Wiceprezydenci Gdyni i Gdańska w komunalnych spółkach. Na nowych "ciepłych" posadkach

Ewelina Oleksy, Szymon Szadurski
Archiwum
Udostępnij:
Dwaj trójmiejscy wiceprezydenci otrzymali intratne posady w komunalnych spółkach. Dawny wiceprezydent Gdyni - Bogusław Stasiak został bez konkursu prezesem gdyńskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej. Z kolei Maciej Lisicki, dotychczasowy zastępca Pawła Adamowicza otrzymał fotel wiceprezesa ZKM Gdańsk.

Choć rządzący w Gdyni Wojciech Szczurek postanowił po ostatnich wyborach rozstać się ze swoim zastępcą Bogusławem Stasiakiem, wiadomo było, iż na samorządowca tego czeka dobrze płatny fotel w jednej ze spółek komunalnych. Tak też się stało. Stasiak oficjalnie już objął fotel prezesa gdyńskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej. Władze miasta nie widziały konieczności, aby na tę intratną posadę rozpisywać konkurs. Na zamianie stanowisk Stasiak zyskał też finansowo. Jako wiceprezydent miasta zarabiał około 12 tys. zł miesięcznie brutto. Pensja prezesa PKM jest wyższa. Łącznie z premiami i nagrodami liczyć można na zarobki prawie 19 tys. zł miesięcznie.

Wiceprezydent Gdyni Katarzyny Gruszeckiej-Spychały, nadzorującej spółki komunalne, nie dziwi, iż Stasiak objął fotel prezesa bez konkursu.
- Prezydent miasta uznał, iż skoro dostępny jest tak sprawny menedżer, warto powołać go na stanowisko - mówi Gruszecka-Spychała. - Przed zarządem PKM stoją ważne zadania, w tym negocjacje nowego układu zbiorowego z załogą. Liczymy na doświadczenie i wiedzę Bogusława Stasiaka.

Stasiak podkreśla, iż w nowej roli czeka go sporo pracy.
- Same negocjacje dotyczące układu zbiorowego trwać mogą przez rok - mówi. - Koordynujemy ponadto między innymi projekt zakupu nowych autobusów hybrydowych.

Podobne, miękkie lądowanie jak Bogusław Stasiak, zaliczył były wiceprezydent Gdańska Maciej Lisicki. Paweł Adamowicz odwołał go z urzędu na początku tej kadencji. Ale od poniedziałku jego były zastępca rozpoczął pracę jako wiceprezes Zakładu Komunikacji Miejskiej w Gdańsku. Tego dnia w siedzibie ZKM był, niestety, nieuchwytny, bo robił "rozeznanie w terenie". Jak informuje Alicja Mongird, rzecznik ZKM, Lisicki ma m.in. wzmocnić zarządzanie planowanymi inwestycjami w spółce. Pensja? Reprezentanci ZKM nie chcieli zdradzić, ile zarabia nowy wiceprezes. Zapowiedzieli, iż zrobią to w środę. Jako wiceprezydent Gdańska Lisicki zarabiał 12,2 tys. zł brutto. Gdański ZKM wcześniej nie miał wiceprezesa. Lisicki nowo utworzoną posadę zdobył, wygrywając konkurs.

Policyjna grupa Speed namierzyła „piratów drogowych”

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie