Ścieżka rowerowa łącząca Oliwę z Osową i Owczarnią. "Oliwska Rospuda" czy interesy rowerzystów?

wie
Archiwum
W sprawie spokojnej i niepozornej leśnej drogi rozgorzała prawdziwa wojna na listy otwarte i oświadczenia. Chodzi o ścieżkę rowerową, która miałaby połączyć Oliwę z Osową i Owczarnią.

Ścieżka rowerowa łącząca Oliwę z Osową i Owczarnią to zdaniem gdańskich urzędników świetne rozwiązanie dla cyklistów, dziś korzystających z ruchliwej i niebezpiecznej ul. Spacerowej i wszystkich mieszkańców - może zmniejszyć na Spacerowej korki i ograniczyć zanieczyszczenie.

Radni Osiedla Oliwa twierdzą z kolei, że asfalt i oświetlenie będą szkodliwe dla leżącego przy Kościerskiej rezerwatu Źródliska w Dolinie Ewy, nazywanego przez nich "oliwską Rospudą", a ścieżka rowerowa za 4 mln zł to zbyt duży wydatek.

Czytaj także: Trójmiasto chce zbudować sieć dróg rowerowych za około 300 mln zł

Konflikt w sprawie Drogi Kościerskiej rozgorzał na początku lutego 2014 r.

Remigiusz Kitliński, pełnomocnik prezydenta Gdańska ds. komunikacji rowerowej przekonywał, że budowa drogi rowerowej w miejscu dzisiejszego duktu ziemnego to dobre rozwiązanie, które pozwoli rowerzystom z Owczarni i Osowej bezpiecznie dojeżdżać do miasta.

Alternatywą mogłaby być kontynuacja nieskończonej ścieżki wzdłuż ulicy Spacerowej, jak tłumaczą urzędnicy to jednak nie możliwe - w miejskich planach koliduje ona bowiem z planowanym tunelem pod wzgórzem Pachołek.

Magistrat poparli działacze Gdańskiej Kampanii Rowerowej (GKR), którzy wspólnie z Kitlińskim bezskutecznie próbowali przekonać do pomysłu Radę Osiedla Oliwa.

- Kanalizowanie ruchu na jeden z najcenniejszych przyrodniczo obszarów TPK jest podstawowym, niedopuszczalnym błędem. Na granicy z planowaną drogą leży rezerwat przyrody„Źródliska w Dolinie Ewy”. Zwiększony ruch turystyczny w tym miejscu, zwiększy prawdopodobieństwo zaśmiecania i dewastacji tego terenu. Świadomość społeczna jest niska. Większość osób nie wie, że na teren rezerwatu (poza wyznaczoną ścieżką) nie wolno wchodzić nam, ani naszym zwierzętom (psom). Realizacja tej drogi, potencjalne i bardzo prawdopodobne otworzenie szlabanów, dotychczas wyłączających ją z ruchu, doprowadzi do nagminnego przejeżdżanie przez las samochodami - tłumaczyła w uzasadnieniu negatywnej opinii radna Ewelina Sobańska

Radna przekonywała też, że wzrost zanieczyszczeń może negatywnie wpłynąć na rośliny z rezerwatu, grozić naruszeniem równowagi ekosystemu przez roślinne pozostałości z działek lub rozprzestrzenieniem się inwazyjnych dla rezerwatu gatunków roślin, pasożytów czy owadów.

W odpowiedzi na negatywną ocenę miejskich planów, wydaną przez dzielnicowych radnych, Roger Jackowski napisał list otwarty:

"Zgoda nadleśnictwa, brak konieczności wycinki drzew, wielokrotnie niższe koszty budowy, możliwość pokonania obwodnicy znacznie mniej ruchliwym węzłem Owczarnia (wyposażonym w chodniki), a także pozytywny efekt ekologiczny w postaci remontu istniejącego, nieszczelnego kolektora ściekowego, który przebiega obecnie pod ul. Kościerską, zatruwając obszar położonego nieopodal rezerwatu „Źródliska w Dolinie Ewy” - wymieniał zalety budowy ścieżki. - Oczywiście nie ma róży bez kolców. Zamiast drogi ziemnej w lesie pojawiłby się asfalt (choć wąski i przeznaczona wyłącznie dla rowerów i pojazdów leśnictwa). W pobliżu granicy rezerwatu pojawiłoby się oświetlenie (choć parkowe, o niskiej emisji światła, możliwego do skierowania wąskim snopem prawie wyłącznie na pas drogi)" - przekonywał.

Kolejnym listem otwartym odpowiedziała mu wiceprzewodnicząca Rady Osiedla Oliwa, dr Zofia Pomirska.

"Według standardów demokratycznych miał Pan możliwość przedstawić swoje argumenty podczas obrad Rady Osiedla Oliwa zarówno radnym, jak i pozostałym zgromadzonym gościom, z czego Pan skorzystał. Jak widać jednak Pana argumenty nie przekonały radnych, którzy podjęli decyzję nie po Pana myśli. Stąd odbieramy Pana list jako wyraz Pana indywidualnej opinii podszytej frustracją. List ten jest niezasłużonym atakiem na radnych Oliwy, podważającym zarówno nasze kompetencje, jak również zaangażowanie społeczne. Tymczasem formułując takie zarzuty, warto by było zapoznać się z całokształtem naszego działania, czego - jak widać- nie pofatygował się Pan uczynić" - napisała Pomirska, która zarzuciła Jackowskiemu, że w swoim liście zupełnie pominął merytoryczną argumentację radnych.

Na tym jednak korespondencja się nie skończyła.

W poniedziałek Jackowski wysłał do mediów list otwarty, w którym oskarża oliwską radną, Ewelinę Sobańską o kłamstwo. Chodzi o wypowiedź Sobańskiej na antenie radia Gdańsk, gdzie zaprzeczyła, że jeździ konno.

Jackowski znalazł zdjęcia radnej na koniu, cytuje też jej wypowiedź "jedyny sport jaki lubię uprawiać, to jazda konna" - zaczerpniętą z profilu na portalu społecznościowym. Sugeruje, że radni przeciwni ścieżce działają w interesie szkółek konnych, z którymi współpracują - korzystali z pomocy jednej z nich organizując "II Bieg Oliwski".

Zdaniem Jackowskiego wiele wskazuje na to, że oliwscy radni, którzy odrzucili projekt ścieżki nie zachowali "bezstronności" a sytuacji powinien się jej przyjrzeć prezydent i Rada Miasta.

Czytaj też: Budżet obywatelski Gdańska. Pierwszego dnia głos oddało aż 6 tys. mieszkańców. Zapowiada się sukces

- Asfalt będzie korzystny tylko dla jednej z tych grup - cyklistów. Na pewno stracą na tym: biegacze, osoby spacerujące z kijkami i jeżdżące konno - odpowiada w oświadczeniu Sobańska, która przyznaje, że potrafi jeździć konno, ale nie robi tego regularnie i "nigdy nie jeździła konno w żadnej szkółce". - Trzeba myśleć szeroko, a nie tylko o sobie. Ja staram się myśleć o całym przekroju naszego lokalnego społeczeństwa i mam dzięki temu czyste sumienie - przekonuje radna, która uważa wykorzystanie informacji wyszukanych z portalu społecznościowego określa jako "niemoralne".

Czytaj też: Spotkanie w Infoboksie w Gdyni. Rafał Buczek opowie o rowerowej wyprawie "Czarne - Bałtyckie"
Głos w sprawie zajął też przewodniczący Rady Oliwy i twórca portalu internetowego www.staraoliwa.pl, Tomasz Strug.

- Bieg Oliwski jest oddolną i niekomercyjną imprezą organizowaną przez Radę Osiedla Oliwa. Dzięki pomocy wielu osób, firm i instytucji udało się już dwukrotnie zorganizować dla mieszkańców to bezpłatne, sportowe wydarzenie. I nie widzimy w tym niczego złego - napisał w odpowiedzi na zarzuty. T, że impreza miała wielu sponsorów i partnerów akcji, a Bieg Oliwski był inicjatywą charytatywną związaną ze zbiórką pieniędzy na pomoc dla chorego na białaczkę mieszkańca. - Mimo, że był to bieg, przez tereny Lasów Oliwskich i ZOO, za biegaczami jechała również kolumna kilkudziesięciu rowerzystów - przyjaciół i znajomych rodziców chorego Kamila. Pokazuje to naszą otwartość na wszelkie formy rekreacji i korzystania z dobrodziejstw przyrody - zaznaczył.

Nowe mandaty od straży miejskiej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie