Władze Gdańska odrzucają wniosek Zielonej Fali Trójmiasto ws. konsultacji dot. pasa nadmorskiego. Możliwe inne formy dialogu

Redakcja
Wniosek Zielonej Fali Trójmiasto o konsultacje dot. pasa nadmorskiego w Brzeźnie odrzucony przez władze Gdańska. Na zdj. moment składania wniosku, 26.03.2021 r.
Wniosek Zielonej Fali Trójmiasto o konsultacje dot. pasa nadmorskiego w Brzeźnie odrzucony przez władze Gdańska. Na zdj. moment składania wniosku, 26.03.2021 r. Przemyslaw Swiderski
Wniosek Zielonej Fali Trójmiasto o konsultacje planów zabudowy w pasie nadmorskim w Brzeźnie został odrzucony przez władze Gdańska. Zdaniem urzędników, jest to tryb konsultacji niezgodny z ustawą o planowaniu przestrzennym. Społecznicy wskazują jednak, że wniosek – poparty podpisami 7 000 mieszkańców – dotyczy konsultacji przyszłości terenu, dla którego plan zagospodarowania został już przyjęty. Władze miasta mówią o możliwych konsultacjach w ramach panelu obywatelskiego lub badania opinii społecznej. Decyzja o takich konsultacjach jest jednak zależna od ruchów wojewody pomorskiego, który nie wyklucza zaskarżenia planu dla pasa nadmorskiego w sądzie administracyjnym, choć wcześniej nie unieważnił uchwały o planie miejscowym.
  • Wniosek Zielonej Fali Trójmiasto o konsultacje planów zabudowy w pasie nadmorskim w Brzeźnie odrzucony przez władze Gdańska.
  • Zdaniem przedstawicieli Zielonej Fali Trójmiasto, wniosek – poparty podpisami 7 000 mieszkańców – dotyczy sprawy zagospodarowania i zabudowy fragmentu Pasa Nadmorskiego, a nie konsultacji projektu Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego.
  • Władze miasta mówią o możliwych konsultacjach w ramach panelu obywatelskiego lub badania opinii społecznej. Jednak zależą one od decyzji wojewody.
  • Zielona Fala Trójmiasto zapowiada skargę administracyjną.
  • Co o zabudowie Brzeźna sądzą miejscy radni z KO?
  • Konferencja radnych PiS ws. wniosku Zielonej Fali Trójmiasto

***

Konflikt o zabudowę Brzeźna. 7 000 mieszkańców podpisało petycję o konsultacje społeczne

Pod koniec marca społecznicy z ruchu Zielona Fala Trójmiasto przekazali na ręce wiceprezydenta Gdańska Piotra Grzelaka petycję z wnioskiem o konsultacje społeczne ws. planu zagospodarowania dla pasa nadmorskiego w Brzeźnie. Wniosek był wsparty podpisami zbieranymi wśród mieszkańców. Podpisów było ok. 7 000. Plan miejscowy przewiduje zabudowę usługową na terenach zielonych. Chodzi o obszar między deptakiem a molo. Pomimo protestów ruchów miejskich oraz radnych opozycji z Prawa i Sprawiedliwości, plan został przyjęty pod koniec lutego 2021 r. przez Radę Miasta Gdańska. Działacze Zielonej Fali: Michał Błaut i Roger Jackowski, apelowali do wojewody o działania nadzorcze. O reakcję do przedstawiciela rządu apelowali też radni PiS.

Wojewoda pomorski Dariusz Drelich nie unieważnił uchwały ani nie podjął działań nadzorczych. Została opublikowana w dzienniku urzędowym. Wojewoda nie wyklucza jednak zaskarżenia uchwały do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Konflikt o zabudowę Brzeźna. Urząd Miejski w Gdańsku odrzucił wniosek Zielonej Fali Trójmiasto

Urząd Miejski w Gdańsku w poniedziałek, 19.04.2021 r. poinformował, że wniosek Zielonej Fali Trójmiasto został odrzucony. Urzędnicy powołują się na ustawę o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, która wyklucza taki tryb konsultacji, o jaki wnioskowali społecznicy. Możliwa jest jednak inna forma dialogu.

– Ze względu na zaangażowanie społeczne oraz fakt, że obszar, o którym mowa, stanowi cenny dla mieszkańców teren, miasto zadeklarowało wolę podjęcia konsultacji w zakresie proponowanego sposobu zagospodarowania leżących w tym obszarze działek gminnych – informuje Joanna Bieganowska z Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

– Istnieje kilka form dialogu z mieszkańcami dotyczącego proponowanego sposobu zagospodarowania działek gminnych, w tym m.in. lokalny panel obywatelski, warsztaty przestrzenne lub badanie opinii publicznej. Taka forma rozmów będzie możliwa, po tym jak finał znajdzie deklaracja wojewody pomorskiego o złożeniu skargi do sądu administracyjnego oraz umożliwi to sytuacja pandemiczna.

Jak podaje magistrat, „złożony przez przedstawiciela Zielonej Fali Trójmiasto wniosek dotyczy przeprowadzenia konsultacji dla obszaru objętego miejscowym planem zagospodarowania. Tryb ich przeprowadzenia określony jest w ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Tym samym, uchwała Rady Miasta Gdańska, na którą powołał się wnioskodawca nie może być podstawą do podjęcia decyzji o konsultacjach. W świetle prawa ustawa jest nadrzędna”.

Chodzi o uchwałę Rady z 2016 roku, na którą powołują się aktywiści i w której mowa, że w przypadku co najmniej 5 000 podpisów (w tym przypadku zebrano ich 7 000), władze miasta nie mogą odrzucić wniosku.

– Samorządy już wcześniej borykały się z takim zagadnieniem ustawodawczym. W tym Kraków, gdzie w 2020 roku do konsultacji społecznych na temat MPZP zobowiązała Rada Miasta. Wojewoda małopolski w rozstrzygnięciu nadzorczym stwierdził, że Rada Miasta Krakowa, podejmując uchwałę w sprawie przeprowadzenia konsultacji społecznych dotyczących projektu tego planu, w sposób rażący naruszyła obowiązujący porządek prawny, regulujący tryb sporządzania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego – wskazuje Joanna Bieganowska.

Zielona Fala Trójmiasto: „Złożymy skargę administracyjną”

Do komunikatu władz miasta odnieśli się w oświadczeniu aktywiści Zielonej Fali.

– Dzisiaj otrzymaliśmy list od wiceprezydenta Piotra Grzelaka z informacją, że „przychylenie się przez Miasto Gdańsk do wnioskowanych konsultacji nie jest możliwe”**. Chcemy wyraźnie podkreślić, że uchwała Rady Miasta Gdańska mówi wyraźnie: wniosek podpisany przez więcej niż 5 000 mieszkańców nie może zostać odrzucony przez Prezydenta Miasta. Pretekstem do odrzucenia wniosku jest celowe, błędne powiązanie naszego wniosku z (zakończoną już) procedurą uchwalania Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego fragmentu Pasa Nadmorskiego** (mpzp 0315).

Jako Zielona Fala Trójmiasto złożyliśmy wniosek o konsultacje w sprawie zagospodarowania i zabudowy fragmentu Pasa Nadmorskiego, a NIE o konsultacje projektu Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego, uchwalonego niedawno przez Radę Miasta. To dwie zupełnie inne sprawy. Konsultowanie (już uchwalonego!) projektu Miejscowego Planu, nawet na logikę, nie ma żadnego sensu ani nie jest też dopuszczalne przez ustawę o zagospodarowaniu przestrzennym. To inna procedura – wskazują społecznicy.

Michał Błaut i Roger Jackowski twierdzą, że urząd celowo łączy te dwie kwestie, by mieć pretekst do zignorowania wniosku popartego przez tysiące mieszkańców oraz wprowadzić konsultacje na własnych zasadach. Wskazują też, że odpowiedź na ich wniosek została przekazana w formie listu ze strony wiceprezydenta Piotra Grzelaka. Nie jest to formalna decyzja o odrzuceniu wniosku. Nadal liczą na odpowiedź formalną.

– Decyzja administracyjna o odrzuceniu wniosku umożliwiłaby nam jej zaskarżenie. Z tego powodu Wiceprezydent Miasta zdecydował się na „niezobowiązujący” list. To kolejny przykład lekceważenia prawa przez władze Gdańska, tym razem ignorujące kodeks postępowania administracyjnego i zasady działania instytucji publicznych w Polsce.

– W związku z tym oczekujemy, że w terminie 30 dni – przewidzianym kodeksem postępowania administracyjnego – Prezydent Miasta Gdańska podejmie rozstrzygnięcie w sprawie naszego wniosku. Jeśli nie otrzymamy decyzji odmownej lub ogłaszającej konsultacje społeczne – złożymy skargę administracyjną na bezczynność władz Gdańska.

Mamy apel do władz Gdańska: przestańcie łamać uchwałę Rady Miasta w sprawie trybu przeprowadzania konsultacji społecznych, oraz zasady prawa, obowiązujące instytucje publiczne w Polsce! Stawką jest nie tylko uratowanie Pasa Nadmorskiego, ale także fundamentów naszej, lokalnej demokracji w Gdańsku. Mieście, którego mieszkańcy, w przeciwieństwie do jego władz – naprawdę serio traktują prawo gwarantujące obywatelom udział społeczny w podejmowaniu decyzji – zapowiadają aktywiści Zielonej Fali Trójmiasto.

Urząd Miejski w Gdańsku odrzucił wniosek Zielonej Fali Trójmiasto. Co na ten temat sądzą miejscy radni z KO?

Szef klubu radnych Koalicji Obywatelskiej oraz radny z Brzeźna Cezary Śpiewak-Dowbór widzi rację po stronie władz miasta, którą – jego zdaniem – potwierdzają decyzje wojewody pomorskiego, który nie unieważnił uchwały i jeszcze nie podjął ostatecznej decyzji w sprawie ewentualnego zaskarżenia jej do sądu.

– W kwestii samego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Brzeźna, rejon alei Hallera i ulicy Jantarowej II, przypomnieć trzeba, że wojewoda pomorski ma obowiązek nadzoru nad każdą uchwałą Rady Miasta Gdańska. Jeśli uznałby, że jakakolwiek uchwała rady miasta jest sprzeczna z prawem, to powinien wydać rozstrzygnięcie nadzorcze w terminie nie dłuższym niż 30 dni. Skoro nie wydał rozstrzygnięcia nadzorczego, to musiał uznać, że uchwała jest zgodna z prawem. A to potwierdza, że dane przedstawione przez panią prezydent Aleksandrę Dulkiewicz na sesji Rady Miasta Gdańska były rzetelne – wskazuje Cezary Śpiewak-Dowbór.

Radni miejscy z PiS Przemysław Majewski i Andrzej Skiba
Radni miejscy z PiS Przemysław Majewski i Andrzej Skiba Rafał Mrowicki

Przewodniczący klubu radnych KO przypomina, że prezydent Aleksandra Dulkiewicz zapewniła „przewidzianą przez prawo partycypację społeczną”.

– M.in. przez dwukrotną dyskusję publiczną i przyjmowanie uwag (przychylając się do 22 uwag, wniesionych po pierwszym wyłożeniu projektu planu do publicznego wglądu). Wniosek o dalsze konsultacje – już po uchwaleniu planu – został uznany przez panią Prezydent Aleksandrę Dulkiewicz za niezgodny z ustawą.

– Natomiast Pani Prezydent zadeklarowała wolę podjęcia konsultacji w zakresie proponowanego sposobu zagospodarowania leżących w tym obszarze działek miejskich. To dobry krok. Działki należące do miasta są w istocie własnością wszystkich mieszkanek i mieszkańców Gdańska. Jako mieszkańcy powinniśmy mieć możliwość wyrażenia swojego zdania co do sposobu ich zagospodarowania – dodaje Cezary Śpiewak-Dowbór.

Konflikt o zabudowę Brzeźna. Konferencja radnych PiS we wtorek, 20.04.2021 r.

Po stronie społeczników z Zielonej Fali obstają radni PiS Przemysław Majewski oraz Andrzej Skiba, którzy we wtorek, 20 kwietnia w południe zorganizowali w tej sprawie konferencję prasową przy siedzibie Rady Miasta Gdańska.

– Miasto Gdańsk w swoim komunikacie prasowym stwierdziło, że wniosek o konsultacje społeczne musi zostać odrzucony, bo jest niezgodny z zapisami ustawy o planowaniu przestrzennym. Mam w ręku wniosek Zielonej Fali Trójmiasto, każdy gdańszczanin, który się pod nim podpisywał, mógł go zobaczyć. W uzasadnieniu wnioskodawcy informują o tym, że w związku z głosami krytycznymi, leży im na sercu, by ponownie przedyskutować kwestię zabudowy w pasie nadmorskim w Brzeźnie. Miasto Gdańsk, powołując się m.in. na rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody małopolskiego z 2020 roku, twierdzi, że te głosy gdańszczanek i gdańszczan nie mogą być uwzględnione.

– Miasto Gdańsk, mam wrażenie, zapomina o przepisach uchwały z 2016 roku o konsultacjach z mieszkańcami Gdańska. Mowa tam, że konsultacje muszą się odbyć jeżeli wnioskodawcy zbiorą 5 000 podpisów, Zielona Fala zebrała 7 000 podpisów! Projekt uchwały przygotowali wówczas radni Platformy Obywatelskiej, a referował go obecny wiceprezydent Piotr Borawski. W przypadku 5 000 podpisów prezydent nie może uchylić się od konsultacji. Mam wrażenie, że władze Gdańska zapominają o praworządności, o którą tak walczą i o przestrzeganiu przepisów.

– W kwestii rozstrzygnięcia nadzorczego wojewody małopolskiego są istotne różnice. Dziś w Gdańsku mamy uchwalony plan miejscowy dla Brzeźna. Odbyło się to zgodnie z procedurą, a wojewoda nie dopatrzył się uchybień. W przypadku rozstrzygnięcia wojewody małopolskiego, zostały one podjęte w trakcie procedury planistycznej. W przypadku wniosku Zielonej Fali Trójmiasto, mamy do czynienia z wnioskiem o konsultacje planu. Mamy do czynienia z zupełnie różnymi sytuacjami – podkreśla radny PiS.

Zielona Fala Trójmiasto to ponad 7 000 podpisów gdańszczan i gdańszczanek za konsultacjami zabudowy w pasie nadmorskim. Nie planu miejscowego, a przyszłości terenu! – zaznaczył Andrzej Skiba. – Wydaje się, że władze Gdańska w nieudolny sposób próbują sterować procesami, które wychodzą od ludzi. Ludzie powiedzieli jasno, że chcą konsultacji zapisów planu dla pasa nadmorskiego.

– Inna sprawa to zgodność z prawem przyjęcia tego planu zagospodarowania. Prawdą jest, że zostało to przyjęte większością głosów oraz, że wojewoda – co jest dla mnie zaskakujące – nie zgłosił uwag do uchwały. Jednak doszło tam – co pokazała Zielona Fala Trójmiasto – do naruszenia prawa, do wprowadzenia w błąd radnych. Przyjmujemy z pewnym zrozumieniem deklarację wojewody, który powiedział, że skieruje sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Jako mieszkaniec Brzeźna, radny miasta Gdańska i członek PiS, ufam, że przedstawiciel polskiego rządu w terenie stanie na wysokości zadania i w sposób rzetelny sporządzi dokumentację dla sądu. O pasie nadmorskim powinni współdecydować mieszkańcy – dodał Andrzej Skiba.

Konflikt o zabudowę Brzeźna. Decyzja o formie dialogu z mieszkańcami zależna od ruchów wojewody

W Urzędzie Miejskim słyszymy, że decyzja o formie dialogu z mieszkańcami – czy będzie to badanie opinii społecznej czy panel obywatelski – jest zależna przede wszystkim od możliwych ruchów wojewody pomorskiego. Od tego czy i kiedy skieruje sprawę do sądu administracyjnego.

Jak podają urzędnicy, ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym zobowiązuje do skonsultowania projektu planu miejscowego poprzez wyłożenie projektu planu do publicznego wglądu, przeprowadzenie dyskusji publicznej nad przyjętymi w projekcie rozwiązaniami, umożliwienie składania uwag w wyznaczonym terminie oraz rozpatrzenie tych uwag.

– Sporządzając projekt planu dla Brzeźna, rejon al. Hallera i ul. Jantarowej II, zrealizowana została w pełni procedura określona w ustawie. Projekt planu miejscowego został dwukrotnie wyłożony do publicznego wglądu i przeprowadzono dyskusje publiczne nad rozwiązaniami w nim przyjętymi. W konsekwencji prezydent Gdańska rozpatrzył uwagi złożone do projektu planu, przychylając się do 22 z nich, wniesionych po pierwszym wyłożeniu projektu planu do publicznego wglądu w styczniu 2020 roku.

– Wprowadzono zmiany, które doprowadziły do powiększenia terenów parkowych o ponad 1 ha, zmniejszenia wysokości budynków gastronomicznych w sąsiedztwie ciągu pieszo-rowerowego i obiektów usługowych przy al. Hallera. Zrezygnowano z realizacji parkingu kubaturowego, dopuszczając jedynie parking terenowy, oraz nałożono wymóg realizacji parkingu rowerowego – przypomina Joanna Bieganowska z Urzędu Miejskiego.

JAK NIE SZKODZIĆ ZWIERZĘTOM?

Podatek od psa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie