Reforma edukacji. Czy w Gdańsku i w Gdyni przy ogólniakach powstaną "zerówki"?

Anna Mizera-Nowicka
Dwujęzyczne gimnazja przy liceach mają zniknąć. W zamian MEN pozwala ogólniakom otworzyć klasy „zero”. Tego jednak dyrektorzy nie chcą zrobić.

Najlepsza w Trójmieście gdyńska „trójka”, prestiżowa gdańska Topolówka czy francuskojęzyczne II LO w Gdyni - przy każdej z tych szkół funkcjonują dziś gimnazja. Przez trzy lata uczą młodzież tak, by potem była w stanie rozpocząć naukę w liceum, w klasie dwujęzycznej (gdzie także biologia, historia czy geografia są nauczane w języku obcym).

Wraz z reformą edukacji wszystkie gimnazja mają jednak zniknąć, a dyrektorzy wybitnych liceów muszą znaleźć nowy sposób na to, by zdobyć młodzież, która poradzi sobie w klasie dwujęzycznej. Ministerstwo Edukacji Narodowej proponuje więc, by takie ogólniaki otwierały klasy wstępne, czyli tzw. zerówki.

- Do klasy wstępnej będą przyjmowani kandydaci, którzy uzyskają świadectwo ukończenia szkoły podstawowej oraz uzyskają pozytywny wynik sprawdzianu predyspozycji językowych - informują pracownicy biura prasowego resortu edukacji. - Po ukończeniu klasy wstępnej uczeń w kolejnym roku szkolnym będzie kontynuował naukę w klasie pierwszej (LO lub technikum - przyp. red.).

Najlepsze szkoły na Pomorzu są w Gdańsku i Gdyni

Zmiana szkoły co 2 lata
Takie rozwiązanie nie przypadło jednak do gustu dyrektorom kilku najlepszych pomorskich ogólniaków.
- Nie jesteśmy zainteresowani utworzeniem „zerówki”, bo to oznaczałoby, że dziecko, zamiast czterech lat, w liceum spędzi pięć lat. Szkoda na to czasu - mówi Wiesław Kosakowski, dyrektor III LO w Gdyni. Tłumaczy, że zamiast tego w wybranych gdyńskich podstawówkach zostanie utworzona dwujęzyczna klasa siódma i ósma.

- Zakładamy, że przygotują one dzieci tak, by mogły się uczyć dwujęzycznie w naszym liceum. Ale jak będzie, przekonamy się dopiero po naborze - mówi Kosakowski. - Oczywiście szkoda mi, że uczniowie nie będą do nas trafiać wcześniej niż w liceum. Występowałem do MEN z prośbą, by pozwolono przy naszym LO utworzyć siódmą i ósmą klasę. Nie dostałem jednak na to zgody - przyznaje.

„Zerówki” na razie nie utworzy również dyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 2 w Gdyni, które od lat na wysokim poziomie uczy języka francuskiego. Zamiast tego w pobliskiej podstawówce - w SP nr 26 - mają powstać siódme i ósme klasy z językiem francuskim.

- Nabór ma być prowadzony przy naszej pomocy, bo mamy doświadczenie przy przeprowadzaniu testów predyspozycji językowych. Także nasi nauczyciele języka francuskiego będą prowadzić tam zajęcia - mówi Elżbieta Zaręba. - Ale to absolutnie nie znaczy, że w kształceniu młodzieży nic się nie zmieni. Jest problem, bo dotąd w gimnazjum uczniowie przez trzy lata uczyli się po 6 godzin tygodniowo języka francuskiego, teraz przez dwa lata - w siódmej i ósmej klasie - będą tylko po 4 godziny. Ile będzie ich w liceum, na razie nie wiemy.

Dyrektor martwi się też, że nie tak łatwo będzie teraz ściągnąć do jej liceum zdolną językowo młodzież. - Jeśli uczeń będzie chciał przyjść do nas, aby nauczyć się francuskiego na odpowiednio wysokim poziomie, będzie wcześniej musiał po szóstej klasie opuścić swoją podstawówkę i przyjść na dwa lata do SP 26. Nie wiem, czy rodzice zdecydują się, by przenosić dziecko z jednej podstawówki do drugiej.

Elżbieta Zaręba ostrzega, że jeśli uczniowie po szóstej klasie zaczną zmieniać szkołę, dyrektorzy będą mieli problem organizacyjny - w jednych szkołach uczniów będzie brakowało, w innych (językowych) będzie więcej chętnych niż miejsc.

„Zerówka” nie z angielskim
Na razie „zerówki” nie chcą też tworzyć dyrektorki z III LO i V LO w Gdańsku.
- U nas nie będzie „zerówek”, ponieważ w klasach dwujęzycznych mamy język angielski. Poziom wiedzy naszych kandydatów z tego języka jest wystarczający - mówi Elżbieta Piszczek, dyrektor „piątki”.

To samo mówi Bożena Ordak z III LO. - „Zerówka” ma umożliwić uczniom zdobycie wiedzy z języka obcego do takiego poziomu, aby mógł rozpocząć naukę w klasie dwujęzycznej. Język angielski jest nauczany od klasy pierwszej szkoły podstawowej, więc nie widzę potrzeby, by takie „zerówki” tworzyć - mówi dyrektor Topolówki. Przyznaje przy tym, że utworzenie „zerówki” rozpatrzy, jeśli w przyszłych latach będzie tworzyć klasy dwujęzyczne z językiem hiszpańskim.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie