Wodne szlaki śródlądowe są dziś w Polsce martwe

Jacek Sieński
G. Mehring
Żegluga śródlądowa jest dziś w Polsce najsłabiej rozwiniętą gałęzią transportu. Łączna długość naszych dróg wodnych wynosi około 3,7 tys. km, ale tylko nieco ponad 200 km z nich odpowiada wymogom stawianym szlakom międzynarodowym. Większość rzek, w tym Wisła, kanałów i jezior opustoszała.

Tymczasem Komisja Europejska realizuje program Navigation And Inland Waterway Action and Development in Europe NAIADES - Program na Rzecz Rozwoju Żeglugi Śródlądowej i Dróg Wodnych w Europie.

Od XIV do XVIII wieku Wisła była największym europejskim szlakiem transportowym. Dziś pozostaje ona martwym szlakiem. Po Renie, Łabie, Dunaju, Rodanie i Sekwanie czy po holenderskich kanałach przepływają rocznie tysiące barek motorowych, pchaczy z barkami, zbiornikowców i kontenerowców rzecznych, a przeładunki w portach rzecznych są większe niż w naszych portach morskich. Wołgą i innymi rzekami oraz kanałami rosyjskimi pływają rzeczno-morskie statki handlowe, przewożące różne towary z portów rzecznych do morskich. W krajach zachodnioeuropejskich transportuje się szlakami śródlądowymi ponad 5 proc. towarów, m.in. kontenery, paliwa, u nas zaś - niecały 1 proc.

Polskie drogi wodne wciąż ulegają degradacji. Drożny jest tylko dolny odcinek Odry, połączony przez kanały i rzeki z niemieckim oraz europejskim systemem dróg wodnych. Wisłę uznaje się za dostępną drogę wodną tylko od ujścia Brdy w Bydgoszczy do Gdańska Przegaliny, lecz okresowe spadki głębokości jej nurtu do około 1 m sprawiają, że żegluga towarowa staje się na niej niemożliwa.

Sytuację tę pogorszyło zbudowanie we Włocławku zapory, która zatrzymuje wodę i spłyca rzekę poniżej tego stopnia wodnego. Jest ona jedynym z siedmiu stopni, jakie miały być zbudowane w latach 70., w ramach programu Kaskada Wisły. Zabrakło jednak pieniędzy. Teraz planuje się posadowienie kolejnej zapory, zlokalizowanej pod Nieszawą, która ma poprawić warunki żeglugowe na Wiśle.

Do szlaków żeglownych na Pomorzu zalicza się odnogi Wisły - rzeki Martwa Wisła (od Przegaliny), Nogat i Szkarpawa. Służą one głównie żegludze turystycznej (jachtami i łodziami), pasażerskiej i lokalnym przewozom ładunków ciężkich (konstrukcji stalowych) oraz kruszyw, żwiru i piasku.

Unia Europejska w swojej Europejskiej Polityce Transportowej ujęła tworzenie transeuropejskich korytarzy transportowych, złożonych z autostrad, linii klejowych i śródlądowych dróg wodnych. W przypadku budowanego już Transeuropejskiego Korytarza Transportowego nr VI, prowadzącego z Gdańska do krajów regionów środkowej i południowej Europy, wodnym szlakiem śródlądowym mogłaby być Wisła. Na razie nic nie wskazuje na zainteresowanie rządu królową naszych rzek jako drogą transportową, choć Unia wskazuje na konieczność ograniczania przewozów towarów samochodami, zagrażających środowisku naturalnemu, a zwiększania - kolejami i rzekami oraz autostradami morskimi, będącymi stałymi liniami między portami europejskimi.

Zaletami transportu drogami wodnymi są małe koszty, duży zasięg, możliwość przewożenia jednorazowo dużych ładunków i zredukowanie do minimum zagrożeń związanych z transportowaniem towarów. Do wad należą stosunkowo mała prędkość statków i barek rzecznych, sezonowość (przerwa zimowa z powodu zalodzenia), konieczność dokonywania przeładunków na inne środki transportu oraz kosztowna infrastruktura, czyli przystanie, porty i budowle hydrotechniczne.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie