Jak wyglądała praca suwnicowej? Co to był posiłek regeneracyjny? Gdzie znajdował się stoczniowy żłobek? O swoich wspomnieniach na łamach nowej aplikacji „Stocznia jest kobietą” opowiedzą byłe pracownice Stoczni Gdańskiej.

Od 8 marca 2016 roku po Stoczni Gdańskiej można będzie spacerować z aplikacją mobilną „Stocznia jest kobietą”. O swoich wspomnieniach na łamach aplikacji, w 21 punktach, jak w 21 postulatach strajkowych, opowiadają byłe pracownice Stoczni Gdańskiej.
Aplikacja jest jednym z kilku wydawnictw podsumowujących trwający ponad 1,5 roku „Stocznia jest kobietą – projekt seniorek i seniorów” realizowany przez Stowarzyszenie Arteria w partnerstwie z Instytutem Kultury Miejskiej.

Za pomocą aplikacji wysłuchamy wspomnień pracownic Stoczni Gdańskiej, obejrzymy archiwalne i współczesne fotografie dokumentujące pracę w Stoczni oraz bez problemu odnajdziemy opisywane miejsca dzięki nawigacji GPS i interaktywnej mapie. Aplikacja dostosowana jest do potrzeb osób niedowidzących i była testowana przez seniorki i seniorów pod kątem przejrzystości i łatwości obsługi.

Oficjalna premiera aplikacji na platformie Android odbędzie się 8 marca. Aplikacja będzie dostępna bezpłatnie w sklepie Google Play na koncie publishingowym Stowarzyszenia Arteria. W marcu pojawi się także wersja na platformę iOS oraz angielska wersja językowa.

W aplikacji znajdą się opowieści Jadwigi Konieczyńskiej o pracy w stoczniowej księgowości, Stanisławy Palczewskiej, Marianny Spychały, Heleny Dmochowskiej, Urszuli Sciubeł i Mirosławy Majewskiej o pracy suwnicowych, Anny Gliszczyńskiej – pracownicy laboratorium, Krystyny Rożnowskiej specjalistki technolog z Zakładu Budowy Silników, Natalii Ostrowskiej, córki dyrektora stoczniowego szpitala.

Córkami stoczniowców są także Anna Makilla-Puczka i Genowefa Lewandowska, które wspominają między innymi zakładowe choinki. Bożena Kwiecień pracowała w stołówce stoczniowej, a Zofia Ferenc w warsztatach szkolnych (dzisiejszy IS Wyspa). Halina Majder opowie o pracy w stoczniowej administracji, Zofia Mausolf o pracy kierowniczki Działu Zbytu, Jadwiga Roszak-Kuczyńska o technologiach malowania i konserwowania statków, a Halina Lewna o trasowaniu.

- „Stocznia jest kobietą”? Z naszej perspektywy – tak – mówi Anna Miler ze Stowarzyszenia Arteria, organizatora projektu. - Zapraszamy na wirtualną wycieczkę po terenach byłej Stoczni Gdańskiej. Za pośrednictwem aplikacji dawne pracownice opowiedzą o tym, jak wyglądała praca suwnicowej czy traserki, na czym polegała konserwacja statków i gdzie znajdował się stoczniowy żłobek oraz Zakład Budowy Silników. Pokażemy specyfikę pracy na produkcji oraz w administracji największego niegdyś zakładu pracy na Pomorzu.

W aplikacji pojawiają się także sylwetki Anny Walentynowicz, Aliny Pienkowskiej i Olgi Krzyżanowskiej, które ze Stocznią Gdańską związały swoje zawodowe życie. Za sprawą dwóch ostatnich pojawia się opowieść o stoczniowej przychodni. Kobiety pracowały w każdym właściwie budynku na terenie Stoczni: na pochylniach, w Stoczniowym Domu Kultury, Dyrekcji, Willi Dyrektora, halach 42A, 46A, 49A itd.

Za stworzenie aplikacji odpowiada firma 3Step Sp. z o.o. z Krakowa.

Z regionu

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!