Srećko Lisinac, środkowy reprezentacji Serbii: Lubimy przyjeżdżać do Polski, bo wielu ludzi nam tutaj kibicuje

Rafał Rusiecki
Rafał Rusiecki
Srecko Lisinac to jeden z liderów reprezentacji Serbii
Srecko Lisinac to jeden z liderów reprezentacji Serbii Sylwia Dąbrowa
Znany znakomicie z gry w AZS-ie Częstochowa, a przede wszystkim PGE Skrze Bełchatów, Srećko Lisinac nie ukrywał zadowolenia po wygranym meczu ćwierćfinałowym Serbów z Holendrami. Wraz ze swoją drużyną narodową w Ergo Arenie świętował awans do strefy medalowej mistrzostw Europy. W ciepłych słowach wypowiadał się o Polsce i poziomie organizacji turnieju.

Grał pan w Ergo Arenie często z reprezentacją Serbii i mecze ligowe. Lubicie, jako cała reprezentacja, przyjeżdżać do Trójmiasta?
Lubimy bardzo przyjeżdżać do Polski, do Gdańska. Tutaj zawsze wszystko jest bardzo dobrze zorganizowane. Bardzo dużo ludzi przychodzi na mecze. Dużo ludzi też nam kibicuje. Przepięknie jest tutaj nam grać. Pamiętam oczywiście Ergo Arenę z racji meczów ligowych, ale także z kadrą osiągaliśmy tutaj dobre wyniki.

W Ergo Arenie zagraliście dwa mecze. Ten z Turcją okazał się dla was trudną przeprawą. Z Holandią było 3:0, ale to też nie było łatwe spotkanie.
Żadne z tych spotkań nie było dla nas łatwe. Możemy teraz już mówić o alibi. Podczas przygotowań mieliśmy duże problemy z kontuzjami. Ciężko to było wszystko poukładać. Ostatecznie znaleźliśmy się tutaj jako grupa, która grała na wcześniejszych mistrzostwach Europy. Cieszymy się z tego, że jesteśmy tutaj. Może jeszcze teraz nie gramy na najwyższym poziomie, ale mam nadzieję, że to nadejdzie. Teraz przed nami jeszcze ważniejsze mecze. Mam nadzieję, że techniki nam nie zabraknie, a serca z pewnością.

Nie zakwalifikowaliście się na igrzyska olimpijskie. Czy obrona mistrzostwa Europy jest w tym sezonie priorytetem?
Zgadza się. Przyjechaliśmy tutaj bronić mistrzostwa Europy. Ile zrobimy, zobaczymy, ale będziemy walczyć do końca.

Polska też chce walczyć o złoto.
Wiadomo, że wszyscy o to walczą. Nikt nic nie daje w prezencie.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Materiał oryginalny: Srećko Lisinac, środkowy reprezentacji Serbii: Lubimy przyjeżdżać do Polski, bo wielu ludzi nam tutaj kibicuje - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie