Gdańsk: Policjant po służbie pomógł małemu chłopcu, który prysnął sobie w oczy środkiem odrdzewiającym

OPRAC.:
Rafał Mrowicki
Rafał Mrowicki
Nz. Mariusz Chrzanowski - oficer prasowy gdańskiej komendy miejskiej
Nz. Mariusz Chrzanowski - oficer prasowy gdańskiej komendy miejskiej Komenda Miejska Policji w Gdańsku
Funkcjonariusz z gdańskiej komendy miejskiej, który po zakończonej służbie wracał samochodem do domu, pomógł małemu chłopcu i jego mamie. Dziecko prysnęło sobie w oczy odrdzewiaczem. Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 17 sierpnia przy ul. Jabłoniowej w Gdańsku.

Gdańsk: Policjant po służbie pomógł małemu chłopcu

Policjantem jest się także po zakończeniu służby, czego przykładem jest poniedziałkowa (17.08.2020 r.) interwencja jednego z gdańskich funkcjonariuszy na ul. Jabłoniowej.

Oficer prasowy gdańskiej komendy miejskiej asp. szt. Mariusz Chrzanowski wracał po służbie do domu samochodem. Były godziny szczytu komunikacyjnego i auta poruszały się wolno. W pewnym momencie zauważył, że jadąca za nim kobieta co chwilę nerwowo odwraca się w stronę tylnych siedzeń. Nagle kierująca oplem zjechała do zatoczki autobusowej, bardzo szybko wysiadła z samochodu i pobiegła do tylnych drzwi pasażera.

Policjant to zauważył, nie miał wątpliwości, że sytuacja może być poważna i natychmiast musi sprawdzić, co się stało. Gdy zaparkował samochód, widział, że kobieta, już z małym dzieckiem na rękach, nerwowo się rozgląda i najwyraźniej szuka pomocy. Policjant natychmiast podbiegł, przedstawił się i zaoferował pomoc. Jak się okazało, kilkuletni chłopiec prysnął sobie w oczy znalezionym w samochodzie sprayem.

Funkcjonariusz szybko ocenił sytuację, zauważył aptekę po drugiej stronie zakorkowanej ul. Jabłoniowej. Chłopiec płakał, jego mama była bardzo przestraszona i bała się o jego zdrowie. Środek odrdzewiający jest realnym zagrożeniem dla wzroku małego dziecka i nie było czasu dojść do oddalonego kilkadziesiąt metrów przejścia. Funkcjonariusz bezpiecznie przeprowadził kobietę z dzieckiem przez jezdnię, aby jak najszybciej dotarli do apteki.

Podczas gdy dziecku była udzielana pomoc, policjant dopilnował pozostawionego otwartego samochodu, na którego zamknięcie nie było czas. Gdy zagrożenie minęło, mama z dzieckiem, tym razem już korzystając z przejścia dla pieszych, nadal w asyście funkcjonariusza wróciła do samochodu i, zgodnie z zaleceniem pracownika apteki, pojechała do lekarza. Wcześniej wyjaśniła, że samochód nie jest jej i nie zauważyła pojemnika z odrdzewiaczem.

Pamiętajmy!

W samochodzie nie należy pozostawiać żadnych przedmiotów, które podczas podróży mogą się przemieszczać. W chwili zderzenia byłyby poważnym zagrożeniem. Podczas przewożenia dzieci, zawsze należy zwracać uwagę na to, co znajduje się w zasięgu ich dłoni oraz czy jest to dla nich bezpieczne.

POLECAMY NA STRONIE KOBIET:

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie