List otwarty matki Stefana W. do Magdaleny Adamowicz: "to straszna tragedia dwóch rodzin"

Agnieszka Kamińska
Agnieszka Kamińska
Magdalena Adamowicz
Magdalena Adamowicz Przemyslaw Swiderski
Udostępnij:
Matka Stefana W. napisała list otwarty do Magdalen Adamowicz.

List otwarty matki Stefana W. do Magdaleny Adamowicz

Na początku grudnia prokuratura poinformowała o liście, który Magdalena Adamowicz otrzymała od Stefana W., oskarżonego o zabójstwo jej męża. Informacja pojawiła się w komunikacie dotyczącym aktu oskarżenia, a Magdalena Adamowicz na konferencji prasowej potwierdziła otrzymanie listu. Teraz temat wraca.

Kilka dni temu na stronie Viva.pl ukazała się rozmowa z Magdaleną Adamowicz, która przyznała, że przeczytała list od Stefana W. i go schowała. Na prośbę starszej córki, sięgnęła do listu. W rozmowie z Krystyną Pytlakowską mówi m.in.:

„Nie ma tam słowa przepraszam, nie był to list z przeprosinami. To bardzo dziwny list”.

List Stefana W. do Magdaleny Adamowicz

Stefan W., jak mówi w wywiadzie Magdalena Adamowicz, napisał, że jej mąż był dobrym człowiekiem. "Napisał ten list i wysłał go już ponad rok temu. Nie rozszyfrowałam, w co ten człowiek gra. Zwłaszcza że matka Stefana W. wypowiadała się rok temu, że to oni są ofiarami i że na nich trwa nagonka. Zresztą można te wyznania znaleźć w prawicowych mediach, a zwłaszcza w lokalnych portalach trójmiejskich." - mówi w wywiadzie Magdalena Adamowicz.

Teraz matka Stefana W. napisała list otwarty do Magdaleny Adamowicz. Ukazał się on 27 grudnia na stronie Gdańska Strefa Prestiżu. Czytamy w nim m.in.: "Piszę do Pani list w tej formie z dwóch powodów: po pierwsze sądzę, że gdybym napisała do Pani prywatnie, to pewnie wyrzuciłaby Pani ten list do kosza, bo kimże ja jestem dla Pani… a po drugie chciałabym odnieść się do Pani wywiadu w Vivie z dnia 24 grudnia b.r., gdzie ujawnia Pani treść listu mojego syna Stefana, który napisał do Pani ponad dwa lata temu, i komentuje ten list w bardzo manipulacyjny sposób” (…).

Matka Stefana W. o synu w liście otwartym: "(...) Mój syn nie jest pozbawiony praw obywatelskich(...)"

„(…) Mój syn nie jest pozbawiony praw obywatelskich, nie powinna Pani ujawniać jego prywatnej korespondencji całej Polsce! To, co Pani robi, świadczy, że wciąż upolitycznia Pani zaistniałą sytuację.”

- czytamy w liście otwartym matki Stefana W.

Poza tym, matka oskarżonego wskazuje, że jej syn miał zdiagnozowaną schizofrenię i “dlatego tak dziwnie pisze”. Stwierdza też, że jej syn nie był świadomy tego, co zrobił i że skupiono się w większości mediów na sądzie nad jej rodziną.

“ (…) bo rodzina sprawcy nie ma prawa cierpieć, nie ma prawa odczuwać tej tragedii, nie ma prawa płakać, zostaliśmy pozbawieni człowieczeństwa!”

- pisze matka Stefana W.

oraz przyznaje: „Po raz kolejny oświadczam, że śmierć prezydenta Pawła Adamowicza jest wielką tragedią dwóch rodzin, my także jesteśmy ofiarami, nie licytujmy się, kto bardziej, bo obie rodziny bardzo cierpią. Nigdzie nie twierdziłam, że tylko my jesteśmy ofiarami, powtarzam raz jeszcze: to straszna tragedia dwóch rodzin. Niech Pani więc nie mówi inaczej; musimy z tym żyć, bo niestety nie cofniemy czasu”.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosja niszczy ukraiński przemysł

Wideo

Materiał oryginalny: List otwarty matki Stefana W. do Magdaleny Adamowicz: "to straszna tragedia dwóch rodzin" - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie