Zakochani niszczą Most Chlebowy nad Kanałem Raduni. Co będzie z kłódkami?

Jacek Sieński
Przemek Świderski
Niszczeje Most Chlebowy nad Kanałem Raduni w Gdańsku! Korodują odkute ze stali ozdobne, ażurowe balustrady. Powodem dewastacji jest ich obwieszanie "kłódkami miłości", na których zakochani umieszczają swoje imiona i zapewnienia o wiecznym uczuciu. Dziś od strony Wyspy Młynarzy prawie nie widać już balustrady. To, co uda się dostrzec spod kłębowiska zardzewiałych kłódek, także jest pomazane napisami.

Remont i renowację Mostu Chlebowego, w ramach której odtworzono ozdobne bariery, jakie zabezpieczały przechodniów w XIX wieku, przeprowadzono latach 2002 - 2003. Prace kosztowały miasto 650 tys. zł.

Bez zezwolenia

Marcin Tymiński, rzecznik prasowy pomorskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków w Gdańsku, podkreśla, że służby konserwatorskie nigdy nie wyraziły zgody na przyczepianie do balustrad mostu kłódek. Zwłaszcza, że znajduje się on w strefie ochrony konserwatorskiej miasta. Za stan mostu odpowiada Zarząd Dróg i Zieleni w Gdańsku, zarządzający drogami i obiektami drogowymi w mieście.

- Nikt nie zwracał się do nas o zgodę na zawieszanie kłódek na Moście Chlebowym - wyjaśnia Mieczysław Kotłowski, dyrektor ZDiZ w Gdańsku. - Zresztą, już po ich pojawieniu się na balustradach sugerowaliśmy, aby "Mostem miłości" został inny obiekt. Kłódki zaczęto jednak zaczepiać na barierach Mostu Chlebowego, na których pojawił się już miejscowo rdzawy osad. Nie wpływa to na ich stan, a raczej - na wygląd, to problem bardziej estetyczny niż techniczny. Zamierzamy zdemontować kłódki, co pozwoli oczyścić bariery i skuteczniej zabezpieczyć je antykorozyjnie. Liczymy się z tym, że kłódki znowu się na nich pojawią. Trudno byłoby walczyć z tym zwyczajem, bo mostu musieliby pilnować nieustannie strażnicy miejscy, co jest niewykonalne. Należy więc zaakceptować to, że młodzi ludzie wieszają kłódki.

Czytaj też: Na gdańskim Moście Miłości przy ulicy Korzennej wiszą już kłódki
Według Katarzyny Kaczmarek, rzeczniczki prasowej ZDiZ w Gdańsku, za zaczepianie kłódek na moście odpowiedzialni mogą być ... dziennikarze. Na jednej z balustrad widnieje tabliczka z napisem "Most miłości Zakochanym - Trójmiasto.pl 31.07.2011". Ale nie wiadomo do końca, kto to zrobił.

Fakt, że inicjatywa wyszła od dziennikarzy portalu trojmiasto.pl., potwierdza Michał Piotrowski z Biura Prasowego Urzędu Miejskiego w Gdańsku. Dodaje jednocześnie, że jedyną instytucją, która może wydać zgodę (lub nie) na zawieszanie kłódek na Moście Chlebowym jest konserwator wojewódzki. Takiej zgody nie było.

Oświadczenie

Michał Kaczorowski, redaktor naczelny i prezes Trojmiasto.pl, w swoim oświadczeniu podkreśla, że cieszy się z poparcia przez portal oddolnej inicjatywy i ustanowienia w lipcu 2011 roku w Gdańsku "Mostu miłości". Portal otrzymywał wiele e - maili z sugestiami mieszkańców, aby wzorem innych miast na świecie wyznaczyć w Gdańsku miejsce, w którym zakochani mogliby powiesić swoją "kłódkę miłości". Kłódki zaczęły się pojawiać wcześniej na różnych mostach, a najwięcej - na Moście Chlebowym, tak jakby sami zakochani uznali go za najbardziej urokliwy i dedykowany im samym. Po imponującej liczbie kłódek, która dziś na nim wisi, widać - pisze Kaczorowski - że pomysł miał sens. Jego zdaniem śmiało można stwierdzić, że gdański "Most miłości" wpisał się na mapę romantycznych miejsc Trójmiasta, stając się jedną z atrakcji, choć znajduje się nieco na uboczu ruchu turystycznego.

Redaktor Kaczorowski przyznaje, iż kłódki rdzewieją, co stanowi pewien kłopot. Podkreśla jednak że korozja była na balustradzie zanim pojawiły się na niej pęki kłódek i nie spieszono się z zabezpieczeniem mostu przed zniszczeniem. Zauważa też, że nie słychać, aby w jakimkolwiek w mieście, które ma swój "Most miłości", były podobne problemy. "Na Moście Tumskim we Wrocławiu wiszą tysiące kłódek i nikt nie każe ich demontować - pisze Kaczorowski. - Jesteśmy pewni, że nieco rdzewiejąca barierka mostu obwieszona kłódkami stanowi zdecydowanie większą atrakcją dla turystów niż pusta odmalowana. Szczególnie, że Gdańsk jest miastem Wolności."

We Wrocławiu zakaz

Tymczasem jak poinformowała "Gazeta Wrocławska", zbudowany w XIX stuleciu Most Tumski we Wrocławiu, który w roku 2009 stał się tamtejszym "Mostem miłości", został obwieszony już kilkunastu tysiącami kłódek. Powodują postępującą korozję elementów balustrad, tak jak gdańskiego Mostu Chlebowego. Władze Wrocławia zdecydowały więc o przeprowadzeniu remontu mostu i zdjęciu kłódek.

Po remoncie na moście będzie obowiązywać zakaz zawieszania na balustradach metalowych "dowodów miłości". Odczepione kłódki chętne pary będą mogły odbierać w Zarządzie Dróg i Przestrzeni Miejskiej we Wrocławiu.

- Z Mostu Chlebowego rozciąga się widok na najpiękniejszy fragment Gdańska - zaznacza prof. Andrzej Januszajtis, miłośnik i znawca dziejów Gdańska. - Widać z niego Wyspę Młyńską, z urokliwym Domem Cechu Młynarzy, zwaną Tarczą, którą opływa z dwóch stron Kanał Raduni. Tłem tego historycznego krajobrazu miejskiego są szczyt Wielkiego Młyna i wieża kościoła Świętej Katarzyny. Mieszkańcom i turystom spacerującym po moście, często wykonującym zdjęcia, nie mogą zasłaniać widoku kłódki na balustradach. Nie jestem przeciwnikiem ich zawieszania. Uwzględniając ten nowy zwyczaj, możnaby nawet wydzielić dla zakochanych jeden z gdańskich mostów, ale nie zabytkowy.
Nazwa Mostu Chlebowego pochodzi od ław chlebowych, które ustawiano nieopodal niego w średniowieczu. W okresie międzywojennym prowadziła nim linia tramwajowa.

Nowe mandaty od straży miejskiej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie