Rzecznik praw obywatelskich śledzi sprawę koszulek radnych

Ewelina Oleksy
P. Świderski/ archiwum
Rzecznik praw obywatelskich odpisał na skargę radnego Marcina Skwierawskiego złożoną w sprawie tzw. afery koszulkowej.

Zobacz także: Gdańscy radni pod sąd za koszulki z napisem Głosuję na Bronka

- W pamięci najbardziej utkwiło mi zdanie, że jeżeli wyrok będzie dla mnie niekorzystny, mogę liczyć na pomoc i interwencję rzecznika - podkreśla Skwierawski. - Jako obywatel i radny miasta mam prawo do wyrażania własnych poglądów. Uważam, że stawianie mnie przed sądem za założenie koszulki rażąco to prawo narusza.

Chodzi o głośny już proces, który rozpoczął się przed gdańskim sądem w połowie maja. Grupa gdańskich radnych oraz obecny poseł Jerzy Borowczak obwiniani są o prowadzenie agitacji wyborczej na terenie urzędu. Wszystko z powodu koszulek z napisem "Głosuję na Bronka", w które ubrani byli na jednej z czerwcowych sesji Rady Miasta, tuż przed wyborami prezydenckimi.

Radny Skwierawski skargę do RPO wysyłał już w marcu.

- Zrobiłem to, bo podstawowym zadaniem rzecznika praw obywatelskich jest stanie na straży wolności praw człowieka i obywatela - tłumaczy Marcin Skwierawski. - Jeśli sąd uzna mnie winnym agitacji, będę się od tego wyroku odwoływał, ponieważ podtrzymuję moje zdanie, że żadnej agitacji nie prowadziłem. Przecież nikogo do głosowania na naszego kandydata nie namawiałem.

Jego pismo rozpatrywała gdańska delegatura biura RPO.

- Radnemu udzieliliśmy wyczerpującej odpowiedzi, zaznaczając, że jest to sprawa, którą możemy się zająć, ale dopiero po wydaniu wyroku - podkreśla Krzysztof Szerkus, pełnomocnik terenowy RPO w Gdańsku. - Rzecznik śledzi przekazy medialne na temat tej sprawy z dużym zainteresowaniem, ale nie ma takich kompetencji, by uczestniczyć w postępowaniu karnym.

Jeśli chodzi o toczącą się przed sądem sprawę radnych, Krzysztof Szerkus jest ostrożny w słowach. Tłumaczy, że dopóki proces trwa, musi się powstrzymać przed oceną merytoryczną całej historii.

- Nikomu poza uczestnikami procesu nie wolno wpływać na decyzję niezawisłego sądu. Gdy natomiast wyrok już zapadnie, rzecznikowi przysługuje prawo do złożenia kasacji do Sądu Najwyższego - informuje Krzysztof Szerkus.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie