Udostepnijmy fontanny do kąpieli - apeluje radna Beata Dunajewska. Co na to władze miasta?

Redakcja
Przemysław Świderski
Co roku w sezonie letnim Sanepid ostrzega, by nie kąpać się w miejskich fontannach, bo woda w nich pozostawia wiele do życzenia pod względem sanitarnym. Radna Beata Dunajewska proponuje, by to zmienić.

W każdym sezonie letnim Pomorski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny ostrzega przed wchodzeniem do miejskich fontann. Bo woda w nich, choć zwykle charakteryzuje się względną przeźroczystością, to mylnie uważana jest za wodę czystą. Woda w fontannach może być zanieczyszczona przez ptaki i inne zwierzęta. Fontanny miejskie mogą być siedliskiem bardzo niebezpiecznych dla zdrowia bakterii chorobotwórczych. A Sanepid nie prowadzi nadzoru nad jakością wody w fontannach.

Radna Beata Dunajewska, prosi władze miasta- w interpelacji- o weryfikację stanowiska ws. zakazu kąpieli w fontannach.

- Zwracam uwagę, że już dzisiaj zakaz ten jest przepisem martwym. Obawiam się, że w Nowym Porcie nikt nawet nie wie o zalecanym przez Sanepid „powstrzymaniu się” od kąpieli w fontannie na pl. Gustkowicza. Stanowi ona wielką atrakcję dla dzieci spędzających wakacje w mieście i jest dla nich swoistym placem zabaw- wskazuje radna. I dodaje: - Gdańsk jest miastem otwartym i nowoczesnym nic więc nie stoi na przeszkodzie, żeby wzorem Londynu czy Chicago oficjalnie udostępnić miejskie fontanny, takie jak ta w Nowym Porcie, przy pomniku Heveliusza, czy Fontanna Czterech Kwartałów na Grobla I dla amatorów tego typu atrakcji.

Dunajewska proponuje miastu podjęcie rozmów z Sanepidem i ustalenie warunków „brzegowych”, które powinny spełniać miejskie fontanny przeznaczone do kąpieli. -Być może Sanepid powinien pobierać próbki wody do badania, dokładnie tak jak na plażach - wskazuje Dunajewska.

Miejscy urzędnicy tłumaczą, że raczej nie ma szans na to, by propozycję radnej wprowadzić w życie. Bo za dużo by to kosztowało.

- Woda w fontannach najczęściej krąży w tzw. obiegu zamkniętym, mimo, że ich administrator spółka Gdańskie Wody dba o jej systematyczne wymienianie i chlorowanie, każdego dnia i o każdej porze mogą się do niej dostać najrozmaitsze zanieczyszczenia z zewnątrz. Dostosowanie jakości wody płynącej w obiegu zamkniętym do wymogów stawianych wodom z basenów lub zmiana obiegu z zamkniętego na otwarty wymagały znacznych nakładów inwestycyjnych- wskazuje Agnieszka Kowalkiewicz z Gdańskich Wód. - Oznacza to, że wszystkie z dotychczas wybudowanych fontann musiałyby przejść gruntowną i bardzo kosztowną modernizacje. Ich eksploatacja również wymagałaby znacznie większych nakładów niż dotychczas. Miasto inwestuje w infrastrukturę wodną zgodnie z jej przeznaczeniem. Mieszkańcy i turyści bezpieczne orzeźwienie mogą znaleźć przy specjalnie skonstruowanych mgiełkach wodnych, wodę do picia czerpią ze ulicznych zdrojów i mobilnego, wystawianego sezonowo saturatora. Coraz więcej jest także miejskich basenów- podkreśla.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Gdzie jest PO tam SANEPID jest chyba potrzebny?
Dodaj ogłoszenie