Urzędnicy debatowali z policją i strażą miejską na temat problemu porzucanych hulajnóg

Karol Uliczny
Karol Uliczny
Obostrzenie stosowania kar za porzucanie hulajnóg, wyznaczenie miejsc, gdzie można bezpiecznie pozostawiać pojazdy, a także wyraźne oznakowanie hulajnóg, dzięki czemu łatwiej będzie o ich identyfikację - to główne postulaty radnych, policjantów i strażników miejskich, mające zapewnić bezpieczeństwo i porządek na miejskich chodnikach.

Zapytania gdańskich radnych poskutkowały spotkaniem, na którym analizowano problem bezmyślnego porzucania elektrycznych hulajnóg w obrębie chodników, dróg rowerowych, a nawet jezdni.

W siedzibie Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni spotkali się przedstawiciele rady miasta, gdańskich policji oraz straży miejskiej, a także Wydziału Gospodarki Komunalnej i Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miejskiego. Omówiono konsekwencje korzystania z nowych form transportu osobistego oraz szukano rozwiązań poprawiających bezpieczeństwo. Przeanalizowano, jak radzą sobie z nowym zjawiskiem jednostki miejskie w Gdyni, Warszawie oraz Krakowie oraz zestawiono to z działaniami podejmowanymi w Gdańsku.

Podczas spotkania ustalono, że potrzebna będzie ścisła współpraca z operatorami hulajnóg

- mówi Magdalena Kiljan, rzecznik prasowy Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni.

Wspólnie z nimi należy podjąć konkretne działania, m.in. stworzyć regulamin, który zawierać będzie obostrzenie stosowania kar za porzucanie hulajnóg. Ponadto wyznaczyć miejsca, gdzie można bezpiecznie pozostawiać hulajnogę, np. przy stacjach Mevo, a także wyraźnie oznakować hulajnogi np. kolorem i numerem, dzięki czemu łatwiej będzie o ich identyfikację.

Mimo zapowiedzi przyjęcia ustawy mającej objąć tzw. UTO, czyli urządzenia transportu osobistego, jej projekt wciąż nie trafił do Sejmu. Ministerstwo Infrastruktury chce, by w przyszłości hulajnogi były traktowane podobnie jak rowery. Póki co miejskie służby mają związane ręce, a zapisy z regulaminów operatorów, z których można wyczytać o wysokich karach za pozostawienie sprzętu w niedozwolonym miejscu, najwyraźniej nie spełniają swojej roli.

Problem w tym, że hulajnogi nie mają określonego statusu, dlatego trudno podejmować wobec nich interwencje - komentuje Marta Drzewiecka, rzecznik prasowy straży miejskiej w Gdańsku. - Czekamy na stosowne uregulowania w tym zakresie.

GZDiZ przeanalizuje możliwości techniczne stworzenia magazynu na porzucane hulajnogi, a także sposoby ich usuwania z ulic i chodników oraz transportu. Kolejne spotkanie poświęcone tematowi hulajnóg odbędzie się jeszcze w styczniu. Jego celem będzie doprecyzowanie szczegółów dotychczasowych wniosków oraz perspektywy wprowadzenia ich w życie.

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Dla mnie bardzo proste rozwiązanie. Wyznaczenie stref gdzie można pozostawić hulajnogę lub rower, w innym przypadku aplikacja cały czas powinna pobierać opłatę w takiej kwocie jakby cały czas urządzenie było użytkowane i aplikacja nie powinna pozwolić się wylogować, i tak powinno być w każdym mieście .

Dodaj ogłoszenie