To trafia na talerze pacjentów w szpitalach na Pomorzu! Zobaczcie, jak karmią w pomorskich placówkach. Lepiej niż kiedyś?

Artur Kopecki
Był czas, że jedzenie w polskich szpitalach było symbolem niesmaku. To, co trafiało na talerze pacjentów przypominało koszmar, a bywalcy placówek medycznych prześcigali się w publikowaniu zdjęć, które wywoływały jedynie mdłości. Czy coś się w tej kwestii zmieniło? Oceńcie sami. W galerii publikujemy zdjęcia posiłków serwowanych w szpitalach na Pomorzu.

Jedzenie w szpitalach na Pomorzu

Żywienie w szpitalach w Polsce zawsze budziło kontrowersyjne, czasami wcale niemałe. Posiłki serwowane w placówkach medycznych często wywoływały raczej nieprzyjemne skojrzanie niż pobudzały kubki smakowe. Czy w ostatnich latach coś w tej kwestii się zmieniło?

Kliknij w galerię i zobacz, jak karmią w pomorskich szpitalach!

To trafia na talerze pacjentów w szpitalach na Pomorzu! Zoba...

Na fanpage'u "Polskie posiłki w szpitalach", internauci publikują fotografie z oddziałów szpitalnych z całej Polski. W galerii wybraliśmy przykłady z naszego regionu. Macie swoje zdjęcia? Piszcie na adres internet@dziennikbaltycki.pl

To trafia na talerze pacjentów w szpitalach na Pomorzu! Zoba...

4 mln dawek szczepionki Pfizera wkrótce trafi do Polski

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marek Major

Zdjęcia chyba są z Gdańska w większości bo są warzywa i kurczak. Jeśli z STG to pewnie sesja zdjęciowa. Porównując np. jedzenie w STG z Gdańskiem to powiem tak: po powrocie do starogardzkiego szpitala nie wiadomo było czy się śmiać czy płakać. W Gdańsku w Centrum Klinicznym zdziwienie, bo nawet pytano czy można już zabrać talerze, jedzenie dostosowane do stanu zdrowia, alergii itd... Szok. Można było się poczuć jak w prywatnej klinice, aż strach było się przyzwyczajać żeby traumy nie było po powrocie.

Dodaj ogłoszenie