Transport odpadów zza granicy. Ile było prób wwiezienia nielegalnych śmieci przez Pomorze? Często dochodzi do przypadków ich „maskowania”

Tomasz Chudzyński
Tomasz Chudzyński
Jedno z zatrzymań nielegalnego transportu odpadów. W tym roku w trójmiejskich portach KAS interweniowała w podobnych przypadkach 13 razy
Jedno z zatrzymań nielegalnego transportu odpadów. W tym roku w trójmiejskich portach KAS interweniowała w podobnych przypadkach 13 razy Archiwum Krajowej Administracji Skarbowej/Canva
W całym roku 2020 r. służby wykryły i wstrzymały w pomorskich portach morskich 16 nielegalnych transportów odpadów zza granicy. Od początku 2021 takich przypadków odnotowano w naszym regionie 13. Bardzo często dochodzi do prób „maskowania” nielegalnych materiałów.

Transport odpadów zza granicy. Ile było prób wwiezienia nielegalnych nielegalnych śmieci przez Pomorze?

Wjeżdżające do Polski odpady nielegalne są bardzo często ukrywane wśród materiałów mających stosowne zezwolenia. W lipcu 2019 roku funkcjonariusze dolnośląskiej KAS wykryli taki transport z Niemiec. W czasie rewizji towaru, funkcjonariusze nabrali wątpliwości co do rodzaju przewożonych odpadów oraz przedłożonych przez kierowcę dokumentów. Na naczepie znajdowały się bowiem rozdrobnione i nieposortowane, wymieszane: tekstylia, tworzywa sztuczne, papier, tworzywa gumowe. Ładunek wydzielał intensywny smród. Do próby przemytu śmieci (w kilku przypadkach chodziło o plastikowe opakowania) dochodziło też z Czech. Wykryto również nielegalne transporty z Wielkiej Brytanii.

Z kolei w kwietniu tego roku inspektorzy delegatury WIOŚ w Gorzowie Wielkopolskim wykryli cztery transporty, również pochodzące z jednego ze składowisk w Niemczech. Była to ziemia wymieszana z: kamieniami, gruzem, resztkami różnego rodzaju tworzyw sztucznych, siatką tynkarską, papą i drewnem.

Główny Inspektorat Ochrony Środowiska rozpoczął kontrolę w firmie transportującej owe odpady, czego efektem było ustalanie ponad 30 miejsc, gdzie były one kierowane – tłumaczył wówczas wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba.

Zdarza się, że transporty śmieci zza granicy trafiają do naszego kraju bez jakichkolwiek dokumentów wymaganych przy międzynarodowym przemieszczaniu odpadów, a pojazdy, którymi są przewożone, nie są w ogóle oznaczone (czego wymagają przepisy).

– W województwie pomorskim w 2020 r. wstrzymanych zostało 16 transportów w portach jako nielegalne, transgraniczne przemieszczanie odpadów. W 2021 r. odnotowano 13 takich przypadków – mówi Edyta Witka-Jeżewska, Pomorski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska.

Handel odpadami jest legalny?

Zaznaczmy, handel odpadami, w tym międzynarodowy, nie jest działalnością nielegalną. W wielu krajach funkcjonują wyspecjalizowane firmy, zajmujące się utylizacją odpadów za opłatą. Działalność ta jest regulowana przepisami. Odpady mogą być transportowane tylko przez wskazane przejścia graniczne (na Pomorzu to porty morskie Trójmiasta i lotnisko w Gdańsku).

M.in. rozporządzenie Parlamentu Europejskiego określa rodzaje odpadów z tzw. listy zielonej i bursztynowej. Na obu są metale, związki chemiczne, tworzywa sztuczne, natomiast te z listy bursztynowej są groźniejsze dla ludzi i środowiska oraz bardziej kosztowne w utylizacji lub zagospodarowaniu. By wwieźć do Polski odpady znajdujące się na liście bursztynowej, oraz odpady spoza list bursztynowej i zielonej, wymagane jest uzyskanie zezwolenia GIOŚ.

Z drugiej strony, w działalności tego typu obecna jest szara strefa. Przypadki transgranicznego transferu odpadów i ich porzucania bez zachowania odpowiednich wymogów są ścigane. Po zdarzeniach związanych z wwozem śmieci z Niemiec do Polski w lipcu tego roku, współpraca służb obu państw doprowadziła do zatrzymania 29-letniego mieszkańca Berlina pod zarzutem nielegalnego obrotu odpadami.

Przed nielegalnym przekraczaniem granic przez transporty odpadów (w tym niebezpiecznych), bronią GIOŚ i jego wojewódzkie inspektoraty, oraz Służba Celno-Skarbowa. Tę pierwszą barierę wspierają w walce z tym procederem inne służby: policja, Straż Graniczna czy Inspekcja Transportu Drogowego.

Służba Celno-Skarbowa w każdym przypadku podejrzenia wystąpienia naruszenia kierowała do Pomorskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska wniosek o opinię. Na podstawie opinii PWIOŚ, Służba Celno-Skarbowa informowała Głównego Inspektora Ochrony Środowiska o nielegalnym przemieszczeniu odpadów. Zgodnie z kompetencjami, GIOŚ wydawał postanowienia odpowiednio o zwrocie odpadów do wysyłającego lub postanowienie o ich zagospodarowaniu – tłumaczy procedurę Edyta Witka-Jeżewska.

Masz informacje? Redakcja Dziennika Bałtyckiego czeka na #SYGNAŁ

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie