reklama

Trójmiasto: Politycy pozdejmują plakaty

Anna BielińskaZaktualizowano 
P. Syzmański
Plakaty wyborcze muszą zostać usunięte z ulic najpóźniej miesiąc po wyborach. Wszyscy politycy, bez względu na to, czy dostali się do rady czy Sejmiku, zapewniają, że jeszcze w tym tygodniu znikną ze słupów.

Przyszli radni i kandydaci do Sejmiku Wojewódzkiego, którym udało się zdobyć wystarczającą liczbę głosów, zgodnie przyznają, że po wyborach nie ma czasu na odpoczynek i od razu zabierają się za pracę.

- Wyciągamy notatki z ostatnich miesięcy i sprawdzamy, jakie sprawy nie zostały jeszcze rozwiązane. Wspólnie z nowymi radnymi zorganizujemy niebawem spotkanie, na którym ustalimy priorytety na najbliższy rok - zapewnia Kazimierz Koralewski, dotychczasowy przewodniczący PiS w Radzie Miasta Gdańska.

Na kilka dni urlopu pozwoli sobie Piotr Skiba, radny miasta Gdańska z ramienia PO. Później również zabiera się za pracę. - Podczas ubiegłej kadencji zabiegałem, aby na alei Jana Pawła II na odcinku od torów tramwajowych w kierunku przystanku SKM Gdańsk Zaspa powstała asfaltowa nawierzchnia. Przed zimą mam zamiar odprowadzić na tym kawałku wodę. Trzeba to zrobić jeszcze przed przymrozkami, aby nie zepsuć wcześniejszych prac. Po uporządkowaniu powyborczych spraw będzie to mój pierwszy postulat - wyjaśnia.

W tym roku w Radzie Miasta zasiądzie wyjątkowo dużo młodych polityków. - Do urn przy każdych kolejnych wyborach chodzi coraz więcej młodych ludzi, pewnie dlatego również w radzie miasta i sejmikach wojewódzkich jest ich coraz więcej - wyjaśnia Kazimierz Koralewski. - Biorąc pod uwagę wyniki, nie wiem, czy wyborcy zwracali uwagę na merytoryczną pracę dotychczasowych radnych - dodaje.

O tym, że młody wiek niekoniecznie oznacza gorszą pracę, przekonuje Dariusz Słodkowski, który po raz pierwszy zasiądzie w Radzie Miasta. - Dziś z pewnością będę świętował, ale od jutra skupiam się już na obowiązkach. Na początku mam zamiar realizować propozycje mieszkańców, które napływały do mnie od samego początku kampanii - podkreśla.

To jednak plany na nieco dalszą przyszłość. Najpierw wszyscy kandydaci muszą się zabrać za powyborcze sprzątanie.

Plakaty wyborcze muszą zostać usunięte z ulic najpóźniej miesiąc po wyborach. Wszyscy politycy, bez względu na to, czy dostali się do rady czy Sejmiku, zapewniają, że jeszcze w tym tygodniu znikną ze słupów. - Jeszcze przed wyborami wszyscy kandydaci PiS zapewnili mnie, że plakaty będą zdjęte na czas. Niektórzy zabrali się za to już w noc powyborczą - mówi Kazimierz Koralewski. - Plakaty ściągam na bieżąco. Staram się pamiętać o wszystkich miejscach, gdzie je wieszałem, jeśli jednak jakieś pominę, proszę mieszkańców o taką informację - apeluje Dariusz Słodkowski.

A sprzątania z pewnością będzie niemało. W tym roku kandydaci w samym Gdańsku wywiesili ponad tysiąc plakatów. - Było ich około 1000, 1200 - wylicza Tadeusz Kotłowski, dyrektor gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni. - Ich widok mógł się sprzykrzyć mieszkańcom, gdyż w tym roku były skumulowane w jednym miejscu i wisiały jeden obok drugiego - dodaje.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3