Przedpremierowy pokaz filmu „Mistrz” w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. „Barczewski stworzył dzieło wstrząsające”. RECENZJA

Henryk Tronowicz
Przedpremierowy pokaz filmu „Mistrz” w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. 24.08.2021 r.
Przedpremierowy pokaz filmu „Mistrz” w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. 24.08.2021 r. Przemyslaw Swiderski
W Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku we wtorek, 24 sierpnia odbył się przedpremierowy pokaz polskiego filmu „Mistrz” w reżyserii Macieja Barczewskiego. Dzieło zostało poświęcone pamięci legendarnego polskiego pięściarza Tadeusza Pietrzykowskiego. Dzięki jego heroicznej postawie lata wojny udało mu się przeżyć w niemieckich obozach śmierci.

Przedpremierowy pokaz filmu „Mistrz” w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku

Głównym patronem tego niesłychanie ważnego dzieła polskiego kina jest dyrekcja Muzeum II Wojny Światowej. Przed projekcją publiczność powitał kierujący gdańską placówką prof. Grzegorz Berendt. Uroczystość zaszczycili między innymi: twórca scenariusza i reżyser filmu Maciej Barczewski oraz odtwarzający rolę tytułową aktor Piotr Głowacki. W prezentacji filmu uczestniczyła także córka Tadeusza Pietrzykowskiego Eleonora Szafran, autorka książki „Mistrz”.

„Teddy”, mistrz Auschwitz w boksie

Film „Mistrz” przedstawia autentyczną historię Tadeusza „Teddy’ego ” Pietrzykowskiego – legendarnego warszawskiego pięściarza – którego Niemcy latem 1940 roku podstępnie aresztowali, po czym w pierwszym zaplanowanym transporcie wywieźli do hitlerowskiego obozu w Auschwitz.

Tam, w przypadkowej bójce „Teddy” dał się poznać jako pięściarski mistrz uniku w bokserskiej walce. Polak swoją postawą zaimponował hitlerowskim oficerom sprawującym w Auschwitz władzę i znajdującym patologiczną satysfakcję w oglądaniu widowisk przesyconych ordynarną brutalnością.

Barczewski stworzył dzieło wstrząsające. Już przed rokiem, kiedy film można było obejrzeć jedynie w przekazie online, za gardło ściskały obrazy bestialstwa, jakiego w Auschwitz dopuszczali się niemieccy oprawcy.

Hitlerowska fabryka śmierci

Kilka lat temu na polskich ekranach wyświetlany był – nagrodzony Oscarem – węgierski film László Nemesa „Syn Szawła”. Jeden z recenzentów napisał wtedy, że nikt jeszcze nie pokazał grozy Auschwitz w sposób tak namacalny. To prawda, mogło się zdawać, że w kategorii filmów ukazujących piekło niemieckich obozów zagłady, dalej pójść nie można.

Tymczasem Barczewski odważył się obrać podobną formę narracji, jakkolwiek spojrzał na hitlerowską fabrykę śmierci z innej perspektywy. Nie unika w swoim filmie obrazów drastycznych. Parokrotnie pokazuje ogromne zgrupowania Żydów prowadzonych do komór gazowych. Gdański reżyser pokazuje różne odmiany mechanizmu zbrodni popełnianych przez niemieckich umundurowanych morderców

W kinie nie to, co na monitorze

Pozwolę sobie na małą dygresję. Otóż w czasie projekcji „Mistrza” nasuwała się mi się refleksja następująca. Między obrazem filmowym emitowanym online na monitorze komputera a tym samym obrazem wyświetlonym na standardowym ekranie kinowym jest przepaść: to pułapka percepcyjna, z jakiej widz może nie zdawać sobie sprawy. Chodzi o jakość obrazu.

Po zakończeniu pokazu filmu, o tę jakość obrazu zagadnąłem Piotra Głowackiego. I oto okazało się, że wybitny aktor był także tą różnicą jakości obrazu zaskoczony. Wcześniej oglądał tylko wersję filmu online.

Kino służące prawdzie

„Mistrz” to reżyserski debiut wielkiego formatu. Porażają zdjęcia Witolda Płóciennika. Perfekcyjnie zmontowano ujęcia pięściarskich zmagań staczanych przez „Teddy'ego” na ringu. Ale zdumiewa przede wszystkim wybitna, niesłychanie przejmująca aktorska kreacja Piotra Głowackiego w roli Pietrzykowskiego.

Reżyser Maciej Barczewski, wykładowca na wydziale prawa Uniwersytetu Gdańskiego zagadnięty przeze mnie, czy przygotowuje swój następny film fabularny, odparł, że pracuje nad tematem, którego szczegółów jeszcze ujawnić nie może. Powiedział tylko, że o ile „Mistrz” jest filmem o bohaterstwie męskim, o tyle film następny będzie opowieścią o dzielności kobiet.

Tom wspomnień o heroicznym pięściarzu

Z kolei znajdująca się w drodze do księgarń książka „Mistrz. Tadeusz „Teddy” Pietrzykowski”, opracowana i okraszona przez Eleonorę Szafran osobistymi wspomnieniami, powstała na podstawie odnalezionych, wcześniej niepublikowanych rękopisów Tadeusza Pietrzykowskiego. Córka pięściarza odsłania intymny portret człowieka – sportowca, który potrafił godnie i bohatersko stawić czoła niemieckiej zbrodniczej potędze zagłady.

Przedpremierowy pokaz filmu „Mistrz” w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. „Barczewski stworzył dzieło wstrząsające”. RECENZJA
mat. prasowe

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie