Śmierć Mateusza Murańskiego. Matka zmarłego Joanna Godlewska-Murańska zabrała głos. Mocne wpisy w mediach społecznościowych

Red.
Mateusz Murański miał 29 lat
Mateusz Murański miał 29 lat AKPA
Joanna Godlewska-Murańska przerwała milczenie i zabrała głos po śmierci swojego syna. Mocne wpisy w mediach społecznościowych uderzają w jedną z osób z zespołu ratownictwa z Gdyni. - Jej nieludzkie zachowanie uruchomiło falę hejtu - pisze mama Mateusza Murańskiego, niedawno zmarłego aktorka i uczestnika gali freak fight

Mateusz Murański nie żyje

Wiadomość o tym, że Mateusz Murański nie żyje, obiegła media na początku lutego. Doniesienia portali potwierdziła "Dziennikowi Bałtyckiemu" Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka prokuratury okręgowej w Gdańsku.

Matka Mateusza Murańskiego przerwała milczenie

Niedawno na temat przyczyny śmierci Mateusza Murańskiego, wypowiedziała się jego mama, Joanna Godlewska-Murańska. Dodała obszerny wpis w mediach społecznościowych, w których odniosła się do informacji, pojawiających się w sieci.

Początkiem kłamliwej narracji przeciwko mojemu Mateuszowi był zniesławiający wpis niejakiej, bezdusznej Joanny z zespołu ratownictwa medycznego Gdynia-Śródmieście, która będąc na miejscu akcji reanimacyjnej, już 3 minuty po zakończeniu reanimacji, stworzyła fałszywą wiadomość na media społecznościowe, jakoby przyczyną zgonu Matiego było przedawkowanie oksykodonu.

Matka aktora, w dalszej części postu dodała, że takiej substancji nie było w mieszkaniu.

Takiej substancji nie było w mieszkaniu, a upublicznienie tej kłamliwej informacji jest przedmiotem postępowania prokuratorskiego. W wyniku przeszukania mieszkania przez policję, nie znaleziono tego specyfiku ani jego pochodnych ani żadnych innych nielegalnych substancji.

Matka Mateusza Murańskiego napisała też, co spotkało jej rodzinę, gdy takie doniesienia obiegły media.

- Zachowanie tej konfabulantki i hieny Joanny, co miała nieść pomoc, a pogrążyła mnie jako matkę zmarłego dziecka i skazała na niewyobrażalny ból, powinno być ukarane nie tylko kodeksowo, ale też napiętnowane społecznie. Jej nieludzkie zachowanie uruchomiło falę hejtu i dywagacje fałszywych przyjaciół na temat powodu śmierci Matiego i rzekomego samobójstwa. Jeszcze raz. Mati miał głęboko w poważaniu tzw. hejt [...] Póki żyć będę, każdego dnia kładąc się spać, będę myślała o ściganiu jej parszywych kłamstw i wyciąganiu konsekwencji wobec Joanny --w imię ŚP. dobrego imienia mojego ukochanego syna MATEUSZA, z którym mamy ciągły kontakt‼️

Joanna Godlewska-Murańska w kolejnym wpisie wyjawiła, że jej syn miał przed sobą świetlaną przyszłość.

Mati miał głęboko w poważaniu tzw. hejt, tak jak i my. Razem z syna narzeczoną Karlą, jako ludzie wykształceni aktorsko i doświadczeni życiowo, mamy ogromny dystans do zgrai nieudaczników życiowych, których jedynym osiągnięciem były wyzwiska i płaskie obelgi, pisane anonimowo w Internecie, które wzmagały się, kiedy nie odnosiły skutki. Nasza miłość, wsparcie i uczucia, pielęgnowane latami w naszej rodzinie, stworzyły pancerz nie do przebicia, o czym wielokrotnie mówił i pisał nasz Mati. Miał przed sobą świetlaną przyszłość i ogrom otwartych możliwości już realizowanych. Ubiegały się o niego organizacje freakowe, miał propozycję zagrania w serialu w Neflix i powracał do "Lombardu życie pod zastaw", bo był lubiany, szanowany i zawsze uśmiechnięty, a przy tym bardzo skromny. Nie eskalował swoim życiem prywatnym pomagał zwierzętom wraz z narzeczoną, z którą mieli kupione już obrączki ślubne. Miał dystans do ludzi i dobrze czuł się w wąskim gronie rodzinnym. Mati wygrał życiową szóstkę w Totolotka, bo kochał i był kochany.

Kim był Mateusz Murański?

Mateusz Murański urodził się w 1994 r. Był sportowcem. Popularność przyniósł mu konflikt z byłym przyjacielem - Arkadiuszem Tańculą, który doprowadził do walki na gali FAME MMA 10. Ostatnią walkę stoczył z Pawłem "Scarface" Bombą, również przegrana, która była 5 porażką zawodnika.

Murański był także aktorem. Występował w takich produkcjach, jak m.in. "Lombard. Życie pod zastaw", "Na Wspólnej", "Miasto długów". Pojawił się w filmie nominowanym do Oscara "IO" w reżyserii Jerzego Skolimowskiego.

Polecjaka Google News - Dziennik Bałtycki

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

MKOL dopuszcza Rosjan do startów, są jednak warunki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gdansk.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie