Renat Gafurow, Hubert Łęgowik czy... ktoś inny?

Krzysztof Michalski
Karolina Misztal
Już za niecały tydzień żużlowców Wybrzeża Gdańsk czeka rewanżowe starcie z Lokomotivem Daugavpils.

Finał Nice 1. Ligi Żużlowej nasi zawodnicy mają na wyciągnięcie ręki. W pierwszym meczu, w Daugavpils, przegrali ledwie 44:46 i do wywalczenia awansu do finału potrzebują jedynie trzypunktowego zwycięstwa w rewanżu u siebie. - Nie patrzymy na to, że na Łotwie minimalnie przegraliśmy i jesteśmy blisko awansu. Chcemy podejść do tych zawodów w pełni poważnie i solidnie się do nich przygotować - mówi Mirosław Kowalik, trener Wybrzeża.

Podopieczni Kowalika, podobnie jak przed pierwszym meczem, już w czwartek zbiorą się w Gdańsku na mini-zgrupowaniu. Oczywiście nie wszyscy zawodnicy pojawią się od razu. Żużlowcy jeżdżący w ligach zagranicznych, czyli Oskar Fajfer, Troy Batchelor i Kacper Gomólski, przyjadą do Gdańska później. Zgrupowanie będzie miało charakter treningowo-integracyjny. Przed meczem w Daugavpils przyniosło to pozytywny efekt i Kowalik liczy, że tym razem będzie podobnie. Przypomnijmy, że spotkanie z Lokomotivem rozpocznie się w niedzielę o godz. 14.30.

Treningi mają pomóc Kowalikowi w odpowiedzi na jedyne pytanie, jakie rodzi się w kontekście składu Wybrzeża na niedzielne starcie. Renat Gafurow bardzo słabo pojechał w pierwszym meczu i był to kolejny dowód na to, że Rosjanin jest ostatnio w kiepskiej formie. Co ciekawe, bardzo dobrze radzi sobie startując w swoim kraju. W zeszłym tygodniu w barwach Mega-Łady Togliatti sięgnął po mistrzostwo Rosji par klubowych. - Radzę nie przykładać zbyt wielkiej wagi do startów Renata w Rosji. Nie chcę nikogo urazić, ale gdy spojrzymy na jeżdżące tam nazwiska, to zobaczymy, że jest to znacznie niższy poziom niż w Polsce - twierdzi Kowalik.

Miejsce popularnego „Gafiego” mógłby zająć Hubert Łęgowik, dla którego obecny sezon jest bardzo ciężki i nierówny i który nie daje gwarancji lepszej jazdy niż Rosjanin. - To jest jedyna niewiadoma przed niedzielnym meczem. Będziemy w ciągu tygodnia myśleć, co zrobić. Mamy nadzieję, że uda nam się dozbroić sprzętowo, bo z tym Renat ma ostatnio problem - dodaje trener.

Łęgowik nie jest jednak jedyną alternatywą dla Gafurowa. - Możliwe, że wzmocnimy się kimś z zewnątrz. Na razie jednak za wcześnie na jakiekolwiek konkrety - lakonicznie informuje Kowalik. W piątek, pierwszego września, otwiera się okienko transferowe, gdańszczanie nie będą więc mieli problemów ze zgłoszeniem nowego zawodnika.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie