasterstwie Akademickim "Górka", którego duszpasterzem jest ojciec Paweł Koniarek. Epidemia koronawirusa utrudniła cotygodniowe karmienie bezdomnych zupą przygotowaną przez studentów. Chcą pomóc potrzebującym w inny sposób.

- Studenci podczas pandemii koronawirusa, kiedy nie mogliśmy organizować naszych akcji pomocy bezdomnym, nie pozwalali mi na rezygnację - mówił o. Paweł Koniarek. - Wiercili mi dziurę w brzuchu by pomóc osobom, które cierpią w czasie pandemii. Mieliśmy w zwyczaju przygotowywanie co środę zupy dla bezdomnych. Szymon Kocik, który stoi obok mnie, był w tym roku akademickim odpowiedzialny za tę zupę. Z Kuchnią Św. Mikołaja są związane też nasze dwie duże akcje charytatywne: Wigilia oraz Śniadanie Wielkanocne dla bezdomnych. Z tego drugiego wydarzenia musieliśmy zrezygnować. Marzy mi się by takie lodówki powstawały w całym Gdańsku, marzy mi się by osoby, które robią zakupy w pobliżu naszego klasztoru kupowały trochę więcej i zostawiały w tej lodówce. Problem bezdomności to przede wszystkim problem samotności. Nie zdajemy sobie sprawy jak łatwo w tę bezdomność wejść - dodał.

- Obok ciepłego posiłku w czasie zimy chodziło też o rozmowę, o przywrócenie godności tym ludziom, o życzliwość - mówił Szymon Kocik, student z duszpasterstwa "Górka".

- Inicjatywa wyszła od ojców dominikanów, miałam na początku małe obawy. Ojciec Paweł zwrócił się do sanepidu, otrzymał wytyczne i mogliśmy się na to zgodzić. To na tyle dobre miejsce, że na noc rynek zielony jest zamknięty i ochrona jest tu całodobowa - mówiła Krystyna Telewska, prezes spółki Kupcy Dominikańscy Hala Targowa w Gdańsku.

W Jadłodzielni Św. Mikołaja można zostawiać jedzenie, które nadaje się do szybkiego spożycia. Powinno być zapakowane. Ze względów bezpieczeństwa należy umieszczać w niej żywność w maseczce oraz w rękawiczkach. Nie można zostawiać w niej alkoholu.

Lodówka jest monitorowana przez monitoring Hali Targowej. Została pozytywnie zaopiniowana przez gdański sanepid. Przy murze Bazylili Św. Mikołaja ma stać przez cały rok.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie