Zdunek Wybrzeże Gdańsk podejmie kolejną próbę walki o awans? Adrian Gała mówi, dlaczego podpisał kontrakt w Gdańsku

Tomasz Galiński
Tomasz Galiński
t.rosochacki/wybrzezegdansk.pl
Udostępnij:
Adrian Gała to jedna z nowych twarzy w gdańskim zespole. Zdunek Wybrzeże zbudowało skład, który ponownie ma włączyć się do walki o awans do PGE Ekstraligi. - Mamy mocnych seniorów, a jednocześnie mam nadzieję, że juniorzy potwierdzą, że nie należą do słabych i pomogą nam osiągnąć dobry wynik - mówi Gała w rozmowie z Dziennikiem Bałtyckim.

Kiedy zaczęły się u ciebie przygotowania do nowego sezonu? Wprowadziłeś coś nowego do repertuaru?

W ostatnim tygodniu listopada. Rzeczywiście wprowadziłem parę nowości, sporo pracy poświęciłem nad koordynacją i balansem. Od ponad dziesięciu lat przygotowuję się do sezonu z chłopakami z Gniezna: z Kacprem Gomólskim, Oskarem Fajferem, Norbertem Krakowiakiem. Zajęć jest sporo. O 6 rano mam pierwszą sesję treningową, później drugą. W sumie wychodzi ok. dwunastu, może trzynastu treningów w tygodniu.

Jak dużą rolę odgrywa dobre przygotowanie fizyczne do sezonu, a jak istotny jest mimo wszystko sprzęt?

Wszystko musi współgrać. Jeśli jesteś dobrze przygotowany, ale nie masz szybkiego sprzętu, to nie zrobisz wyniku. Odwrotnie również. Ja chcę być pod każdym względem przygotowany w stu proc., żeby nie mieć sobie nic do zarzucenia.

Rozumiem, że śladów po kontuzji z zeszłego sezonu już nie ma i możesz w pełni skupić się na treningach?

Zdecydowanie. Podczas treningów nie odczuwam już żadnego bólu. Nic mi nie dolega i cieszę się, że mogę normalnie uczestniczyć w zajęciach i ze spokojem realizować swój plan.

Jakub Jamróg mówił mi, że poczyni spore inwestycje zimą. Jak to wygląda u ciebie? Pielęgnacja sprzętu czy jednak spore zakupy?

To dla mnie bardzo ważny rok, dlatego mocno poszedłem w inwestycje. Po sezonie sprzedałem praktycznie cały sprzęt, którym dysponowałem. Można powiedzieć, że całą bazę budowaliśmy od nowa. Warsztat robiłem w zasadzie od podstaw. Mieliśmy generalny remont. Porozmawialiśmy mocno z Ryszardem Kowalskim i sprzętowo będę bardzo dobrze przygotowany do sezonu.

A poprzedni sezon jak byś ocenił pod kątem indywidualnym? Niedosyt?

Myślę, że tak. W poprzednich latach udowadniałem, że swoje punkty przywoziłem. Miniony sezon nieźle się zaczął, ale później źle się to ułożyło przez tę kontuzję. Tak naprawdę dopiero pod koniec sezonu miałem okazję do startów w Czechach i Rosji. Pokazałem w tych zawodach, że z moim zdrowiem wszystko jest w porządku, a co za tym idzie wynik poszedł w górę. Mimo wszystko o 2021 roku chciałbym jak najszybciej zapomnieć. Jestem bardzo zmotywowany, żeby kolejny rok był już taki, jaki bym chciał.

Na co stać Wybrzeże w nadchodzącym sezonie?

Trudno wyrokować. Dopóki nie wyjedziemy na tor nie dowiemy się kto jest w jakiej dyspozycji. Mamy jednak bardzo ciekawy skład, dobre nazwiska w drużynie. Wiktor Kułakow i Jakub Jamróg już niejednokrotnie udowadniali, że są mocnymi punktami. Do tego Rasmus Jensen, który pokazywał m.in. w lidze szwedzkiej, że potrafi wygrywać z teoretycznie lepszymi od siebie. Zwracam też uwagę na Wiktora Trofimowa, świetnego walczaka, który nigdy nie odpuszcza. Zresztą, ja też nie zamierzam odpuszczać. Moim zdaniem mamy mocnych seniorów, a jednocześnie mam nadzieję, że juniorzy potwierdzą, że nie należą do słabych i pomogą nam osiągnąć dobry wynik.

Przez wielu ekspertów Wybrzeże nie jest wymieniane w gronie faworytów. To wam pomaga? Zdejmuje presję? Czy nie zaprzątasz sobie tym głowy?

Dla mnie osobiście nie ma to żadnego znaczenia. Po prostu chcę wykonać swoją pracę jak najlepiej potrafię. Na tym będę się skupiał.

Jaka jest twoja najmocniejsza strona, a nad czym w dużej mierze chciałbyś popracować, by stać się lepszym zawodnikiem?

Bywa u mnie różnie z samym wyjściem spod taśmy. Były lata, gdy było to moją mocną stroną, ale już w ubiegłym sezonie ten refleks był już trochę spóźniony. Mimo wszystko uważam, że starty są moim atutem. Jestem też walecznym zawodnikiem, nigdy nie daję za wygraną. Wiadomo, mam też słabsze strony i pracuję nad ich poprawą, natomiast nie chciałbym ich zdradzać, by nie ułatwiać zadania rywalom.

Nie jesteś jakoś bardzo wiekowym zawodnikiem, ale też nie należysz do najmłodszych. Jesteś w stanie wyeliminować te słabsze punkty?

Oczywiście, że tak. Nie miałem łatwego wieku juniorskiego. Nie była to droga usłana różami, tylko cały czas musiałem ciężko pracować, by budować swoją pozycję w żużlu. Do dziś z roku na rok zauważam u siebie duże postępy. Widzę po sobie, że cały czas się rozwijam. Sam staram się udoskonalać w wielu elementach. Dostrzegam braki, staram się oglądać swoje mecze, analizować poszczególne wyścigi, wyciągać wnioski. Robić tak, żebym po zakończonym roku mógł stanąć przed lustrem i powiedzieć sobie, że jestem lepszym zawodnikiem niż byłem.

Uważasz się za mocnego psychicznie? Po słabszych meczach czytasz komentarze czy raczej należysz do tych, którzy się nie przejmują krytyką?

Nie czytam. Po prostu nie mam czasu na głupoty. Mnie akurat presja nakręca, a nie przeszkadza. Lubię się sam dodatkowo pobudzić, zagotować się. W ubiegłym roku zacząłem jednak współpracę z panią psycholog Julią Chomską. Cenię sobie jej rady. Widzę po sobie, że dużo mi pomogła.

Czyli należysz do tego grona ludzi, którzy uważają, że psycholog jest w sporcie potrzebny? Sfera mentalna jest jedną z bardziej istotnych rzeczy.

Nie wiem czy każdemu pomaga, natomiast na pewno nie przeszkadza. Jest to kwestia indywidualna każdego zawodnika. Pani Julia jest fachowcem w swojej dziedzinie. Wiem, że mogę na nią liczyć również w gorszych chwilach.

Miałeś już okazję porozmawiać dłużej z prezesem Tadeuszem Zdunkiem? Jest to dość barwna postać w polskim żużlu. Jakie zrobił na tobie pierwsze wrażenie?

Jasne, że tak. Spotkaliśmy się, porozmawialiśmy. Wrażenie? Jak najbardziej pozytywne. Lubię konkretnych ludzi, którzy mówią szczerze, a nie owijają w bawełnę. Prezes Zdunek do takich ludzi należy, dlatego bardzo go cenię jako człowieka. Mam nadzieję, że nasza współpraca potrwa dłużej niż rok.

Stabilność finansowa była jednym z głównych czynników, dlaczego zdecydowałeś się podpisać kontrakt w Gdańsku? W ostatnich latach pod tym względem Wybrzeże stało się czołowym polskim klubem. W zasadzie nie słychać nic o zaległościach finansowych.

Rozmawiałem z zawodnikami, którzy startowali w Gdańsku w poprzednim roku i wszyscy chwalili sobie współpracę z klubem. To też miało wpływ na moją decyzję. Środowisko żużlowe jest bardzo wąskie i ewentualne zaległości od razu wypływają. Jestem przekonany, że klub będzie wywiązywał się z tego, co mamy zapisane w kontraktach. Stabilność finansowa jest bardzo ważna, w sprzęt trzeba inwestować regularnie. Inna sprawa, że jeśli ktoś chodzi do pracy, a jednocześnie nie otrzymuje za to wynagrodzenia, to jednak nie byłby do końca zadowolony, wtedy motywacja trochę spada.

Poświęcasz się żużlowi w pełni czy zamierzasz posiłkować się dodatkową pracą?

Sporadycznie pomagam jednemu ze swoich sponsorów. Żużel pochłania jednak zdecydowaną większość mojego czasu. Należę do zawodników, którzy sami dbają o swoje motocykle, spędzam w warsztacie mnóstwo godzin, aktualnie też w nim jestem. Mam oczywiście mechaników, natomiast sam również lubię popracować przy sprzęcie.

Pierwsza liga będzie mocniejsza niż przed rokiem? Rywale zbudowali ciekawe składy, dodatkowo z PGE Ekstraligi spadł Falubaz Zielona Góra.

W zasadzie co roku poziom idzie w górę. Żużel się rozwija, nie tylko na najwyższym szczeblu, ale też w niższych ligach. Widzimy to po samym sprzęcie, bo nawet w pierwszej lidze musisz być przygotowany tak, jakbyś miał ścigać się w Ekstralidze. Czeka nas niezwykle interesujący sezon.

Gdzie będziesz startował poza Wybrzeżem? Ligi zagraniczne?

Podpisałem kontrakt z Masarną Avesta w lidze szwedzkiej i z Mega Ładą Togliatti w Rosji.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Materiał oryginalny: Zdunek Wybrzeże Gdańsk podejmie kolejną próbę walki o awans? Adrian Gała mówi, dlaczego podpisał kontrakt w Gdańsku - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie