Awantura o stadion. Prezydent Gdańska i operator stadionu kontrują, a Energa ostro odpowiada

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Fot. Karolina Misztal
Energa, o czym informowaliśmy w piątek, nie będzie dłużej sponsorem tytularnym stadionu w Letnicy. Na argumenty koncernu odpowiedzieli Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska oraz Łukasz Wysocki, prezes Arena Gdańsk Operator. Riposta Energi była natychmiastowa i również ostra.

W piątek wieczorem stanowisko w sprawie przedstawiła spółka Arena Gdańsk Operator.

CZYTAJ TAKŻE: Energa nie będzie dłużej operatorem stadionu w Letnicy

"Nie możemy jednak ukryć zdziwienia formą zakończenia tego partnerstwa. O decyzji Sponsora dowiedzieliśmy się z mediów, a dopiero później otrzymaliśmy oficjalne pismo od Energa SA. (...) Nieprawdą jest argument, iż przez pięć lat trwania umowy sponsoringowej na terenie obiektu odbyły się zaledwie dwa komercyjne wydarzenia, które uznać można za ogólnopolskie. Podczas współpracy z Energa SA na Stadionie odbyło się łącznie kilkaset wydarzeń, w tym międzynarodowe, jak koncerty gwiazd, mecze ligowe i Reprezentacji Polski w Piłce Nożnej, m.in. tegoroczny pierwszy mecz o punkty z Włochami. W ubiegłym roku Stadion odwiedziło też znacznie więcej osób niż w latach ubiegłych (prawie 700 tysięcy), zarówno podczas dużych imprez, jak i na co dzień np. w ramach zwiedzania obiektu czy odwiedzin w Muzeum Lechii Gdańsk. W roku 2020 na Stadionie miały odbyć się m.in.: jedno z największych piłkarskich wydarzeń na świecie, czyli Finał Ligi Europy oraz wyprzedany w jeden dzień koncert Dawida Podsiadło. Ze względu na pandemię koronawirusa wydarzenia te zostały przełożone na inne terminy.
Pragniemy również wskazać, że z sumy 3 milionów złotych, które Sponsor wpłacał na konto Operatora, po odliczeniu świadczeń, takich jak udostępnienie loży czy biletów na imprezy w strefie SILVER i loży VIP, pozostawało ok. 2,5 miliona złotych.
Stadion ponosi też na rzecz Grupy Energa koszty związane ze zużyciem energii elektrycznej, które w zeszłym roku wyniosły ponad 2 mln złotych, co w czasie trwania całego kontraktu daje sumę ok. 10 milionów złotych. Kolejnym obciążeniem finansowym w wysokości ponad 600 tysięcy złotych była dla nas renowacja logotypu na elewacji obiektu, która odbyła się na koszt Operatora, na życzenie Sponsora.
Zaskakujące jest również odniesienie się do straty spółki Arena Gdańsk Operator, z racji faktu, iż nasza umowa z Energa SA jest kontraktem wskaźnikowo marketingowym. Dodatkowo, Grupa Energa sama wykazała za ubiegły rok straty w wysokości aż ponad miliarda złotych. Zgodnie z dotychczasową umową, Operator był rozliczany wyłącznie z opisanych w umowie świadczeń wobec Sponsora. Były one raportowane każdego roku i realizowane bez żadnych zastrzeżeń ze strony Energa SA. Raporty te są podstawą do wypłaty kwoty zawartej w kontrakcie. Kluczowe jest, że sam ekwiwalent reklamowy (AVE) z publikacji w mediach za rok 2019 wyniósł prawie 42 miliony złotych.
Nieprawdą jest również, że Operator złożył wymaganą dokumentację dopiero 30 września. Oferta została złożona wcześniej (11 września) w biurze Zarządu Energa SA (Energa Grupa Orlen) wraz z pismem przewodnim. Następnie, na prośbę przedstawiciela Energa SA wniosek sponsorski został wysłany ponownie, tym razem przez system na stronie Energa SA. Operator dotrzymał więc terminów wymaganych przez Partnera do rozpatrzenia decyzji.
Sposób zakończenia dotychczasowego partnerstwa jest dla nas dużym zaskoczeniem, biorąc pod uwagę długoletnią współpracę oraz ostatnie informacje od Pani Wiceprezes Zarządu Energa SA, Adrianny Sikorskiej. Zostaliśmy przez nią zapewnieni, że nasze rozmowy zostaną wznowione w poniedziałek. Oficjalna decyzja Energa SA wpłynęła do biura Operatora dopiero po pojawieniu się informacji w mediach.
Ubolewamy nad decyzją Energa SA, która zrezygnowała ze wspierania gdańskiego obiektu służącego mieszkańcom, jak i nad sposobem przekazania tej decyzji po latach współpracy. Dotychczasowy sponsor opuszcza nas w sytuacji wyjątkowo trudnej, kiedy trwa pandemia koronawirusa, przez co obiekt nie może funkcjonować w standardowym trybie. Potrzeba wsparcia branż najbardziej poszkodowanych, które reprezentują także obiekty związane z segmentem czasu wolnego, jak gdański stadion, jest w obecnych czasach szczególnie istotna. Świadomość tej potrzeby deklarują również przedstawiciele naszego państwa. Tym bardziej, decyzja Energa SA jest dla nas zawodem. - można przeczytać w oświadczeniu podpisanym przez Łukasza Wysockiego, prezesa zarządu Arena Gdańsk Operator.

CZYTAJ TAKŻE: Piękne partnerki piłkarzy Lechii Gdańsk ZDJĘCIA

Ogromnego rozczarowania decyzją zarząd Energi nie kryła prezydent Gdańska.

- To duże zaskoczenie i rozczarowanie, zarówna sama decyzja, jak i sposób jej zakomunikowania za pośrednictwem mediów. Trudno oprzeć się wrażeniu, że u jej podstaw leżą inne względy niż merytoryczne. Prezes Daniel Obajtek wielokrotnie zapewniał gdańszczan i mnie osobiście o wzroście zaangażowania spółki w sprawy lokalne i wsparciu sponsoringowym ważnych dla mieszkanek i mieszkańców naszego miasta i regionu wydarzeń kulturalnych i sportowych. Prawo do nazwy najładniejszego stadionu w Europie było tylko jednym z elementów dobrej współpracy Gdańska i grupy Energa. W tej sytuacji musimy przemyśleć sens dalszych rozmów z Energą obejmujący przecież zakupy energii wraz z przesyłem przez naszą samorządową grupę zakupową na kwotę blisko 100 mln zł rocznie, a także współpracę choćby przy rozwoju infrastruktury przesyłowej, elektromobilności czy wreszcie zapowiedzianej trzy dni temu realizacji elektrowni gazowej w Gdańsku. I kolejna sprzeczność: z jednej strony premier Mateusz Morawiecki obiecuje wsparcie dla branży eventowej w ramach kolejnej tarczy, a jego rządowa spółka tę branżę dobija - powiedziała Aleksandra Dulkiewicz.

Ostre stanowisko Energi na drugiej stronie

Na twardą reakcję Energi nie trzeba była długo czekać.

- Energa stanowczo protestuje przeciw szantażowaniu spółki przez Panią Prezydent m. Gdańska Aleksandrę Dulkiewicz z powodu decyzji o nieprzedłużaniu współpracy pomiędzy spółką a Areną Gdańsk Operator – operatorem stadionu w Gdańsku Letnicy - można przeczytać w odpowiedzi Energi. - Wypowiedź Pani Prezydent o sensie współpracy Energi i Gdańska w obszarze rozwoju infrastruktury przesyłowej, elektromobilności czy wreszcie zapowiedzianej realizacji elektrowni gazowej w Gdańsku budzi zdziwienie i niepokój. Przenoszenie osi sporu o sponsoring na relacje biznesowe uznać można za przejaw działania na szkodę Gdańska i zachwianie bezpieczeństwem energetycznym jego mieszkańców. Zamiast wzmocnić nadzór nad spółką zarządzającą stadionem, która pomimo optymalnych warunków od wielu lat odnotowuje straty, Pani Prezydent woli grozić utrudnianiem prowadzenia biznesu Enerdze, czyli drugiemu co do wielkości pracodawcy na Pomorzu (blisko 10 tys. miejsc pracy), który co roku do budżetu województwa przelewa ćwierć miliarda złotych. Przy czym pamiętać należy, że w ciągu roku to m.in. Pani Prezydent wyrażała niepokój o to, czy przejęcie kapitałowe Energi nie wpłynie negatywnie na wpływy podatkowe do budżetu miasta. Teraz zaś rzuca groźby, których spełnienie może przynieść taki właśnie efekt. Wypowiedzenie umowy na zakup energii przez samorządową grupę zakupową (do której należy m.in. port lotniczy, stadion, Gdański Zarząd Dróg i Zieleni czy Gdańskie Autobusy i Tramwaje) oczywiście dotknie w krótkiej perspektywie Energę, ale może oznaczać dla miasta i okolicznych gmin wyższe koszty modernizacji oświetlenia ulicznego, spadek bezpieczeństwa na drogach czy wzrost cen biletów komunikacji miejskiej, a przede wszystkim spowodować może zwiększenie kosztów zakupu energii, co bezpośrednio uderzy w mieszkańców Gdańska.

Spółka odniosła się do poszczególnych zarzutów.

"Nieprawdą jest, że operator stadionu i spółka przez wiele miesięcy negocjowały warunki nowej umowy. Do takiego etapu obie strony nie doszły, ponieważ oferta operatora stadionu została odrzucona po trwającej miesiąc analizie oferty otrzymanej zaledwie 22 dni robocze przed wygaśnięciem starej umowy sponsoringowej.
Nieprawdą jest, że przed wrześniem 2020 r. pomiędzy operatorem stadionu a zarządem spółki były prowadzone negocjacje. Do spotkania na szczeblu zarządów, gdzie tematem była sprawa sponsorowania stadionu, doszło dopiero na kilka godzin przed złożeniem oferty sponsoringowej, czyli 30 września 2020.
Nieprawdą jest, że AGO przesłała ofertę sponsoringową do spółki 11 września. Oferta została przesłana dwa tygodnie później, dopiero po tym, gdy tematem kończącej się umowy zainteresowała się lokalna prasa. Operator stadionu znał wymaganą przez spółkę procedurę, ponieważ korzystał z takiej formy składania wniosków sponsoringowych od kilku lat.
Nieprawdą jest, że na terenie obiektu w czasie obowiązywania umowy odbyło się łącznie kilkaset wydarzeń o charakterze masowym czy ogólnopolskim. Sam operator stadionu wylicza w przesłanym dokumencie oferty podsumowanie o wydarzeniach masowych: 17 w 2019, 13 w 2018, 9 w 2017, 12 w 2016. Spośród nich tylko dwa to koncerty muzyczne gwiazd światowego formatu. W październiku br. odbyły się dwa mecze Reprezentacji Polski w Piłce Nożnej. Były to pierwsze występy Polaków w Gdańsku od 2018 r. i od razu było to powiązane z wizerunkową wpadką dotyczącą warunków do gry na stadionie. Można to uznać za antyreklamę.
Energa apeluje do Pani Prezydent raz jeszcze, aby przyjrzała się sposobowi zarządzania stadionem i zweryfikowała przekazane Pani nieprawdziwe informacje." - można przeczytać w oświadczeniu Energi.

Cezary K. zatrzymany przez policję. Były menadżer R. Lewandowskiego podejrzany o kierowanie gróźb wobec piłkarza

Wideo

Materiał oryginalny: Awantura o stadion. Prezydent Gdańska i operator stadionu kontrują, a Energa ostro odpowiada - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie