Wybrzeże Gdańsk bez problemów rozgromiło Stal Rzeszów

KM
Karolina Misztal
W niedzielne popołudnie na stadionie przy ul. Zawodników ani przez chwilę nie pachniało sensacją. Żużlowcy gdańskiego Wybrzeża bez najmniejszych problemów rozgromili Stal Rzeszów 63:27.

Dopiero trzeci raz w tym sezonie gdańscy kibice żużla mogli oglądać w akcji Wybrzeże na swoim stadionie. Wcześniej ze względu na niekorzystną pogodę odwołano aż dwa mecze mające się odbyć na gdańskim owalu. Tym razem aura dopisała, nic nie przeszkadzało więc w rozegraniu zawodów.

Stal przyjechała do Gdańska w zaledwie pięcioosobowym składzie. Wpisany do programu meczowego Dimitri Berge... źle zabukował bilet na samolot i nie dotarł nad polskie morze. Natomiast za Josha Grajczonka, który tego samego dnia jechał mecz w brytyjskiej Championship, stosowane było zastępstwo zawodnika. Zapowiadało się zatem na wyjątkowo łatwą przeprawę Wybrzeża i miłe popołudnie dla zgromadzonych w sile około 1,5 tysiąca widzów na stadionie.

Początek spotkania potwierdzał przedmeczowe przewidywania. Dwa pierwsze biegi gdańszczanie wygrali 4:2, w trzecim Renat Gafurow i Anders Thomsen przywieźli podwójne zwycięstwo i było 13:5 dla Wybrzeża. Warto wspomnieć, że w pierwszej gonitwie swój debiutancki punkt w barwach gdańskiej ekipy zdobył Hubert Łęgowik, który tego dnia jechał swój drugi mecz w sezonie. W czwartym wyścigu wreszcie zrobiło się ciekawie, gdy Kacper Gomólski musiał stoczyć zacięty bój o drugie miejsce z Wiktorem Lampertem. Popularny "Ginger" okazał się górą, a że jako pierwszy na metę wjechał Dominik Kossakowski, nasi żużlowcy znów wygrali 5:1 i prowadzili 18:6.

Następnie Thomsen z Gafurowem kolejny raz przywieźli podwójne zwycięstwo. Triumfalna seria Wybrzeża została przerwana dopiero w biegu szóstym, gdy w parze z Gomólskim jechał Aureliusz Bieliński, który na mecie stawił się ostatni i przez to w wyścigu padł remis. Za chwilę jednak 5:1 przywieźli Fajfer i Łęgowik, który tym meczem chciał udowodnić, że potrafi jeździć na odpowiednim poziomie. Tym samym po siedmiu biegach było 31:11 dla Wybrzeża.

W wyścigu dziewiątym po raz kolejny świetnie spisał się Łęgowik, który kapitalnie wyszedł spod taśmy i do końca nie oddał prowadzenia. Wraz z Fajferem znów odnieśli podwójne zwycięstwo i było 40:14 dla gospodarzy. Nasi zawodnicy spokojnie kontrolowali mecz, pewnie wygrywając kolejne biegi. Ciekawie było w gonitwie dwunastej, gdy długo po sensacyjne zwycięstwo jechał 16-letni Wiktor Lampart. Dopiero na ostatnim okrążeniu wyprzedził go Gafurow. Chwilę później podwójną wygraną przywieźli Fajfer i Thomsen i przed biegami nominowanymi było 58:20.

W drugim z nominowanych trener Mirosław Kowalik dał kolejną szansę gdańskim juniorom, Kossakowskiemu i Bielińskiemu. Niestety, Bieliński upadł i zszedł z toru, a jadący w pojedynkę Kossakowski nie poradził sobie z rzeszowską parą. Tym samym Stal wygrała pierwszy i jedyny bieg w tym meczu. Nie miało to już jednak żadnego znaczenia, bo w całym meczu gdańszczanie triumfowali 63:27.

Wybrzeże Gdańsk - Stal Rzeszów 63:27

Wybrzeże:
Oskar Fajfer 10+2 (3,3,2*,2*)
Hubert Łęgowik 10+1 (1,2*,3,1,3)
Renat Gafurow 10+2 (3,2*,2*,3)
Anders Thomsen (2*,3,3,3
Kacper Gomólski (2*,3,3,3
Aureliusz Bieliński 3 (1,0,1,1,w)
Dominik Kossakowski 8 (3,3,1,1)

Stal:
Nick Morris 9 (1,1,1,1,2,3)
Marcel Szymko 6 (0,2,2,0,0,2)
Dawid Lampart 8+1 (2,1,1,1,1,2*)
Wiktor Lampart 4 (0,2,0,0,0,2)
Mateusz Rząsa 0 (0,0,0,0,0)

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Joanną Fiodorow

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie