Miejska wypożyczalnia rowerów w tym roku

Jeszcze przed wakacjami ma zacząć w Gdańsku działać pierwsza w Trójmieście wypożyczalnia rowerów. Amatorzy jazdy na jednośladach będą mieli do dyspozycji 1200 rowerów. Jest to pierwszy w Polsce projekt Roweru Miejskiego na tak dużą skalę

- To półroczne przygotowania i jak na razie mamy prototyp roweru. Przed nami jeszcze dużo pracy - mówi Arkadiusz Pytyński, inwestor, który wraz z miastem Gdańsk tworzy projekt Roweru Miejskiego.

Rowerowe piątki

Jak podkreśla pomysłodawca rower, to tylko początek. Trzeba będzie przygotować jeszcze wiaty przystankowe i stacje dokujące. Projekt pomyślany jest tak, aby zbytnio nie obciążał kieszeni przeciętnego gdańszczanina. Zespół pracujący przy inwestycji stara się też ograniczyć potencjalną kradzież tego dwukołowego środka transportu. Rower będzie się składał z charakterystycznych elementów, które mają odstraszyć potencjalnych złodziei.

Wypożyczenie roweru także nie będzie anonimowe. Aby móc skorzystać ze sprzętu trzeba będzie mieć wykupioną specjalną kartę rowerową lub kartę miejską, która będzie mieć tzw. roczny abonament. Jeszcze nie wiadomo ile będzie dokładnie wynosić, ale takie wpisowe przewidziane jest od 20 do 50 złotych. Oprócz tego taką kartę będzie można doładować kwotą około 10 złotych. Przez pierwsze 30 minut za rower nie trzeba będzie płacić, jednakże jeżeli ten czas zostanie przekroczony, to z naszej karty będzie pobierana kilkuzłotowa opłata.

Zespół projektowy obliczył, że w ciągu 30 minut można dojechać z jednej do drugiej stacji dokującej.
∨ Czytaj dalej

Oczywiście, karta miejska czy rowerowa (możliwe będzie także wykorzystywanie elektronicznej legitymacji studenckiej) nie będzie jedynym sposobem, aby wypożyczyć rower.

Rower publiczny w innych krajach

Można będzie także skorzystać z karty bankomatowej czy kredytowej. Z tymże w tym przypadku będzie pobierana tzw. zwrotna kaucja z konta (na wypadek kradzieży roweru). Zespół projektowy przewiduje możliwość kradzieży i dewastacji sprzętu na początku projektu. Tak działo się także w innych krajach. Z tego powodu miasto planuje kampanię, która uzmysłowi mieszkańcom, że Rower Miejski, to wspólne dobro, które ma ułatwić przemieszczanie się po mieście.

Pojazd jest dość ciężki i stabilny. Ciekawostką jest, że nie posiada łańcucha, co znacznie ułatwia podróżowanie po mieście, a także wyklucza problemy z nim związane. Na wyposażeniu są także opony antyprzebiciowe oraz światła ledowe. Na wyposażeniu będzie także kosz np. na zakupy. Żywotność roweru przewidziana jest na trzy lata. Jednakże w biznesplanie przewidziana jest coroczna rotacja pewnej liczby rowerów.

Ofensywa rowerowa w Gdańsku


Rower Miejski jest korzystną inwestycją dla Gdańska, gdyż miasto nie ponosi z tego tytułu większych obciążeń finansowych. Jak podkreśla wiceprezydent Gdańska, Maciej Lisicki:

- To prywatny inwestor przyjął na siebie całe ryzyko ekonomiczne. My musimy zrobić tylko kampanię wizerunkową - mówi.

Oczywiście, inwestor nie robi tego społecznie. Zamierza zarabiać na powierzchni reklamowej, którą udostępnia mu miasto w ramach pasa drogowego, np. na stacjach dokujących i rowerach.

W ramach projektu Trójmiejskiego Roweru Miejskiego 1000 rowerów będzie przeznaczonych do poruszania się po Gdańsku, a 200 po Sopocie. Na początku stacje dokujące znajdą się we Wrzeszczu i Śródmieściu. Dopiero w kolejnych etapach zostanie rozszerzony na pozostałe dzielnice Gdańska. W Sopocie jeszcze nie zdecydowano o rozmieszczeniu stacji dokujących.

Gdańska polityka rowerowa na niskim poziomie


- Jeżeli ruch rowerowy wzrasta do 10 proc., to drastycznie zmniejszają się korki w mieście - informuje Remigiusz Kitliński z Zespół Mobilności Aktywnej.

Na początku stacje bazowe będą głównie na terenach miejskich, w okolicach węzłów przesiadkowych, centr handlowych czy innych punktów docelowych. I etap projektu roweru miejskiego nastawiony jest na komunikację.

- Na razie nie widzimy potrzeby ustawiania stacji bazowych w okolicach pasa nadmorskiego, ponieważ gdańszczanie korzystają z rowerów głównie w celach rekreacyjnych - mówi Remigiusz Kitliński.

W przyszłości planowana jest także współpraca z Gdynią w zakresie tego projektu. Na razie, zdecydowano się tylko na Sopot ze względów komunikacyjnych. Będzie można wypożyczyć rower w Gdańsku i np. oddać go w Sopocie i na odwrót. Rowery będą także wyposażone w czytniki elektroniczne, dzięki którym użytkownik będzie wiedział, czy w najbliższej stacji dokującej jest miejsce na zostawienie dwuśladu.

Prezydent Lisicki podkreśla, że jeżeli pomysł wypali, to w Gdańsku nie ma już miejsca na drugą firmę, która wprowadziłaby Rower Miejski.

Gdańsk aktywny rowerowo

Komentarze (12)

avatar
avatar
Piotrowski (gość) ez

Miasto się nie podpina. To inwestor zwrócił się do miasta z taką propozycją i z prośbą o wynajęcie miejsc pod stacje bazowe. No i z prośbą o wspólną promocję.

avatar
:) (gość) ez

na mieście jest kilkaset stojaków - na przykład w całym pasie nadmorskim. warto czasem wyjść z domu, zamiast malkontencić przed monitorem...

avatar
ez (gość)

Velib przez pierwsze 2 lata przynosil straty,a gdzie gdanskowi do paryza.tam trawa rosnie na torowiskach rowniutka jak na boisku.a u nas sprobuj ze sciezki zjechac to cie kierowcy oblaskawia milym slowem.
Mimo wszystko zycze jak najlepiej panu inwestorowi bo inicjatywa sluszna tylko moim zdaniem przedwczesna.A miasto niech sie nie podpina skoro prywatny inwestor wzial na siebie cale ryzyko- nawet stojakow na rowery nie potrafili z wlasnej woli zainstalowac.

Wybierz kategorię