Spór o zagospodarowanie pasa nadmorskiego w Gdańsku. Koncepcja do kosza?

Ewa Andruszkiewicz
Pas nadmorski to ważna część Gdańska
Pas nadmorski to ważna część Gdańska Przemek Świderski
Koncepcja zagospodarowania pasa nadmorskiego powstała na zlecenie miasta. Dziś nie wiadomo, czy będzie brana pod uwagę

Ponad sześć miesięcy zajęło przedstawicielom Biura Projektów Środowiskowych przygotowanie ostatecznej koncepcji zagospodarowania pasa nadmorskiego, ciągnącego się od Nowego Portu aż do granicy z Sopotem.

Dokument, nad którym pracowało 20 przyrodników, powstał nie tylko na podstawie zgromadzonych danych, ale także, a może przede wszystkim, konsultacji z mieszkańcami. Dziś jednak okazuje się, że projekt może nigdy nie zostać wcielony w życie.

- Wykonaliśmy swoją pracę najrzetelniej, jak potrafiliśmy. Jeździliśmy i zbieraliśmy materiały z całego wybrzeża oraz z zagranicy. Pozyskaliśmy unikatowe dane dotyczące wybrzeża lasu nadmorskiego na Przymorzu z lat 40 XX wieku ze Szkocji - opowiada Michał Przybylski z Biura Projektów Środowiskowych. - Wskazaliśmy działania ratujące przyrodę obszaru, możliwości przywracania siedlisk w granicach norm wytyczonych przez mieszkańców w konsultacjach, lokalizację toalet, przebudowy wejść i szereg innych spraw. W Wydziale Środowiska dowiedziałem się, że mimo wszystko miasto i tak planuje wybudować toalety z lokalami gastronomicznymi na wydmach, czyli zupełnie wbrew postulatom zawartym w koncepcji, i wbrew postulatom mieszkańców. Po co więc to wszystko było? - pyta Przybylski.

Czytaj więcej na ten temat: Toalety na gdańskich plażach. Powstaną mimo sprzeciwu? [WIZUALIZACJE]

Kierownik projektu wskazuje także, że z zapłatą i odbiorem prac miasto zwlekało trzy miesiące. Dlaczego? Bo, jak twierdzi, powstały dokument był przedstawicielom władz nie na rękę. Co więcej, za wykonane opracowanie przyrodnicy otrzymali o 20 tys. złotych niższe wynagrodzenie, niż zakładała umowa. A to przez naliczone odsetki, bo - zdaniem miasta - prace się przedłużyły.

Do stawianych przez Biuro Projektów Środowiskowych zarzutów władze się nie przyznają, a co więcej, przedstawiają odwrotny przebieg wydarzeń.

O wydłużenie terminu odbioru opracowania miał wystąpić 30 listopada 2015 roku sam wykonawca (BPŚ). Przekazał wówczas do urzędu jedynie wersję roboczą projektu.

- W związku z kontrowersjami dotyczącymi zawartości merytorycznej opracowania, zamawiający (miasto) zlecił wykonanie ekspertyzy niezależnemu biegłemu - informuje Michał Piotrowski z biura prasowego gdańskiego magistratu. - Wykazano w niej poważne błędy merytoryczne, formalne oraz prawne, które znalazły się w pierwszej wersji opracowania. Wykaz uwag został przekazany wykonawcy w grudniu 2015 roku z prośbą o naniesienie poprawek. Opracowanie trafiło do Wydziału Środowiska 28 grudnia, bez uwzględnionych ww. uwag. W styczniu 2016 roku zamawiający bezskutecznie wielokrotnie wzywał wykonawcę do przekazania opracowania zgodnego z zapisami umowy, telefony nie były odbierane, korespondencja listowna wracała do nadawcy - relacjonuje Piotrowski.

Według niego, dopiero w lutym udało się skontaktować z wykonawcą, który ostatecznie dostarczył opracowanie, uwzględniające uwagi zamawiającego. Koncepcja została odebrana 25 lutego po naliczaniu kar umownych.

Jak na razie nie wiadomo, czy toalety, o które spór się rozbija, rzeczywiście staną. na wydmach

- Przymierzamy się do tego, by w wybranych miejscach w pasie nadmorskim ulokować kilka punktów, w których znalazłyby się toalety ogólnodostępne przystosowane także dla potrzeb osób niepełnosprawnych, natryski i przebieralnie. W tej chwili przedstawiliśmy ten pomysł radom dzielnic i część z nich jeszcze się do niego nie ustosunkowała, więc czekamy na wszystkie opinie - dodaje Piotrowski.

- Wszelkie informacje przekazywane przez miasto, a dotyczące nie odbierania telefonu i poczty to - oczywiście - bzdury i próba zamydlenia ludziom oczu - komentuje Michał Przybylski. - Kontakt z miastem urwał się już w listopadzie zeszłego roku, po tym, jak oświadczono mi, że koncepcja to sprawa polityczna.

Całą rozmowę z Michałem Przybylskim przeczytasz w "Tygodniku Trójmiasto", papierowym, piątkowym dodatku do "Dziennika Bałtyckiego" z 18.03.2016 r. albo kupując e-wydanie gazety

Chcemy zwężania ulic w centrach miast

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie