Zakaz przemieszczania się w sylwestra. Jak policja będzie to interpretować? Czy będą mandaty za wyprowadzenie psa?

Dorota Abramowicz
Dorota Abramowicz

Wideo

Zobacz galerię (2 zdjęcia)
Czwartkowa informacja o wprowadzeniu narodowej kwarantanny, w tym także zakazu i ograniczenia w przemieszczeniu się od 31 grudnia od godziny 19 do godziny 6 rano dnia następnego, budzi wiele wątpliwości i pytań. Nie tylko o zgodność - nieznanego jeszcze - rozporządzenia z Konstytucją, ale także o szczegółową jego interpretację. Jedno jest pewne - jak zapowiedział w piątek w Radiu Plus wiceminister zdrowia Waldemar Kraska, w Sylwestra będą obowiązywały takie same zasady jak na wiosnę, kiedy obowiązywało ograniczenie w przemieszczaniu się. A patrole policji mają konsekwentnie stosować środki przymusu w celu wykonania orzeczeń władz.

Podobnie jak wiosną, kiedy zakazano nam wstępu do parków i lasów, i dziś prawnicy wskazują na słabe przygotowanie podstaw prawnych przy wprowadzaniu narodowej kwarantanny.

- To, co powiedział na czwartkowej konferencji minister zdrowia o zakazie i ograniczeniu przemieszczania się w Sylwestra nie jest źródłem prawa - uważa mec. Jacek Potulski, prof. Uniwersytetu Gdańskiego z Katedry Prawa Karnego Materialnego i Kryminologii. - Do tej pory nie zostało opublikowane żadne rozporządzenie na ten temat w Dzienniku Ustaw. Ponadto, zdaniem większości prawników, wprowadzenie ograniczeń w poruszaniu się budzi wątpliwości konstytucyjne. Można byłoby je wprowadzić jedynie po ogłoszeniu stanu wyjątkowego.

Problemy budzi także bardziej szczegółowa interpretacja zakazu.

Słowa ministra Adama Niedzielskiego o wyłączeniach spod zakazu są wyjątkowo ogólnikowe. Zdanie: "Uzasadnione są tylko i wyłącznie wyjścia z domu w celu zaspokojenia takich potrzeb nagłych, jak wizyta w aptece, wyjście w innym celu na przykład zawodowym" nie obejmuje wszystkich, potencjalnych powodów opuszczenia domu. Poprosiliśmy mec. Potulskiego o próbę odpowiedzi na szereg pytań, związanych z sylwestrowymi ograniczeniami.

Czy domowe imprezy będą zakazane?

Zakaz przemieszczania się w noc sylwestrową między godziną 19 a 6 rano nie oznacza zakazu organizowania skromnej imprezy na powitanie Nowego Roku - uważa profesor Potulski. - Będziemy mogli zaprosić do 5 osób, pod warunkiem, że przyjadą przed godz. 19 i zostaną na noc.

Czy będą potrzebne zaświadczenia z zakładu pracy, pozwalające na bezkarne wyjście z domu?

Raczej nie. Jednorazowe wprowadzenie ograniczeń i zakazu na jedną noc zapewne nie będzie wymagało wystawiania zaświadczeń. Być może wystarczy ustne poinformowanie policjantów, że np. pełniliśmy dyżur w pogotowiu energetycznym i wracamy do domu.

Nie ma też listy zawodów wyłączonych z zakazu.

- Jako adwokat mogę po godzinie 20 wracać z posiedzenia aresztowego lub przesłuchania na policji - mówi mec. Potulski. - Są osoby, nie tylko pracownicy służby zdrowia, służb komunalnych itp, które pracują tego dnia do późnych godzin wieczornych.

Czy policja ma prawo w takich nieoczywistych sprawach karać zatrzymanych mandatem?

Według prawnika - nie.
- Nie ma mowy, bym w takiej sytuacji przyjął mandat - mówi mec. Potulski. - Nie ma podstawy konstytucyjnej, by rozporządzenie to stanowiło prawo. Liczę jednak na rozsądek policjantów. Rozsądek będzie także potrzebny w innych sytuacjach.

Czy mogę iść na wieczorną mszę?

Nie wiadomo, czy w związku z ograniczeniami, wszystkie polskie parafie zrezygnują z wieczornych mszy świętych w Sylwestra. Czy wobec tego uczestniczenie w sylwestrowej mszy świętej sprawowanej po godzinie 19 może oznaczać groźbę mandatu?
Zgodnie z Konstytucją "Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych", co oznacza, że osoba opuszczająca w tym celu dom nie powinna być karana.

- Podobnie problemem może być legalność uczestnictwa w sylwestrowej pielgrzymce - twierdzi prawnik. - Jeśli ktoś co roku, w noc sylwestrową udaje się do miejsca kultu religijnego, rozporządzenie nie może mu tego zabronić.

Pies w pampersie?

Czy wyprowadzenie psa po godzinie 19 będzie należało do "potrzeb nagłych"? Większość czworonogów zwyczajnie nie wytrzyma 11 godzin bez toalety. A ich opiekunowie będą albo zakładać zwierzakom pampersy, albo zaryzykują z nadzieją, że w razie spotkania z patrolem policji trafią na miłośników zwierząt.

- Myślę, że wyprowadzenie psa będzie dopuszczalne, ale powinniśmy poczekać na szczegółowe wytyczne - uważa mec. Potulski. - Pozostaje jeszcze kwestia, jak będzie traktowany wyjazd z chorym zwierzakiem do weterynarza. Tu też potrzebne jest doprecyzowanie.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie