Wybrzeże przed dużą szansą

Krzysztof Michalski
- Nie pamiętam, kiedy ostatnio byłem tak zadowolony po przegranym meczu - mówi Mirosław Kowalik, trener Wybrzeża Gdańsk. I nie ma co się dziwić, bo rzadko kiedy porażka smakuje tak słodko, jak ta, którą w niedzielę nasi żużlowcy ponieśli w Daugavpils w starciu z Lokomotivem.

Końcówka zawodów była w wykonaniu gdańszczan po prostu piorunująca. Jeszcze na trzy biegi przed końcem przegrywali dwunastoma punktami, ale rzucili się wówczas w pogoń i na koniec przegrali ledwie 44:46. Taki wynik daje im ogromną szansę na wygraną w dwumeczu i awans do finału Nice 1. Ligi Żużlowej.

Kluczowe dla końcowego rezultatu były biegi nominowane, w których Wybrzeże dwukrotnie wygrało po 5:1. W obydwu z nich jechał Troy Batchelor, który najpierw jako rezerwa taktyczna zastąpił Renata Gafurowa w parze z Oskarem Fajferem, a potem pojechał wraz z Andersem Thomsenem. - Bieg po biegu na tym torze radziłem sobie coraz lepiej. Po ostatnim spotkaniu, kiedy nas ciągle wyprzedzano, wyciągnęliśmy dobre wnioski. Oglądaliśmy nagrania wideo, dlatego też lepiej sobie radziłem. W poprzednich zawodach trzykrotnie prowadziłem i trzykrotnie mnie wyprzedzano. Teraz było inaczej - mówi Batchelor.

To właśnie wspomniana wyżej trójka sprawiła, że Wybrzeże jest tak bliskie finału. Oprócz nich sześć punktów zdobył walczący tego dnia ze sprzętem Kacper Gomólski, a jedno „oczko” dorzucił Dominik Kossakowski. Po raz kolejny więc w tym sezonie gdańszczanom zabrakło równej jazdy całego zespołu. Żadnego punktu nie zdobył Gafurow, mający ostatnio spore problemy z silnikami, które po przeglądzie dotarły do niego z opóźnieniem.

Na największe słowa uznania zasłużył Thomsen, który znów był piekielnie szybki na dystansie i nawet gdy notował słabszy start, to potrafił wyprzedzić rywali. Cieszy także wreszcie dobra postawa Fajfera, który w tym sezonie przeżywał ogromne wahania formy. Gdy jednak przyszła pora na play-offy, pojechał tak, jak się tego od niego oczekuje.

Ostatni krok w kierunku finału Wybrzeże będzie miało do wykonania 3 września, gdy odbędzie się rewanż.

Magazyn Sportowy24 - Witold Roman o siatkarskim Euro w Polsce i meczu na Stadionie Narodowym z Serbią

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie