Tablica poświęcona Wojciechowi Kiedrowskiemu zawisła na murach Muzeum Kaszubskiego

Maciej Krajewski
Maciej Krajewski

Wideo

Zobacz galerię (72 zdjęcia)
W Kartuzach w przeddzień 10. rocznicy śmierci Wojciecha Kiedrowskiego odbyła się skromna uroczystość, poświęcona właśnie jemu. Na ścianie nowego budynku Muzeum Kaszubskiego zawisła szczególna tablica, upamiętniająca owego zasłużonego działacza regionalnego.

Z inicjatywą utworzenia czegoś takiego właśnie na 10. rocznicę śmierci Wojciecha Kiedrowskiego, działacza kaszubsko-pomorskiego i wieloletniego redaktora naczelnego miesięcznika „Pomerania”, wyszedł Jerzy Nacel, wiceprezes gdańskiego oddziału Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. W przedsięwzięcie zaangażowały się jeszcze oddziały ZKP w Gdyni i Kartuzach - z tymi trzema miastami bowiem Wojciech Kiedrowski przez lata był związany.

Tablicę wykonał zaś dr hab. Tomasz Sobisz, rzeźbiarz i pracownik Wydziału Rzeźby i Intermediów na ASP w Gdańsku. Środki na jej utworzenie zgromadzone zostały poprzez zbiórkę, w którą włączyli się Kaszubi z całego województwa.

Wszystko to miało kulminację w sobotę 17 kwietnia w Muzeum Kaszbskim w Kartuzach. W skromnej uroczystości przed budynkiem udział wzięli m. in. Jan Wyrowiński, prezes Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, burmistrz Kartuz Mieczysław Grzegorz Gołuński, dyrektor muzeum Barbara Kąkol, a także senator Kazimierz Kleina oraz małżonka Wojciecha Kiedrowskiego - Renata. Samą tablicę pobłogosławił jeszcze ks. Ryszard Różycki, proboszcz parafii św. Kazimierza w Kartuzach.

Jak opowiadał burmistrz Gołuński początkowo zakładano zawieszenie tablicy na budynku, w którym przez lata mieszkał Wojciech Kiedrowski.

- Zrodził się pomysł, żeby jednak było to miejsce tu, w Muzeum Kaszubskim. Miejsce, które będzie odwiedzane przez rzesze mieszkańców, turystów i nas, Kaszubów. Bo to muzeum nas przyciąga, tutaj jest kolebka naszej Małej Ojczyzny - mówił szef kartuskiego magistratu, dziękując wszystkim zaangażowanym za tak piękne upamiętnienie zasłużonego działacza.

Głos zabrał też między innymi Jan Wyrowiński, podkreślając znaczenie nie tylko owej skromnej (ze względu na obostrzenia) uroczystości, ale i samego tego, co dla Kaszub zrobił Wojciech Kiedrowski.

- Wojciech Kiedrowski jest godzien naszej szczególnej pamięci. Za to wszystko, co zrobił dla kaszubszczyzny - dla naszej tatczëzny. On jest w panteonie największych Kaszubów i naszym obowiązkiem jest to, abyśmy o tym pamiętali i dawali temu wyraz - mówił prezes ZKP. - Ta piękna tablica, naprawdę wyjątkowa (…), ona nie jest typowa, to naprawdę dzieło sztuki. Ona w sposób chyba najpiękniejszy oddaje to wszystko, co było istotą życia Wojciecha Kiedrowskiego. Każdy z nas tu dziś zgromadzonych, jak sądzę, miał w swoim życiu epizody z nim związane. I w życiu każdego z nas odcisnął się Wojciech Kiedrowski.

- Jestem dumny z tego, że mogę dzisiaj tu stać i uczestniczyć w tej uroczystości (…). Szanowni Państwo - zakaszmy rękawy i działajmy dalej dla dobra Kaszub. Podtrzymujmy naszego ducha. Wierzmy w to, że z dnia na dzień będziemy coraz silniej związani z naszą ziemią i za sprawą również takich inicjatyw coraz dumniejsi z tego, że jesteśmy Kaszubami - dodał Jan Wyrowiński.

Wspomnienia na ścianach muzeum

Organizatorzy przygotowali też wystawę, która będzie dostępna do obejrzenia w sieci. Złożona została ze zdjęć z archiwum państwa Renaty i Wojciecha Kiedrowskich. Ukazuje ona nie tylko wytrwałą działalność zmarłego 10 lat temu Kaszuby, ale i urywki jego życia prywatnego. Jak zapewniał Jerzy Nacel wystawa będzie dalej „krążyła” po innych muzeach w naszym województwie.

Korzystając z okazji wiceprezes gdańskiego ZKP wręczył medale Lecha Bądkowskiego dla osób zasłużonych dla rozwoju i krzewienia kultury kaszubskiej. Podczas wręczania medali towarzyszyła mu Sławina Kosmulska, wnuczka Lecha Bądkowskiego. Owe wyróżnienia otrzymali Renata Kiedrowska, Jan Wyrowiński, Barbara Kąkol, a także samo Muzeum Kaszubskie jako instytucja.

Działacz i redaktor

Wojciech Kiedrowski urodził się 22 listopada 1937 roku w Gdyni. Zasłynął jako wytrwały działacz kaszubski - jeden z liderów ruchu kaszubsko-pomorskiego ostatnich 50 lat. Ta strona jego aktywności społecznej na dobre rozpoczęła się już za czasów studenckich.

Prawdopodobnie największym jego dokonaniem jednak była wieloletnia praca wydawnicza. Przez prawe 20 lat był społecznym redaktorem naczelnym pisma „Pomerania”. Za czasów Wojciecha Kiedrowskiego tytuł ten ewoluował z nieregularnie wydawanego biuletynu do pełnoprawnego miesięcznika, który stał się jednym z najważniejszych czasopism regionalnych na Pomorzu.

Zmarł 18 kwietnia 2011 roku. Spoczął na cmentarzu przy kartuskiej kolegiacie.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie