Wyrok ws. gangu sutenerów. Prawie 4 lata dla Olgierda L. [ZDJĘCIA]

Jacek Wierciński
Udostępnij:
We wtorek Sąd Okręgowy w Gdańsku ogłosił wyrok w sprawie gangu sutenerów, na którego czele miał stać Olgierd L. Mężczyzna usłyszał wyrok 3 lat i 10 miesięcy więzienia z czego odsiedział już ponad połowę. Oprócz niego wyrok bezwzględnego więzienia usłyszał tylko 1 mężczyzna, pozostała 8 oskarżonych za kraty nie trafi.

Po trwającym 2,5 roku procesie sąd ogłosił wyrok w sprawie 10 osób, którym śledczy zarzucają sutenerstwo.

Wyroku za sutenerstwo nie było. Przez... rwę kulszową

W procesie głośnej grupy Olgierda L. na ławie oskarżonych zasiadało łącznie 10 osób - w tym 2 kobiety. Dla domniemanego przywódcy gangu prokurator domagał się 8 lat więzienia, dla pozostałych niższych wyroków do 5 lat więzienia.

Według śledczych na procederze, w którym wykorzystywane miało być kilkanaście kobiet, grupa zarobić miała 155 tys. zł.

- Prokurator bardzo ogólnie ujął zarzuty stwierdzając jedynie, że w pewnych okresach osoby oskarżone czerpały dochody z prostytucji pewnych osób – tłumaczyła sędzia Lidia Jedynak, która zaznaczyła, że nakazała śledczym uzupełnienie materiału o konkretne kwoty i okresy, kiedy poszczególni członkowie grupy mieli zarabiać konkretne kwoty i na czyim nierządzie. Jak zastrzegła faktyczne zarobki „nieco odbiegają od tych kwot wskazanych przez prokuratora”i sąd „całkowicie nie podzielił pewnych ustaleń prokuratora”. - Niektóre panie twierdziły, że miesięcznie zarabiały 10 tys. zł a prokurator uznawał, że tyle przekazywały grupie. Kobiety uprawiały nierząd od dłuższego czasu, więc kwoty sąd potraktował orientacyjnie – dodała.

W szczegółowym uzasadnieniu wyroku (odczytanie orzeczenia z uzasadnieniem trwało ponad 2 godziny) odniosła się m.in. do bójki jaka pojawiła się w akcie oskarżenia, ochraniania tzw. domówek – agencji towarzyskich w prywatnych mieszkaniach, które położone były m.in. w Starogardzie Gdańskim, Malborku, na gdańskiej Oruni, Osowej, Kowalach, we Wrzeszczu, w centrum Gdyni, ale też w Szwajcarii i Niemczech. Sędzia wspomniała również o rozliczeniach pomiędzy „ochroniarzami” a właścicielami i właścicielkami tych miejsc oraz konfliktów w branży. - Nie są to osoby święte – mówiła o niektórych pojawiających się w sprawie pokrzywdzonych zastrzegając, że w zeznaniach pojawiają się sytuacje, w których „mamy słowo przeciwko słowu”.

Olgierd L. został skazany na 3 lata i 10 miesięcy bezwzględnego więzienia, a w poczet kary zaliczono mu odsiadkę w areszcie od listopada 2012 r. do października 2014 r. Oprócz niego za kraty na 2 lata trafić ma również Bartosz L. Pozostała ósemka oskarżonych skazana została na wyroki w zawieszeniu maksymalnie - 2 lata na 3-letni okres próby, 2 osoby mają wyłącznie zapłacić grzywny (współpracowały bowiem z prokuraturą), jeden z mężczyzn został uniewinniony, a wobec jednego sprawę warunkowo umorzono kierując go pod dozór kuratora.

Wyrok nie jest prawomocny.

- Jest to sukces obrony – mówi adwokat Maciej Markowski, obrońca Olgierda L. - Po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku obrona podejmie decyzję czy będzie wniesiona apelacja. Sprawa jest obszerna i wielowątkowa – tłumaczy.

Nowe obostrzenia od 15 grudnia!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie