Wypłowiały plakat wyborczy straszy w centrum Gdańska

Ewelina Oleksy
archiwum
Wypłowiały i podarty plakat wyborczy Wojciecha Podjackiego, kandydata na prezydenta z ramienia komitetu "Solidarny Gdańsk" straszy w centrum miasta. Powiadomiony o tym Zarząd Dróg i Zieleni go uprzątnie, ale dopiero gdy plakat spadnie na ziemię.

**Przeczytaj także:

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz ma miliony na koncie

**

- Wtedy traktowane to będzie jako śmieci. Ściąganiem plakatów ze słupów się nie zajmujemy, - mówi Rafał Jaworski, kierownik działu oczyszczania ZDiZ. Mieszkańcy na widok plakatu wiszącego przy ul. Słodowników, łapią się za głowę. - Czy pół roku to za mało, by kandydat go usunął? Czy może na powieszenie miał pieniądze, a na zdjęcie już nie? - pyta na czytelnik pan Leszek.

Wojciech Podjacki wyjaśnia, że za rozwieszanie jego plakatów odpowiadało wiele osób. - W całym mieście ściągaliśmy ich później kilka tysięcy. Widocznie ten jeden ktoś przeoczył - mówi Podjacki. - Plakat zniknie, nie ma żadnego problemu- zapewnia.

Zgodnie z ordynacją komitety miały 30 dni na usunięcie swoich plakatów- ostateczny termin minął 20 grudnia. W Gdyni za tych, którzy o tym zapomnieli, sprzątał ZDiZ, a kosztami obciążał komitety.

- U nas nie ma takich praktyk. To Straż Miejska powinna wyegzekwować od komitetu posprzątanie po sobie - wskazuje Jaworski.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie