Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Piotr Adamowicz: Zaskarżyliśmy uzasadnienie wyroku dla zabójcy mojego brata. W tle Stefan Wilmont i polityczne podłoże morderstwa

PN
Wyrok w sprawie zabójcy prezydenta Pawła Adamowicza.
Wyrok w sprawie zabójcy prezydenta Pawła Adamowicza. Jakub Steinborn
Poseł Piotr Adamowicz (KO) zaskarżył uzasadnienie wyroku dożywocia dla Stefana Wilmonta zabójcy jego brata - Pawła Adamowicza. Nie zgadza się ze stwierdzeniami m.in. że jego brat był przypadkową ofiarą.

W środę przed Sądem Apelacyjnym w Gdańsku odbyła się konferencja prasowa posła KO Piotra Adamowicza, prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego i wiceprezydenta Gdańska Piotra Grzelaka. Dotyczyła uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku, który skazał Stefana Wilmonta na dożywocie za zabójstwo prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

- Sąd Okręgowy w Gdańsku przekazał do Sądu Apelacyjnego do rozpatrzenia wyrok dożywocia dla zabójcy mojego brata Pawła. Dlatego chcę publicznie powiadomić, że zaskarżyliśmy uzasadnienie tego wyroku - poinformował poseł Piotr Adamowicz.

Poseł kategorycznie nie zgadzał się ze stwierdzeniem, że jego brat prezydent Paweł Adamowicz) był przypadkową ofiarą. Zdaniem Piotra Adamowicza wszystko było starannie zaplanowane. Wilmont najpierw planował zabójstwo w Galerii Bałtyckiej. Jednak uznał, że większy rozgłos da mu zamach na prezydenta Gdańska w czasie finału WOŚP.

Zabójstwo polityczne w Gdańsku. Fakt czy fikcja?

Adamowi podkreślił, że nie zgadza się "z dywagacjami sądu o braku tła politycznego zabójstwa". Tu przywołał "manifest polityczny", który Stefan Wilmont miał wykrzyczeć po zadaniu śmiertelnych ciosów. Poseł jednocześnie zaznaczył, że nie kwestionuje i nie podważa wyroku dożywocia z marca 2023 r. w Sądzie Okręgowym w Gdańsku.

Obecny na konferencji prezydent Sopotu Jacek Karnowski wskazał, że Piotr Adamowicz ma prawo twierdzić, że była to zbrodnia polityczna.

- Wszyscy wiemy jak zaszczuty był mój przyjaciel Paweł Adamowicz - mówił prezydent Sopotu.

Jego zdaniem, nadal "mamy szczucie jednych na drugich". W ocenie prezydenta Sopotu, kandydującego do Sejmu, wyrok wydany przez Sąd Okręgowy w Gdańsku "musi być jednoznaczny i musi być jednoznaczne uzasadnienie".

- Jak nie będzie tej jednoznaczności, to ta tragiczna śmierć naszego przyjaciela nic nikogo nie nauczy - stwierdził Jacek Karnowski.

Piotr Grzelak mówił, że był świadkiem "wielkiego hejtu, który lał się" na prezydenta Gdańska. Znał to dobrze z czasów współpracy z Pawłem Adamowiczem. W jego wypowiedzi oberwało się też TVP, która "hejtowała prezydenta i tę telewizję oskarżony oglądał".

- Cieszę się, że Piotr Adamowicz walczy o prawdę, bo w nowej, współczesnej Polsce o tę prawdę powinniśmy walczyć. Również o prawdę o śmierci prezydenta Pawła Adamowicza, który nie zginął przypadkiem, ale zginął w wyniku mordu politycznego - skonstatował Piotr Grzelak.

Stefan Wilmont skazany przez sąd w Gdańsku

W marcu 2023 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku uznał Stefana Wilmonta za winnego zabójstwa prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, a także ataku i gróźb wobec konferansjera, za co otrzymał karę łączną dożywotniego pozbawienia wolności. Sąd zdecydował, że m.in. z uwagi na publiczny charakter zbrodni i zainteresowanie sprawą opinii publicznej, można upublicznić dane zabójcy.

ZOBACZ TEŻ: Zabójca Pawła Adamowicza skazany na grzywnę za fałszowanie dokumentów podczas swojego procesu!

- Stefan Wilmont popełnił zbrodnię bez precedensu w dziejach powojennej Polski – mówiła przewodnicząca składu orzekającego Aleksandra Kaczmarek.

Według niej sprawa nie ma politycznego podłoża. Polityka nie była też motywacją zbrodni popełnionej przez Stefana Wilmonta.

- Skrajność jego poglądów była niezależna od konkretnych uwarunkowań politycznych – tłumaczyła sędzia Aleksandra Kaczmarek.

We wrześniu obrońca Wilmonta adwokat Marcin Kminkowski złożył apelację od wyroku. W jego ocenie kara wymierzona przez Sąd Okręgowy w Gdańsku jest zbyt surowa.

- Jako obrońca mam obowiązek dbać o interesy klienta - tlumaczył. - W ocenie obrony kara jest zbyt surowa, biorąc pod uwagę nie samo zdarzenie, natomiast biorąc pod uwagę stan psychiczny oskarżonego. Trzeba pamiętać o tym, że znajdował się on w stanie ograniczonej poczytalności, co zostało stwierdzone w nieprawomocnym jeszcze wyroku Sądu Okręgowego.

Na razie nie ma wyznaczonego terminu rozprawy odwoławczej w Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!

Zobacz też na dziennikbaltycki.pl:

Źródło:

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Chcemy żyć wolniej - ciekawa analiza

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gdansk.naszemiasto.pl Nasze Miasto