Tramwaje wodne pod znakiem zapytania. Wyczerpała się współpraca miasta i armatora

Tomasz Chudzyński
Tomasz Chudzyński
W tym sezonie nie będzie rejsów tramwajami wodnymi Żeglugi Polskiej liniami F-5 i F-6 z centrum Gdańska. Wyczerpała się dotychczasowa formuła współpracy finansowej między organizującym popularne kursy samorządem miasta i armatorem, Żeglugą Polską.
W tym sezonie nie będzie rejsów tramwajami wodnymi Żeglugi Polskiej liniami F-5 i F-6 z centrum Gdańska. Wyczerpała się dotychczasowa formuła współpracy finansowej między organizującym popularne kursy samorządem miasta i armatorem, Żeglugą Polską. Karolina Misztal
W tym sezonie nie będzie rejsów tramwajami wodnymi Żeglugi Polskiej liniami F-5 i F-6 z centrum Gdańska. Wyczerpała się dotychczasowa formuła współpracy finansowej między organizującym popularne kursy samorządem miasta i armatorem, Żeglugą Polską.

W 2012 roku ruszyły rejsy tramwajów wodnych z centrum Gdańska na Wyspę Sobieszewską i do Brzeźna. Był to jeden z elementów programu rewitalizacji szlaków wodnych. W tegorocznym sezonie rejsów nie będzie.

- W tym roku tramwaje wodne nie zostaną uruchomione na takich zasadach, jak w latach ubiegłych - mówi Jędrzej Sieliwończyk z Referatu Prasowego Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

Rejsy tramwajów wodnych były w znacznej mierze finansowane z samorządowego budżetu (nawet do 2 mln zł rocznie). W 2012 r. w przetargu wyłoniono operatora rejsów - Żeglugę Gdańską.

W ramach projektu utworzono również przystanki tramwajów wodnych (przy linii F5 były to Żabi Kruk - Zielony Most - Targ Rybny - Wiosny Ludów - Nabrzeże Zbożowe - Twierdza Wisłoujście - Westerplatte - Latarnia Morska – Brzeźno, a przy linii F6 Sienna Grobla II - Tamka - Narodowe Centrum Żeglarstwa – Sobieszewo). Przez ostatnie lata, do pandemicznego roku ubiegłego, popularność tramwajów wodnych rosła. Np w 2018 r. z rejsów tramwajami (kursowały głównie w okresie wakacyjnym) na obu liniach skorzystało 65 tys. pasażerów - o 54 tys. więcej niż w roku 2012).

Jesienią 2020 roku umowa samorządu z Żeglugą Polską wygasła (dodajmy, że z ramienia samorządu organizatorem rejsów był Zarząd Transportu Miejskiego). Projekt nie został wznowiony. Jak udało się ustalić, samorząd chce, by rejsy takie odbywały się na zasadach komercyjnych.

- Potwierdzam, iż w tym roku Zarząd Transportu Miejskiego nie będzie organizatorem rejsów tramwajem wodnym. Uwzględniając potrzeby przedsiębiorców świadczących usługi transportem wodnym zdecydowaliśmy się otworzyć ten segment transportu dla szeroko rozumianego rynku, by zwiększyć ofertę. Każdy chętny podmiot komercyjny we własnym zakresie może zorganizować linie tramwaju wodnego. Ubiegłoroczna praktyka pokazała, że nastąpił wzrost oferty w obszarze transportu drogą wodną – mimo warunków pandemicznych - tłumaczy Zygmunt Gołąb, rzecznik ZTM w Gdańsku.

- Rozważane są różne formy wsparcia projektu tramwajów wodnych w latach przyszłych - podkreśla jednak Jędrzej Sieliwończyk.

Dodaje, że przystanki, z których korzystały tramwaje Żeglugi Polskiej (są w zarządzie Gdańskiego Ośrodka Sportu), będą mogli "wynająć" inni przewoźnicy, którzy zaplanują rejsy na poszczególnych trasach. - Wiemy, że są komercyjne podmioty zainteresowane organizowaniem przewozów na trasach pomiędzy poszczególnymi przystankami - mówi Sieliwończyk.

Tabor Żeglugi Polskiej, który zazwyczaj kursował na liniach F-5 i F-6, czyli małe, śródlądowe jednostki pasażerskie Sonica I i Sonica II, zostanie jeszcze przez armatora utrzymany. Prawdopodobnie będą służyć na innych trasach, które ŻP chce uruchomić już w najbliższy weekend.

- Małych tramwajów w takiej formie, bardzo dobrej zresztą, jaką znaliśmy w latach ubiegłych, w 2021 r. nie będzie - podkreśla Jerzy Latała, prezes Żeglugi Polskiej. - Bardzo żałuję, bo rejsy na liniach F-5 i F-6 cieszyły się popularnością, poza tym tramwaj ożywiał mniej popularne szlaki, m.in. ten do Sobieszewa. Niestety, Żegluga Polska samodzielnie nie byłaby w stanie utrzymać linii tramwajów wodnych bez finansowego udziału samorządu w takim projekcie. Tak samo jak dotowany jest publiczny transport kołowy i kolejowy, podobnie ten wodny wymaga wsparcia.

Na których gdańskich ulicach najczęściej dochodzi do wypadków:

WSZYSTKO DLA KIEROWCÓW:

Wideo

Materiał oryginalny: Tramwaje wodne pod znakiem zapytania. Wyczerpała się współpraca miasta i armatora - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie