Trójmiasto. Te galerie handlowe już nie istnieją! Pamiętacie te miejsca? [ARCHIWALNE ZDJĘCIA]

Agnieszka Kostuch
Agnieszka Kostuch
Udostępnij:
Tesco wycofało się z Polski. Chociaż aktualnie jest głośno o zakończeniu działalności sklepowego giganta w naszym kraju, w przeszłości jego los podzieliło kilka innych miejsc w Trójmieście. Jakie galerie handlowe, sklepy oraz domy towarowe kiedyś przyciągały tłumy, a dziś są jedynie wspomnieniem?

Tesco kończy swoją działalność w Polsce. Kupujący mogli zrobić zakupy jedynie do końca października. W przeszłości taki sam los spotkał inne obiekty w Trójmieście. Jakie?

Trójmiasto. Galerie handlowe, które już nie istnieją

Forum Gdańsk zaprosiło swoich pierwszych klientów na zakupy w 2018 roku. W latach 90. na obszarze, na którym aktualnie mieści się wspomniany obiekt, istniało miejsce, które również przyciągało kupujących. Wówczas funkcjonowało centrum handlowe Gildia, które mieściło się przy Targu Rakowym i Siennym. Było ono tak oblegane, że w 1994 roku otwarto drugą halę. Chociaż przez wiele lat było bardzo popularne, przestało działać w 2012 roku.

Centrum handlowe Gildia, Gdańsk 2013 r.
Centrum handlowe Gildia, Gdańsk 2013 r. Przemek Swiderski

Również w Gdańsku sporą popularnością cieszył się Stary Manhattan we Wrzeszczu. Lokal powstał w 1990 roku i był targowiskiem. W przeciwieństwie do tradycyjnych straganów handlujący przebywali w murowanych pawilonach. Kupujący mieli z czego wybierać — znajdowało się tam aż 60 stoisk. Wspomniane miejsce w takiej formie przetrwało do pierwszej dekady XXI wieku. Wówczas powstało Centrum Handlowe Manhattan, które istnieje do dziś.

Manhattan — wczoraj i dziś, fot. archiwum Dziennika Bałtyckiego
Manhattan — wczoraj i dziś, fot. archiwum Dziennika Bałtyckiego

We Wrzeszczu mieścił się też Sezam, czyli lokal, który zajmował całą szerokość ul. Wasowskiego, zamykając ją od strony al. Grunwaldzkiej. Swoją działalność rozpoczął 1 marca 1949 roku. Przy otwarciu byli obecni m.in. włodarze, a także przedstawiciele partyjni i społeczni. Miejsce cieszyło się sporym zainteresowaniem ze względu na zarówno jakość oferowanych produktów, jak i bardzo kuszące ceny:

Wyjątkowo estetyczne wnętrze, bogaty asortyment tekstyliów, galanterii męskiej i damskiej oraz innych towarów i kusząco niskie ceny były magnesem, przyciągającym mieszkańców Gdańska do lad - informowano w ówczesnym wydaniu Dziennika Bałtyckiego.

Pod koniec lat 50. zapadła decyzja o tym, by obiekt zmodernizować. Ruszyły więc prace remontowe, które zakończyły się w grudniu 1961 roku. Sezam zakończył działalność pod koniec XX wieku.

Także we Wrzeszczu funkcjonował Powszechny Dom Towarowy „Neptun”, który powstał w 1950-1951 roku. Jak podaje gedanopedia.pl, „przez okres Polski Ludowej był największym domem handlowym Gdańska”. Mieścił się on na czterech kondygnacjach. Sprzedawano tam m.in. m.in. wyroby cukiernicze, odzież, obuwie, tkaniny, ceramikę, szkło, porcelanę. Zgodnie z projektem, mógł obsłużyć nawet do 10 tys. klientów dziennie. W 2007 roku przestał istnieć.

W Gdańsku działało również Centrum Handlowe Sukces, które znajdowało się przy ul. Partyzantów. Pierwszych klientów zaprosiło na zakupy w 1991 roku. Od tego momentu przez kolejne lata przyciągało kupujących. Zainteresowanie było tak spore, że po pewnym czasie dobudowano kolejną część: Sukces-Bis. Obie zostały jednak zburzone w 2006 roku i dziś można je jedynie oglądać na archiwalnych fotografiach.

Wielki Młyn w Gdańsku to kolejne kultowe miejsce, które istniało na mapie handlowej Trójmiasta, a aktualnie jest tylko wspomnieniem. Historia wspomnianego obiektu sięga 1364 roku, gdy pojawiły się pierwsze wzmianki na tym temat. W 1945 roku budynek uległ zniszczeniu. Na odbudowę musiał czekać do połowy lat 60. XX wieku. Początkowo wykorzystywano go do celów magazynowych, w 1994 roku powstał dom handlowy. Sprzedaż odbywała się na dwóch piętrach. Po ponad 20 latach obiekt w 2016 roku przestał istnieć.

Na początku XX wieku w Sopocie między ulicami Sikorskiego i 1 Maja na rozległym placu, mieścił się sopocki targ . Sprzedaż startowała około 5-6 rano. Jak wynika ze wspomnień osób, które kupowały w tamtym miejscu, handlujący oferowali cały wachlarz różnych produktów, które przywożono m.in. z Kaszub. Można je było nabyć do około godziny 14:00 - wówczas sprzedawcy zwijali swoje kramy:

Około 13-14 rynek zamierał, furmanki ruszały w drogę powrotną. Rynek w Sopocie nadal istnieje w innym miejscu, nadal można kupić bezpośrednio od gospodarzy. Ale dookoła samochody chłodnie, kasy fiskalne, paragony, siatki foliowe – prawie to samo, ale nie tak samo. Zostało wspomnienie – wspomina jeden z klientów na łamach portalu salon24.pl.

Także w Sopocie działał market Billa, który rozpoczął swoją działalność w 1997 roku. Był to pierwszy duży samoobsługowy sklep działający w tym mieście, którego właścicielem był Aleksander Żagiel. W dniu otwarcia ustawiały się kolejki, które były tak duże, że nie dla wszystkich starczyło wózków. Niektórzy czekali ponad 20 minut i nie ukrywali, że w ich ocenie panuje tu chaos:

Brakuje trochę wózków i dużo ludzi przyszło na zakupy dzisiaj. Musimy długo stać, czekać, żeby zrobić zakupy — mówił jeden z panów obecnych podczas otwarcia, który wypowiadał się w "Reportażu w PTK Otwarcie supersamu BILLA w Sopocie" emitowanym na YouTube Marcina Falla.

Nie wszystkim przypadła do gustu estetyka obiektu, który po pewnym czasie zmienił nazwę:

Zaledwie kilka lat później mieszkańcy nie kryli niezadowolenia z estetyki supermarketu, a także samego pomysłu przeniesienia rynku na Wyścigi i wybudowania w jego miejscu ogromnego "molochu". Wkrótce zmieniła się nazwa marketu na "Elea". Ostatnim najemcą była wspomniana wcześniej sieć sklepów Alma, która wprowadziła m.in. opłatę za parking" – cytuje wypowiedź jednego z kupujących portal esopot.pl.

W Sopocie na słynnym Monciaku znajdował się też pawilon Algi, zaś po drugiej stronie budynek Cepelii, a więc miejsce, w którym sprzedawano regionalne produkty. Obok niego mieściło się też kilkanaście drewnianych budek z barami szybkiej obsługi, które przyciągały kupujących. Jak podaje portal histmag.org, tworzyły one "sopocki Manhattan". Wspomniane obiekty nie przetrwały próby czasu.

Z kolei w Gdyni mieściło się Centrum Gemini, które w ostatnich latach działalności, funkcjonowało pod nazwą Centrum Waterfront. Znajdowało się ono u zbiegu al. Jana Pawła II i ul. Waszyngtona. Pierwszych klientów przyjęło w lipcu 2000 roku. Niecałe dwie dekady wystarczyły, by obiekt został uznany za przestarzały. Szybko wypełniono jednak tę lukę. Na tym miejscu zaplanowano bowiem m.in. SPA oraz hotel.

Gdynia — Wyburzenie Waterfont, dawne Centrum Gemini
Gdynia — Wyburzenie Waterfont, dawne Centrum Gemini
Przemyslaw Swiderski

Sieci handlowe, które działały w Trójmieście i wycofały swoje sklepy z Polski

Nie tylko wspomniane sklepy przestały funkcjonować, ale także kilka marek wycofało swoją działalność zarówno z Trójmiasta, jak i z całej Polski. Wśród nich warto wymienić takie marki jak m.in. New Look, Aldo, River Island.

Wideo

Materiał oryginalny: Trójmiasto. Te galerie handlowe już nie istnieją! Pamiętacie te miejsca? [ARCHIWALNE ZDJĘCIA] - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie