Zabójca prezydenta Adamowicza nie był niepoczytalny? Tak wynikać ma z drugiej opinii biegłych psychiatrów, którzy badali Stefana W.

Ewa Andruszkiewicz
Ewa Andruszkiewicz
Jacek Wierciński
Jacek Wierciński
Stefan W. w momencie zabójstwa prezydenta Adamowicza nie był niepoczytalny i za swoje czyny może odpowiadać przed sądem. Taka konkluzja płynie z drugiej opinii biegłych psychiatrów i psychologów - podaje RMF FM.

Stefan W. zabijając Pawła Adamowicza nie był niepoczytalny?

Druga już opinia na temat poczytalności Stefana W. – mężczyzny, który śmiertelnie ugodził nożem prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza, wpłynęła do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku 18 sierpnia br. Choć od tamtej pory śledczy nie ujawniają treści tego kluczowego dla sprawy dokumentu, jak wynika z nieoficjalnych informacji reporterów RMF FM, biegli uznali w nim, że w momencie popełniania zabójstwa Stefan W. nie był całkowicie niepoczytalny.

Konkluzja biegłych, zawarta w ponad 300-stronicowym dokumencie jest taka, że poczytalność Stefana W. w momencie zabójstwa, była „w znacznym stopniu ograniczona”. To jednak wciąż może oznaczać, że zamiast do więzienia z perspektywą dożywotniego wyroku, trafi on na przymusowe leczenie w zamkniętym ośrodku.

- Po konsultacji z podejrzanym, moim klientem, mogę tylko powiedzieć, że uznaliśmy, że nie będziemy tej opinii kwestionować. Według mnie, rozwiewa ona wszystkie wątpliwości. Jest bardzo obszerna – mówi „Dziennikowi Bałtyckiemu” mec. Artur Kotulski, obrońca Stefana W.

Zastrzega, że poprzednia opinia, która - co wiadomo nieoficjalnie - wskazywała na niepoczytalność 28-latka, w jego ocenie również była „kompleksowa i kategoryczna”.

Czytaj także

Warto przypomnieć, że Stefan W., po przeprowadzonym wkrótce po zabójstwie, jeszcze w styczniu 2019 roku, pierwszym, jednorazowym badaniu psychiatrycznym, które nie dało jednoznacznej odpowiedzi na temat jego poczytalności, został w maju 2019 roku wysłany do Aresztu Śledczego w Krakowie, gdzie przez 4-tygodnie biegli lekarze, m.in. psychiatra, prowadzili jego obserwację. Badania były o tyle uzasadnione, że wcześniej zdiagnozowano u niego schizofrenię paranoidalną, na którą leczony był m.in. w okresie pobytu w jednostkach penitencjarnych, gdzie odsiadywał wyrok 5,5 roku więzienia za napady na placówki bankowe.

Ekspertyza sporządzona po 4-tygodniowej obserwacji, która gotowa była jesienią 2019 roku, pozostała tajna. Jednak nieoficjalnie wiadomo, że dokument, mający ponad 70 stron, właściwie wykluczał sądowy proces, wskazując, że zamachowiec, ze względu na chorobę psychiczną, powinien zostać skierowany na leczenie w zamkniętym ośrodku.

- Ocena stanu psychicznego Stefana W. dokonana przez biegłych z Krakowa jest niewystarczająca. Nie rozwiewa ona, naszym zdaniem, wszystkich wątpliwości odnośnie tego, czy miał on zdolność rozpoznawania swojego czynu i pokierowania swoim postępowaniem. Stan psychiczny jest kluczową kwestią dla zagadnienia odpowiedzialności karnej, a opinia w tym zakresie budzi bardzo poważne wątpliwości

– tłumaczył wówczas adwokat Jerzy Glanc, pełnomocnik rodziny Pawła Adamowicza, który złożył wniosek o ponowne badanie 28-latka przez nowy zespół biegłych ekspertów.

Dokument nie zadowalał także prokuratury, która uznała, że jest on „niejasny” i 2 grudnia 2019 roku poinformowała o powołaniu nowego zespołu biegłych.

- Drugi zespół biegłych uznał, że poczytalność Stefana W. była w znacznym stopniu ograniczona. Oznacza to, że nie można mówić o całkowitej niezdolności podejrzanego do pokierowania postępowaniem i rozpoznania znaczenia jego działania. Oznacza to również, że będzie mógł on uczestniczyć w procesie karnym i odbywać karę pozbawienia wolności - podaje RMF FM.

Z prośbą o komentarz ws. najnowszych doniesień medialnych zwróciliśmy się do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

- Cały czas analizujemy treść opinii, która jest wielostronicowa, natomiast wnioski z tej opinii są takie, że podejrzany w chwili czynu miał ograniczoną poczytalność i to jest wszystko, co mogę na ten moment przekazać - mówi w rozmowie z "Dziennikiem Bałtyckim" prok. Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Czytaj także

ZUS weryfikuje wypłacane świadczenia antykryzysowe

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3