Rośliny z pasji, czyli przepis na gospodarstwo ekologiczne

Materiał informacyjny Gospodarstwa Ogrodniczo-Rolnego
Spróbuj warzyw i ziół hodowanych z pasją. Są wyjątkowe, naturalne, pozbawione chemii. - Dziś moim szefem jest Natura - podkreśla Sławomir Borowiak, właściciel gospodarstwa ekologicznego z Kociewia

Często można usłyszeć stwierdzenie: "Jesteś tym, co jesz". Co dla pana znaczą te słowa?

Od 36 lat lat prowadzę gospodarstwo. Uprawiam rośliny, które służą człowiekowi za pokarm. Celowo nie mówię o produkcji, biznesie, choć na początku swojej drogi zawodowej, opierając się na wiedzy, którą wyniosłem ze szkoły, skupiałem się na możliwej do osiągnięcia ilości, przy zastosowaniu wszelkich dostępnych środków. Teraz myślę inaczej. Widzę to, czego wcześniej nie widziałem. Dziś moim szefem jest Natura. Należę do osób, które przewartościowały swój sposób patrzenia na świat. Staram się żyć w zgodzie z rytmem, jaki ofiarowuje każdy dzień. W rozmowach z odbiorcami moich warzyw i ziół używam takich określeń jak: pasja, hobby. Od kilku lat dołączam jeszcze słowa radość i satysfakcja.

Takich gospodarstw jest sporo. Co zatem wyróżnia pańskie?

W 2015 roku podjąłem decyzję o całkowitej rezygnacji z używania chemicznych środków ochrony roślin i nawozów sztucznych, zgłaszając swoje gospodarstwo do certyfikacji ekologicznej. Długo dojrzewałem do tej decyzji, poszukując metod, które by mi to umożliwiły. Dziś nie żałuję, chociaż początki były bardzo trudne.

Rośliny trzeba karmić, chronić... Jak pan to robi?

To prawda, rezygnacja z chemii nie sprawiła, że grzyby, czy owady, które żerują na roślinach, odpuściły. Każde gospodarstwo ekologiczne poszukuje i dociera do metod, którymi posługiwano się zanim zaczęto stosować chemię. W moim przypadku miarą sukcesu są głównie wyciągi z wielu roślin dziko rosnących, takich jak skrzyp, wrotycz, pokrzywa czy mniszek, w różnej fazie namaczania w wodzie. To samo robię z nadwyżką roślin uprawnych - rukolą, kolendrą, geranium, liśćmi pomidora i wieloma innymi. Nie wyobrażam sobie, abym bez tych substancji na bazie roślin, które sam uzyskuję w gospodarstwie, nie osiągnął tego, co można zobaczyć na moich polach i stoiskach. Nazywam to roślinną homeopatią, chociaż zapewne nie ma to z nią wiele wspólnego. Z karmieniem roślin jest jeszcze łatwiej - mam do dyspozycji obornik i naturalne skały mielone: bazaltową, wulkaniczną, dolomitową, potasową. Preparaty takie jak E-emy, czy Poliwersum oparte są na żywych kulturach grzybów i bakterii, które korzystnie wpływają na glebę i rośliny.

Gdzie w tak naturalny sposób hodowane warzywa i zioła można się zaopatrzyć?

Gospodarstwo znajduje się na Kociewiu, w miejscowości Kolincz, cztery kilometry od Starogardu Gdańskiego. Jest położone w pięknej, pełnej lasów okolicy nad rzeką Wierzycą. Lokalizacja jest cudowna, choć dojazd z Trójmiasta i okolic zajmuje dużo czasu. W związku z tym znalazłem wyjątkowe miejsca, w których można się zaopatrzyć w moje "jadalne zielsko". Można mnie znaleźć na Bazarze Natury we Wrzeszczu, na Osiedlu Garnizon, w Jadłostajni Kolibki, położonej w Parku Kolibkowskim w Orłowie, na Bazarze Kociewskie Smaki w Starogardzie oraz w zaprzyjaźnionych sklepach na terenie Trójmiasta i okolic. Chętne osoby zapraszam do wizyty w gospodarstwie na umówione wcześniej spotkanie. Pokażę mały ogród botaniczny roślin jadalnych - tych znanych, jak i mniej rozpoznawalnych. Nie liczyłem dokładnie, ale jest ponad 30 gatunków.

Praca, styl życia - to wszystko ma znaczenie...

Wszystko to wyzwala we mnie dużo pozytywnej energii, która daje spokój. Natura i człowiek, dwa nierozerwalne elementy, które - jeżeli współgrają ze sobą - pozwalają z optymizmem patrzeć w przyszłość. Każde odstępstwo od tej reguły rodzi konflikt, który negatywnie wpływa na życie. Ważne jest łączenie wszystkich elementów tak, aby to, co robimy w życiu sprawiało satysfakcję i służyło drugiemu człowiekowi. Poznałem wielu wspaniałych ludzi, którzy ofiarowują mi dużo radości. A wszystko za sprawą takiej prozaicznej czynności jaką jest jedzenie. Nasze odżywianie to klucz do pozytywnej energii, która wpływa na życie i zdrowie.

***

W ekologiczne warzywa wyhodowane przez p. Sławomira na terenie Trójmiasta można się zaopatrzyć w dwóch miejscach:

Bazar Natury (Garnizon, Gdańsk)

Czwartki: 11.00-18.00
Soboty: 9.00-15.00

Jadłostajnia Kolibki (Gdynia)

Soboty: 10.00-15.00

Dodaj ogłoszenie